Viking_BB (Marcin)
Mój modelarski życiorys jest chyba dość zwyczajny. Zacząłem sklejać kartony jako nastolatek – na przełomie lat ’80 i ’90. Były to głównie wycinanki Małego Modelarza. Nie miałem wtedy sprecyzowanych zapatrywań ani na tematykę, ani też na skalę modeli. Kleiłem to, co akurat było dostępne w kiosku. Potem nastąpiła dwudziestoletnia przerwa w modelarstwie (życie aktywnego młodego mężczyzny nie sprzyja takiemu hobby jak modelarstwo). Niecałe dwa lata temu dziesięć lat temu (końcem 2013 roku) postanowiłem wrócić do starej pasji. Wybrałem kolej, bo zawsze podobały mi się i prawdziwe pociągi i ich modele, zwłaszcza te jeżdżące – kupione w Składnicy Harcerskiej, a wyprodukowane w DDR przez firmę PIKO.
Prywatnie: jestem szczęśliwym tatą 4 córek, przyjacielem wszystkich kotów i mieszkańcem Zaolzia. Na moją pasję nie mam tyle czasu, co koledzy o pokolenie starsi, atoli dzieci mam w w szkole, tudzież czasu sporo poświęcam na inne działalności jak na przykład prowadzenie stron internetowych. Broni jednak nie składam, jeno lepię wieczorami moje małe pociągi!
Adam_Cook_Bomb
Witam Wszystkich w moim pierwszy wpisie.
Dziękuję na wstępie za zaproszenie mojej skromnej osoby do współtworzenia tej strony.
Na początek kilka słów o sobie.
Od urodzenia mieszkam w pięknym kolejowym miasteczku Nowe Skalmierzyce. Chociaż do dzisiaj pozostał jedynie niewielki fragment infrastruktury kolejowej, to jej ślady są widoczne wszędzie, od słupków bram zrobionych z szyn, przez płoty zrobione z desek po wagonach, aż po wściekle zielone wiatrołapy przed wejściem do domów – farba do malowania wagonów z tutejszych warsztatów.
Pociągi i wszystko co z nimi związane zawsze były w mim życiu obecne, a to przede wszystkim dzięki fantastycznej bocznicy kolejowej, gdzie składowano szyny i podkłady oficjalnie, a nieoficjalnie – najlepszy plac zabaw na świecie, a dzięki SOK-istom również szkoła przetrwania i ucieczki (nigdy mnie nie złapali 😉 )
Modelarstwo kartonowe zostało zaszczepione mi przez znajomego mojego ojca, który na początku podarował mi sklejony model, później dostałem kilka Małych Modelarzy i tak się zaczęło – trwa do dzisiaj.
I tak sobie kleję modele już ponad 25 lat, na początku wszystko co się dało kupić, ale ostatnio kolej jest na pierwszym miejscu na macie – również zacząłem pomału projektować modele kolejowe – w większości udostępnione za darmo w sieci.
Prywatnie: szczęśliwy mąż swojej żony i tata Ani i Kuby, a całość uzupełnia 13-letni pies (podobno york) i bliżej nieokreślona liczba rybek i ślimaków w akwarium.
Patryk K.
Patryk, zwany Pingwiniastym. Mieszkaniec jednej ze śląskich miejscowości ulokowanej między Katowicami, a Bielskiem. Młody (na razie), spokojny, opanowany, cierpliwy. Przede wszystkim kolej, a poza koleją – żagle..
Łukasz „Orzech”
Na co dzień szczęśliwy mąż wspaniałej żony i tata szybko rosnącego małego Maksa, mieszkaniec Redy w woj. pomorskim, niedaleko wybrzeża Bałtyku. Zawodowo siedzę w IT, a po godzinach prowadzę stronę i profil na instagramie Nut Only Papercraft, gdzie zamieszczam zdjęcia i relacje sklejonych modeli.Pasja do modeli i sztuki można powiedzieć, rodzinna, tata od lat skleja modele plastikowe i papierowe (co udzieliło mi się już w dzieciństwie), mama zajmuje się malarstwem. Interesują mnie głównie modele kolejowe, ale też nietypowe konstrukcje (szczególnie niemieckie z II WŚ, łodzie i samochody) w różnych skalach i materiałach, chociaż najczęściej sięgam po 1:25, 1:76 i 1:87. Przy konstrukcji często używam druku 3D, elementów laserowych, ostatnio eksperymentuję z żywicą. Projektuję też elementy, modele i inne w 3D (co sprawia mi niesamowitą frajdę).
