Witam!
Tu powinna być relacja z ET22-2000, ale o tym później. Dzisiaj prezentuję (po krótkiej przerwie) kolejny model. Jest to Bn2t Hutnik od WAK, wydany w roku 2018. Model jest w skali 1:25.
Troszku historii
Z internetu nie można dowiedzieć się za wiele na temat Hutnika – nie ma też za dużo zdjęć. W takich przypadkach warto zasięgnąć do innego źródła wiedzy, czyli książek. Wręcz legendarna książka pana Bogdana Pokropińskiego „Parowozy wąskotorowe produkcji polskiej” mówi, że 10 parowozów tego typu zostało zakupione przez Hutę „Jedność” w Siemianowicach Śląskich. Miały być one nadzwyczaj niskie (wysokość wynosi ok. 2,2 metra). Wyprodukowane zostały w Fabloku w roku 1958. Pracowały do lat ’90. Do dzisiaj zachowały się 2 egzemplarze (jeden w Sochaczewie w kolorze czarnym i jeden w Tłuszczu przed dworcem PKP w kolorze zielonym – i to ten będę sklejać).
A tera troszku o modelu
Sam model – jak twierdzi wydawca – ma trudność 3/5 – czyli myślę, że dobrą dla mnie.Chciałem mieć coś trudniejszego na ferie (u mnie we Wrocławiu zaczynają się 31 stycznia – czyli wtedy jak to piszę), ale nie tak, żebym stwierdził „za trudne” i odłożył na później. Ponieważ (chyba) nie było na stronie jeszcze Hutnika, będę informował o ewentualnych rzeczach, których trzeba unikać.
I teraz do sedna, czy raczej relacji.
Pierwszą częścią były boki ostoi oznaczone jako 1aL, 1aP, 1L, 1P. Po wycięciu ich i naklejeniu na laserowo wyciętą tekturkę prezentują się tak:

Następnie trzeba połączyć je za pomocą… Hmmm… Przedniej belki? Oraz takiego jakby łącznika na środku długości, wtedy wygląda to tak:

A następnie trzeba dokleić tylną belkę, która wygląda tak:

No i przyszedł czas na koła. Jedno koło składa się z 9 elementów, a sklejenie zajmuje mi ok. 15 min.

Po naklejeniu na ostoję model prezentuję się dość dobrze:

Tu koniec relacji, a teraz wyjaśnienia:
- dot. Adfika: budowa niestety stoi w miejscu od dawna, zaczęły się ferie, w międzyczasie miałem małe przemeblowanie pokoju i kilka części się zgubiło. Tak więc najprawdopodobniej budowę zacznę od nowa/wydrukuje nowe części, ale to za jakiś czas.
- dot. ET22: napisałem w poprzednim wpisie, że 30 grudnia wrzucę nowy post z „turbobykiem”, bowiem 30 grudnia miałem urodziny. Niestety jednak nie wyrobiłem się i miałem zrobione bardzo mało, a potem zaczęła się szkoła – 7 klasa jest dość wymagająca, więc nie miałem zbytnio czasu. Teraz, po ok. miesiącu mam gotowe pudło, a po ukończeniu dolnej partii hutnika zrobię resztę. Wpis będzie, ale dużo później niż zakładałem.
Tak więc: modelarskie pozdrowienia, Szymon Rutkowski
Trzy słowa od Ojca Założyciela:
Dla uściślenia: „boki ostoi” to ostojnice, a „przednia i tylna belka” to przednia i tylna czołownica.


6 myśli nt. „Bn2t Hutnik w skali 1:25 – relacja Szymona, cz. 1”
Też mam model ET22-2000, ale jeszcze nawet nie zacząłem go sklejać.
to od razu podpowiem, że trzeba uważać przy przodzie i tyle, aby wychylenie na boki było odpowiednie 🙂
Dzięki
dopiero teraz się zorientowałem, że pominąłem dwie części: na górze i dole ostojnic to one są połączone. nie wiem jak te części się nazywają ale nie było z nimi trudności.
już za niedługo druga część… po festiwalu, na którym niestety nie będę… :`(
Pingback: Bn2t Hutnik w skali 1:25 – relacja Szymona, cz. 2 - Kartonowa kolej