Jakiś czas temu pisaliśmy o Miniboxach – serii malutkich modeli rodem z Czechosłowacji. W najgłębszych czeluściach spaczonego vikingowego umysłu powstała myśl „A może by tak polskie koleje w 1:300…” a potem kolejna „Zróbmy system, który będzie odpowiedzą na ten czechosłowacki”.
„Chłopy! Robimy własne Miniboxy!” – zostało zakomenderowane, a odpowiedź była natychmiastowa: „Robimy!”. Kto może, pomoże. Kto umie rysować, a nie umie kleić będzie projektował, kto umie kleić, a nie umie rysować będzie kleił surówki. Nazwę i logotyp zaproponował w przypływie entuzjastycznego lizidupstwa Orzech, a nikt z pozostałych nie miał odwagi zaoponować 😉

„Wspólnymy siłamy budowalymy…”1 i oto przedstawiamy Wam pierwsze modele z serii VikingBox.
Założenia
Z początku założenie było tylko jedno: tabor w 1:300. Następnie: poza taborem może jakieś budynki i podstawki z torowiskiem, aby w końcu przyjąć formę: cały system z podstawkami dającymi się dowolnie konfigurować jak w modularstwie.
Jako, że Miniboxy są objęte prawami autorskimi, wszystko musieliśmy narysować de novo we w miarę zwięzłym stylu. Do dyspozycji mamy moduły, które można dowolnie zestawiać, a tory zawsze się zejdą (tu zainspirowaliśmy się FREMO2. Można dowolnie budować trasy, a nawet miasta.
Tego staraliśmy się uniknąć 🙂

Rysowanie
Projektantami modeli są Viking i Orzech. Zdawałoby się, że narysowanie pudełka w corelu czy inkscape to dość proste zadanie, jednak zachowanie charakteru obiektu przy jednoczesnym maksymalnym uproszczeniu to duży kompromis. Niby można by zrobić prostopadłościany i namalować na ścianach sylwetki pojazdów, ale kto by to chciał sklejać.

Nasze modele składają się czasem z kilku brył, ale już na pierwszy rzut oka wiemy jaki pojazd jest przedstawiony.
A teraz wisienka na torcie. Nasz przyjaciel Zdzicho Kołoda (właściciel wydawnictwa ZETKA) zmorzony ciężką chorobą, w ramach rekonwalescencji zabrał się za rysowanie maluszków także. Przygotował dworzec Rybnik i kilka pomniejszych modeli.
Sklejanie testowe
Postanowiliśmy sprawdzić każdy z modeli, czy jest „sklejalny”. Testy „skelajności” przeprowadzał znany Wam szajbus Jerzy. Jerzy postanowił udowodnić, że modele w takiej skali można zwaloryzować. Interpretacje modeli widać poniżej.



Widząc tak malutkie modele pomyślałem, że przyjmę wyzwanie i spróbuję skleić. Pomyślałem że takie małe to raz dwa złożę, ale nieeeeee. Przecież ja mam coś z głową, i muszę pokombinować przy modelu. Za łatwo by było zrobić prosty model – taki głupi jestem. Musiałem kółka porobić i pomalować, zderzaki i części imitujące zaczepy. Dłubaniny troszkę jest, ale to z mojego chorego podejścia. Wózki starałem się zrobić w 3D, i w miarę wyszły. Miał jeździć, ale na razie dałem sobie z tym spokój. Ogólnie: fajnie się je klei, mimo bardzo malutkich elementów, wszystko pasuje do siebie, a i dla tych z wyobraźnią jest pole do popisu. Polecam wyzwanie, bo bardzo malutkie modele ale bardzo ładne.
Jerzy Z. – znany zwyrodnialec modelarski
Ps: Tu widać że rozmiar nie ma znaczenia![]()
No dobre, nie tylko Jurek sklejał testowo. Viking, Orzech i Zdzicho też sklejali swoje modele.







Kilka słów na początek
Idea prostoty modelu VikingBox wynika z jego skali. Nie będziemy tu stosować wymyślnych zabiegów czy technik. Zalecamy następującą kolejność działań: bigowanie > wycinanie > retuszowanie > zginanie > klejenie.
Staraliśmy się wskazywać miejsca newralgiczne na naszych modelach za pośrednictwem następujących oznaczeń.

Podstawki warto podkleić tekturką (na przykład piwną 1 mm). Po pierwsze celem utwardzenia, po drugie można weń wetknąć patyczki/druciki imitujące drzewa/pale/słupy.
Kreatywni modelarze zapewne będą chcieli dorobić zieleń do makiety. W tej skali optymalnym będzie przyklejenie do powierzchni trawników warstwy sody kuchennej i pomalowanie na zielono. Drzewa można zrobić z drucików czy wykałaczek. Pamiętajmy, że 10 metrowe drzewo będzie w tej skali miało wysokość nieco ponad 3 cm.
Do makiet można dodawać elementy spoza naszego zbioru, na przykład pomniejszając modele innych wydawnictw do skali 1:300. Niby nie widzimy przeszkód, jednak należy pamiętać, że przy pomniejszeniu z H0 mamy faktor 29%. To znaczy, że niektóre elementy będą naprawdę baaardzo drobne, a czasami grubość kartonu zacznie mieć duży wpływ na dopasowanie elementów modelu. Jeśli masz modele w skali 1:200 czy 1:150 będzie łatwiej, ale modeli większych niż H0 raczej nie polecamy pomniejszać.
Zestaw startowy
- Zespół EN57 AKM1049 POBIERZ PDF
- Zespół EN57 2059 POBIERZ PDF
- Lokomotywa ET22 POBIERZ PDF
- Wagon węglarka Eaos 408W POBIERZ PDF
- Wagon zbiornikowy 408S POBIERZ PDF
- Wagon kryty Gags 401Ka POBIERZ PDF
- Wagon cysterna 406R POBIERZ PDF
- Wagon osobowy 120A POBIERZ PDF
- Wagon osobowy, piętrowy Bhp POBIERZ PDF
- Moduły w formacie A (trasa-prostokątne) KATALOG
- Moduły w formacie B (kątowe) KATALOG
- Moduły w formacie C (kwadratowe) KATALOG
- Małe budowle (strażnica przejazdowe, szopy) POBIERZ PDF
Modeli będzie z biegiem czasu przybywać, warto więc zaglądać na nasze strony z katalogami modeli. W komentarzach napiszcie jakie modele byście chcieli zobaczyć, a my zobaczymy co się da zrobić 😉
Do roboty!


10 myśli nt. „VikingBOX – premiera nowego systemu modeli w skali 1:300”
Kapitalna sprawa! Gratuluję pomysłu i samozaparcia. Spróbuję zmierzyć się z tą skalą, choć już przy 1:87 dostaję nerwicy 😀 No ale kto powiedział, że ja mam równo pod sufitem? 🙂
Działam zatem. I jak podziałem to się podzielę efektami 🙂
Czekamy z niecierpliwością na efekty zabawy 😀
jest jeszcze taka czeska strona z darmowymi modelami pociągów, autobusów i tramwajów w skali 1:300
Ooo! Brawo za znalezisko,
https://doprava.unas.cz/modely.html
Ile tam tego jest łomatkokochanaaaa 😮
Cała strona jest fajna – zdjęcia, mapy…
Pięknie dziękuję za tego linka 🙂
to miło 🙂
Ein sehr schönes Projekt. Sind bei den Modulen auch Bahnhöfe, Betriebswerk, Lokschuppen, Drehscheibe geplant?
Ja, aber das wird Zeit brauchen. Grüße.
👍 Das sind gute Nachrichten 😊