Irek
Kiedyś dośle coś o sobie…
Jerzy
Mieszkam na Śląsku i zawodowo jeżdżę ciężarówką. Sklejam modele kartonowe, w których jest maksimum ruchomych części 🙂
Członek Honoris Causa
Ś.P. Zdzisław Kołoda
Honorowym członkiem naszej ekipy jest Zdzisław Kołoda, który może nie pisze artykułów, ale od lat wspiera naszą działalność na różnych polach – szczególnie w terenie. Spotkać go możecie co roku na Sosnowieckiej imprezie modelarsko-kolejarskiej.
Członkowie nieaktywni
Szymon Rutkowski
Witam, jak to widać wyżej nazywam się Szymon, mieszkam we Wrocławiu – jednym z chyba ważnych miast dla kolei w Polsce. Aktualnie mam 12 lat, choć zmienia to się dosłownie z każdym rokiem, bowiem urodziny mam 30 grudnia. Sklejam głównie 'hazerówki’, choć ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie do skomplikowanych, dużych modeli. Oprócz kolejek sklejam też samoloty w skali 1:33. Na całe szczęście mieszkam dość niedaleko sklepu WAK-u, więc mogę szybko zaopatrzyć się w modele ;). Aktualnie chodzę do 8 klasy, przez co czasu mam coraz mniej – ale zawsze znajdzie się na modele wieczorek, poranek czy godzinka wolnego 🙂 Jednym z moich ulubionych parowozów jest TKt48 (zwany uszatkiem). Jak do tej pory nie miałem zbytnio okazji bywania na konkursach albo spotkania z resztą załogi… Ale może kiedyś się to zmieni?
Mikołaj Łuszczyński
Jak już wszyscy fani Kartonowej Kolei wiedzą, nazywam się Mikołaj Łuszczyński i na tą chwilę (2022 r) mam 12 lat (niedługo skończę 13). Mieszkam w podwarszawskim Piasecznie (w którym jest kolejka wąskotorowa). Moja pasja związana z pociągami zaczęła się, kiedy sześć lub siedem lat temu dostałem pod choinkę prosty zestaw kolejki elektrycznej PIKO. Mój pierwszy model Kartonowy skleiłem właśnie z pobieralni w Kartonowej Kolei (jeszcze na czarno-białym papierze). Do dzisiaj wykonałem wiele kartonowych pociągów, a ich liczba stale rośnie.
Hubert
Koneser budowania modeli dziwolągów wszelkiej maści, bez ograniczeń tematycznych. Preferuje standard z subtelną nutą waloryzacji. Mieszkaniec Wrocławia, rocznik ’92, bosman żeglugi śródlądowej. Jak ktoś chętny zbić piankę we Wro, można śmiało uderzać!
Zdzisław R.
Dziękuję za za proszenie do Kartonowej Kolei. Swój modelarski życiorys zacząłem podobnie jak inni – od „Małego Modelarza”. A było to chyba dość dawno… Sklejałem różne modele z przewagą kartonowych. W ostatnich latach sklejam w większości modele kolejowe. Inspiracją są dla mnie wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to mieszkałem obok dużej stacji węzłowej w Pyskowicach na Górnym Śląsku. Parowozy wyglądały wtedy inaczej niż dziś – pordzewiałe, zdekompletowane resztki w skansenach i na „pomnikach”. Wtedy porządnie jeszcze dymiły i były wyczyszczone i błyszczące „tłustą oliwą”, zadbane przez rywalizujące ze sobą drużyny maszynistów. Swoje modele kolejowe zacząłem budować w skali H0 (1:87) z myślą, że będę miał co ustawić na dioramach, które planowałem wykonać. Aktualnie buduję już większe modele parowozów w skali 1:45. Przyznam, że na swej półce mam już zakupione do wykonania dwa duże modele parowozów w skali 1:25. Tak więc podążam ścieżką rozwoju – „od najmniejszych modeli do największych”.
Zaproszenie do współpracy
Jeżeli sklejasz kartonowe kolejki, i chciałbyś współuczestniczyć w tworzeniu tej strony – skontaktuj się ze mną! 🙂
marcin (małpka) jakubcowie (kropka) pl


Jedna myśl nt. „Nasza załoga”
Pingback: Życzenia noworoczne 2021 - Kartonowa kolej