Podróżując przez Słowację postanowiłem zwiedzić główny dworzec kolejowy w Bańskiej Bystrzycy. To spory węzeł kolejowy, i stoi tan na bocznicach kilka „smakołyków”., którym zrobiłem kilka fotografii. Sam dworzec to brzydki socrealizm, choć na halę główną wpada światło przez monumentalny witraż.
Na stacji krzątają się „Nurki” (Spalinowozy czeskiej serii 754) ze składami osobowymi i towarowymi. Model tej lokomotywy wydano w skali 1:87 w Czechach.
Na bocznicy stoi Radziecki „kombajn” do odśnieżania torowiska PSE-A.
Samotna cysterna Zaes czekała sobie na fotografa. (podobną 406Ra wypuścił Answer w skalach 1:25 i 1:45 oraz Modelik w skali 1:25)
Jeśli ktoś zna przeznaczenie wózków tego typu – chętnie dowiem się do czego służą poza zarastaniem chaszczami.
Pług typu 411s był produkowany w Polsce, ale był sprzedawany także naszym południowym sąsiadom. Stoi i czeka na zimę 🙂
Dość daleko stał sobie wagon pocztowy serii Da-k. Model tego wagony w skali 1:87 był wydany w czeskim czasopiśmie ABC


Niedaleko małej szopy stała sobie para ciężkich manewrowych spalinowozów serii 746.002
W zwiedzaniu dworca kolejowego towarzyszył mi młody miłośnik kolei – sześcioletni Słowak Matuško.
































































3 myśli nt. „Bańska Bystrzyca 2020 – relacja Vikinga z wakacji cz. 2”
Zazdroszczę urlopu 🙂
Pług typu 411s mógłby doczekać się 1:45 lub 1:25 🙂
Najbardziej spodobał mi się spalinowóz serii 745 który jest do sklejania z bestr w skali 1/87 i „kombajn” radziecki pse-a oraz te porośnięte chwastami wózeczki ?
Pingback: Ciekawostki kolejowe Słowacji, czyli Vikinga opowieści wakacyjne 2021 - Kartonowa kolej