Witam,
Budowa Hutnika idzie do przodu. Od ostatniej relacji doszło trochę rzeczy, takich jak:
- -resory (przednie)
- -siedzenie w kabinie
- -klocki hamulcowe (przednie)…
…i trochę innych rzeczy, których nie umiem nazwać 🙂




Ta relacja jest krótka, ALE to nie koniec.
Poza tematem
Byłem ostatnio Złotostockiej kopalni złota, a tabor kolejki zainspirował mnie do odwzorowania jej w kartonie. Niestety gdy wydrukowałem wszystko (gkw.tw53.webd.pl) okazało się, że drukarka odmówiła współpracy. Gdy zostanie ona naprawiona, od razu skleję lokomotywy i wyśle relację.

Na placu stała lokomotywa Ld1 (dołowa) w formie pomnika, przesyłam zdjęcie. W kabinie jestem ja we własnej osobie, dzięki czemu widać, jak ona jest karykaturalnie mała (ja mam 150 cm wzrostu, a musiałem się schylać).
Pozdrawiam Szymon


3 myśli nt. „Bn2t Hutnik w skali 1:25 – relacja Szymona, cz. 3”
Jak sam autor wycinanki napisał na Facebooku, siedzenie nie jest o tyle siedzeniem, co skrzynia na węgiel – nie wiedziałem, dlatego się poprawiam.
Najważniejsze, że wynosisz lekcje i zwracasz uwagę na fakt, że… ktoś Ci zwraca uwagę i przekazuje informacje. Za parę lat będziesz ekspertem 🙂
*skrzynią