Menu

Malowanie i weathering kartonowych modeli kolejowych – część 2, kolor

20 marca 2021 - Techniki modelarskie

W poprzednim wpisie było sporo o tym jak się przygotować do malowania i weatheringu kartonowych (i nie tylko) modeli kolejowych. Załóżmy, że model mamy sklejony w całości lub kilku sekcjach, które poszpachlowaliśmy i wymalowaliśmy podkładem (W przypadku mojego tendra: Mr.Hobby 1500). Podkład – jak każdą inną farbę – nakładamy w kilku cieńszych warstwach tak, aby dokładnie pokrył wszystkie elementy modelu. Dlaczego? Bo lepiej jest trzy razy płukać aerograf, niż raz drapać naddatek farby z modelu.

Główne części modelu wymalowane podkładem.

Oczywiście możemy pomalować model równomiernym kolorem, ale – w najlepszym wypadku – będzie wyglądał, jakby nasz pojazd właśnie wyjechał prosto z farbyki. Aby dodać realizmu naszemu modelowi, musimy kolor zróżnicować. Po pierwsze: aby oddać różnice w odcieniu farby, która miejscami spłowaniała wystawiona na słońce, w innych miejscach zaś pozostała ciemniejsza. Po drugie, aby nieco oszukać oko oglądającego model. Jak to? – zapytacie. Ano, nasz subiektywny odiór barw na małym obiekcie jest inny niż na wielkim. Dlatego musimy nieco podrasować subiektywny odbiór trójwymiarowości modelu. Ogólnie rzecz ujmując: przyciemniamy wklęsłości, a rozjaśniamy wypukłości.

Mamy do wyboru dwie techniki: preshading (wstępne cieniowanie) i modulację koloru.

Preshading

Preshading polega na tym, że warstwa koloru bazowego pokrywa podkład niecałkowicie, powiedzmy w 90–95 procentach. Dlatego podkład nie jest jednolitego koloru, tylko ma ciemniejsze i jaśniejsze strefy i w ten sposób wpływa na odcień koloru bazowego. Jako że zółcie i czerwienie z natury są gorzej kryjące niż inne kolory, preshading wybierzemy raczej dla nich, co oczywiście nie wyklucza tej techniki w przypadku kolorów niebieskich, czy zielonych (trzeba bedzie tylko nałożyć ciut cieńszą warstwę).

Przyciemnienia nie powinny mieć ostrych krawędzi, a delikatnie przechodzić od ciemniejszego do jaśniejszego. Oczywiście najłatwiej będzie to zrobić aerografem, lecz jeśli ktoś nie posiada „sikawki”, spokojnie można użyć pędzla. Mocno rozcieńczoną farbę nakładamy w kilku – kilkunastu warstwach (pamiętając, aby każda warstwa wyschła przed położeniem kolejnej) stopniowo zmniejszając malowaną powierzchnię. Im więcej warstw, tym mniej wyraźne będą „schodki” – czyli uzyskamy płynniejsze przejście od jasnego do ciemnego koloru.

Poniżej obrazek (czasem lepiej coś narysować, niż to opisywać), który pokazuje zasadę nakładania kilku warstw czarnej farby o kryciu 20%. Spodni prostokąt to biały podkład.

Efekt nałożenia na siebie kilku warstw o przezroczystości 20 procent na biały podkład

Wagon kryty ma dość prostą bryłę, więc preshading będzie odgrywał znaczącą rolę w rejonie wzmocnien burt i zastrzałów, jak równierz przy drzwiach. Malując lokomotywy mamy więcej pola do popisu. Zachęcam Was do poszukania materiałów o preshadingu w budowie modeli pojazdów pancernych, tam najlepiej widać jak to działa. Przyda się to zarówno przy malowaniu taboru cywilnego, jak i pancerki na szynach. Tu przypomnę mój wpis o malowaniu Panzertriebwagen 16.

Schemat pzyciemniania podkładu na pudle wagonu przy metodzie preshadingu.

