Bo w tym całym brudzingu chodzi o to, żeby mieć model brudnego wagonu, a nie brudny model wagonu. I tej trudnej sztuki uczę się cały czas. Nie będę ukrywał, że zarówno technik, jak i inspiracji szukam głównie u modelarzy „plastikowych”, bo większość „kartoniarzy” woli modele klejone w standardzie. Często słyszę (czytam) pytania: „jak brudzić?”, „z czego robisz patynę?”, a pytający oczekuje szybkiego „leku na całe zło*”. Oświadczam zatem: nie ma lekko i nie da się tego opowiedzieć w trzech zdaniach ani w jednym fejzbócznym komentarzu.
Zanim opowiem co to jest ten weathering kartonowych modeli kolejowych i jak się go robi, czeka Cię dosć obszerne wprowadzenie do tematu.
Wprowadzenie do malowania
Jeżeli decydujesz się na model malowany, to trzeba Ci wiedzieć, że musi ulec zmianie cały proces budowy modelu w stosunku do sklejania „w standardzie„. Przede wszystkim twierdzenie niektórych modelarzy, że farbą się da zakamuflować błędy jest całkowicie fałszywe. Otóż malowanie jeszcze bardziej uwidacznia błędy, niechlujstwo i nieczystość w sklejaniu.
Co przed malowaniem?
Najważniejsze, to zapoznać się dokładnie z modelem i przemyśleć cały proces budowy. Co więcej, pracę trzeba sobie podzielić na takie etapy, aby było łatwiej pomalować poszczególne sekcje modelu, bo może się okazać, że po sklejeniu nie sięgniemy narzędziem w niektóre strefy i zostaną niepomalowane. Dlatego też rzadko kiedy model sklejamy ściśle według instrukcji projektanta. Co więcej, trzeba pewne elementy dorobić, inne przerobić, jedne rozciąć, tu i ówdzie naciąć lub nagnieść, a w innych zaszpachlować łączenia. A to dlatego, że w wycinance niektóre rzeczy są po prostu narysowane, a my malując model spowodujemy, że znikną.
Wybór chemii
Generalnie rzecz ujmując chemię modelarską służącą do kolorowania można podzielić na tę rozcieńczaną wodą (akryle) i rozcieńczaną specyfikami organicznymi (oleje i emalie). Każda z grup ma swoje wady i zalety, a dobór należy podporządkować swoim preferencjom oraz warunkami w domy czy w pracowni.
Na pewno będziemy potrzebować: farb, rozcieńczalników do nich, lakierów bezbarwnych (matowego i błyszczącego). Dobrze też zaopatrzyć się w chemię do czyszczenia (aceton lub podobny śmierdziel, który usunie farbę z pędzli, palet czy aerografu). Dobrze jest też mieć płyn na kalki i płyn maskujący. Do imitacji pyłu i rdzy często używa się suchych pigmentów lub startej na pył suchej pasteli.
Więcej o farbach przeczytasz tutaj.
Narzędzia
Nasze kolory musimy w czymś wymieszać – paletka malarska, małe zlewki laboratoryjne a nawet wytłoczka plastikowa po lekarstwach oraz pipetki (jednorazowe lub wielorazowego użytku). Farbki musimy też nanieść na model, i tu będą przydatne pędzle, ale nie zaszkodzi też mieć aerograf 🙂 Do tego: patyczki do czyszczenia uszu, papierowe ręczniki kuchenne, gąbka, wykałaczki. Nieocenionym narzędziem są taśmy maskujące. I tu odradzam te tanie malarskie taśmy ze sklepów budowlanych. Są zbyt toporne do modelarstwa, bywają pomarszczone i w efekcie rzadka farbka modelarska podcieka pod nie. Tu nie warto oszczędzać, zaopatrz się w porządną cieniutką taśmę maskującą (ja używam taśmę marki Tamiya), zwłaszcza, że nie zużywa się jej w kilometrach i jedna rolka starcza na długo.
Więcej o narzędziach przeczytasz tutaj.
Warstwy
Weathering to nie jest przetarcie suchym pędzlem po pomalowanym modelu, ale mozolne budowanie efektu warstwa po warstwie, z zastosowaniem nawet kilku technik na jednym elemencie modelu. Wielu modelarzy kartonowych impregnuje karton różnymi specyfikami np. Capon) jeszcze przed wycinaniem części – to jest pierwsza warstwa. Ja osobiście tego nie robię. Owszem są elementy, które nasączam paraloidem lub rzadkim klejem cyjanoakrylowym, ale robię to tylko celem usztywnienia kartonu, kiedy element jest cienki i nieusztywniony karton byłby zbyt wiotki, a drugi przypadek to wzmocnienie kartonu przed szpachlowaniem i szlifowaniem. Na karton aerografem nanoszę podkład (primer) nieco rozrzedzony, aby wsiąknął nieco w strukturę papieru. Primer NIE MOŻE BYĆ NA BAZIE WODY, bo pofałduje nam model. Ja używam podkładów z mikrofillerem (wybaczcie angielszczyznę, nie wiem jaką to ma polską nazwę) od Mr.Hobby (Gunze) ale mogą być też innych firm, a „na upartego” może to być dowolna matowa emalia (np. Humbrol, Revell czy Tamiya enamel – ta w kwadratowych słoiczkach).
Primer pełni kilka funkcji. Po pierwsze jest swoistym impregnatem dla kartonu, po drugie ujednolica powierzchnię kartonu, a po drugie wyciąga na wierzch wszystkie babole, które popełniliśmy podczas sklejania. Po pomalowaniu jednolitym kolorem od razu widzimy gdzie model trzeba uzupełnić szpachlą, którego nita zapomnieliśmy, a gdzie mamy dziurę czy szparę. Primer podnosi też włoski które mogą być na kartonie pozostałością po obróbce – te należy usunąć drobnym papierem ściernym (800 lub drobniejszym).
Po uzupełnieniu ubytków malujemy kolor bazowy lub wykonujemy wstępne cieniowanie, czyli preshading, a dopiero na warstwę preshadingu kładziemy jednolity kolor bazowy. Po położeniu koloru bazowego przychodzi czas na pierwszą warstwę rozdzielającą.
Warstwa rozdzielająca ma za zadanie utrwalenie tego co pod nią oraz ochrona przed ewentualnym starciem w trakcie pracy nad efektem, który jest nad nią.
Jeśli nakładamy kalkomanie, to pod nie musimy nałożyć warstwę błyszczącego lakieru bezbarwnego, aby nie dopuścić do wystąpienia efektu srebrzenia kalki. To nic innego jak tylko mikropęcherzyki powietrza uwięzione między farbą a filmem kalkomanii – zjawisko wysoce niepożądane. Na kalki nanosimy kolejną warstwę lakieru, jako zabezpieczenie.
Następnymi warstwami będą: obicia i otarcia, warstwa rozdzielająca, washe, warstwa rozdzielająca, pudry/suche pastele, lakier wierzchni.
Spis technik
Preshading: wstępne zróżnicowanie jasności podłoża pod jednolitą warstwę koloru bazowego częściowo przezroczystego w efekcie końcowym moduluje kolor bazowy.
Modulacja koloru: malowanie kolorem bazowym miejscowo rozjaśnianym i przyciemnianym barwami pochodnymi. Dostępne są specjalne zestawy farb (np. MiG Ammo, lub AK Interactive) do modulacji koloru zawierające kolor podstawowy oraz po dwa odcienie jaśniejsze i ciemniejsze.
Pigment/sucha pastela: nanoszenie proszku w postaci pigmentu lub startej suchej pasteli na powierzchnię modelu – głównie przy imitacji zapylenia czy osadzenia sadzy/rdzy.
Suchy pędzel: przetarcia elementów pędzlem, na który został zanurzony w farbie a następnie farba niemal całkowicie została z niego starta. Stosowany np przy uzyskaniu metalowych błyszczących krawędzi, ale też rozjaśnienia koloru bazowego na wypukłościach.
Wash: Mocno rozrzedzona farba nakładana w załamaniach powierzchni modelu, ma za zadanie wueksponować strukturę 3D powierzchni modelu a czasem zaimitować osadzanie brudu w zakamarkach.
Filtry: bardzo transparentny kolor nakładany równomiernie ma kolor bazowy; przydatne w zmianie tonacji koloru bazowego oraz zmianie kontrastów przy wielokolorowym kamuflażu pojazdów wojskowych.
Zacieki: imitacja brudnych, rdzawych lub oleistych zacieków np. przy użyciu gotowych efektów typu streaking…
Spękania: ciekawy efekt uzyskiwany przy użyciu specjalnego płynu typu crackle.
Złuszczenie: efekt złuszczonej farby wierzchniej uzyskany przy pomocy gotowego efektu worn effect.
Obicia:
- malowane pędzlem;
- gąbeczkowane;
- metodą na sól;
- metodą na lakier do włosów;
- z użyciem chipping efect.
*Cytat z piosenki Krysi Prońko 🙂


Jedna myśl nt. „Malowanie i weathering kartonowych modeli kolejowych – część 1, wstęp”
Pingback: Malowanie i weathering kartonowych modeli kolejowych – część 2, kolor - Kartonowa kolej