Poniżej przykład lokalnego zastosowania preshadingu na zgarniaczach i czołownicy tendra. Tu, w zasadzie, mamy zabieg odwrotny, czyli rozjaśnienie czarnego podkładu, jednak mechanika efektu pozostaje ta sama.

W tym konkretnym przypadku rozrzedzoną białą farbę nakładałem pędzelkiem w postaci pionowych pasm w kilku przebiegach. Rozjaśniłem też zawory sprzęgów powietrznych, które będą malowane na czerwono.

Po malowaniu elementów kolorami czerwonym (Tamiya XF7) i pomarańczowym (Vallejo 72.008) tak przygotowanych uzyskamy następujący efekt.

Modulacja koloru

Modulacja koloru to tak na prawdę nałożenie kilku kolorów z tej samej gamy, tylko różniących się jasnością. W prakryce wygląda to tak, że malujemy cały model kolorem bazowym 2, a następnie przyciemniamy gdzie trzeba, nakładając kolor ciemniejszy 1, oraz rozjaśniamy w odpowiednich miejscach, nakładając kolor jaśniejszy 3, a nawet 4, jeśli mamy miejsca mocno spłowiałe. Kolor 4 przyda się też jeśli zdecydujemy sie na zrobienie obić, ale o tym napiszę we wpisie o wykonywaniu takich efektów.

Tu także obowiązuje zasada płynnego przechodzenia koloru w kolor, wszak modulujemy, a nie malujemy marmurek.

I teraz najtrudniejsze w tym wszystkim. Kolor trzeba zmodulować tak, żeby modelu nie przekontrastować (szczególnie jest to widoczne na modelach czołgów robionych wg szkoły Miga Jimeneza*), ale też nie zbyt lekko, bo modulacja zgubi sie pod kolejnymi efektami, zwłaszcza kiedy planujemy model mocniej poobijać i pokryć grubszą warstwą rdzy i kurzu. Najlepiej potrenować sobie na jakimś złomie modelarskim czy innym kanciaku.

1) kolor przyciemniony; 2) kolor bazowy; 3) kolor rozjaśniony; 4) kolor mocno rozjaśniony.

Modulację koloru zastosowałem przy malowaniu lokomotywy Zastal 410d.

Analogicznie do preshadingu, mamy strefy koloru jaśniejszego i ciemniejszego. Na poniższym schemacie malowania wagonu krytego: czerwone miejsca przyciemniamy, niebieskie rozjaśniamy.

Schemat stref modulowania koloru na pudle wagonu

W przypadku mojego tendra całość na gładko malowałem kolorem czarnym (Tamiya XF1), natomiast rozjaśniałem stopniowo używając mieszaniny wposmnianego czarnego z białym (Tamiya XF2). Można oczywiście dobrać sobie kilka szarości fabrycznych, tylko jak żona zobaczy rachunek za 15 farbek, to…

Zdjęcie celowo prześwietlone, aby było wyraźniej widać modulację czarnego koloru.

Rozjaśnienia występują na wierzchnich powierzchniach oraz w górnych rejonach burt. Dolne partie burt oraz wszelkie zakamarki pozostają ciemniejsze. Lepiej to widać na górnym zdjęciu.

Na tak przygotowany model nakładamy kalkomanie, następnie rozdzielającą warstwę lakieru bezbarwnego, i możemy nanosić na model kojelne efekty.

* Miguel Jimenez (czyt. migel himenez) – znana postać w światku modelarskim. Właściciel fabryki chemii modelarskiej marki AMMO oraz wydawca magazynu „Weathering”. Mig jest propagatorem pewnego stylu w modelarstwie zwanego szkołą jimenezową lub szkołą hiszpańską, gdzie im więcej rdzy, brudu, zniszczeń, obić i zadrapań, tym lepiej.

2 myśli nt. „Malowanie i weathering kartonowych modeli kolejowych – część 2, kolor

  • Pingback: Tender 30D42, sztywnoramowy Floridsdorf – malowanie modelu - Kartonowa kolej

  • Pingback: Malowanie i weathering kartonowych modeli kolejowych – część 1, wstęp - Kartonowa kolej

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Udowodnij, że nie jesteś robotem *

    Secured By miniOrange