Menu

Adolfik 1:25 + dodatkowe części – od Orzecha

18 czerwca 2021 - Darmowy model, Galeria modelu, Relacja z budowy, Warsztat

Adolfik, zarówno jako pojazd, jak i model, mają już swoje lata. Mimo to nie przestały mnie fascynować. Do tego stopnia, że kilka lat temu zacząłem projektować swojego Adolfika w skali 1:45 (oczywiście nadal 'się robi’), nabyłem też od kolejkowego kolegi Lecha laserowo wycinane Adolfiki w skalach H0, N i Z (te za jakiś czas obiecuję zrecenzować).

Jak wiecie, od kilku(nastu) miesięcy rzeźbię Stonkę. Pojawiło się już kilka relacji, na ten konkretny egzemplarz od samego początku był jakiś pomysł, który oczywiście ewoluował. Był nasyp i opuszczona bocznica, było 'bagienko’, most, kanał pod bocznicą, plac manewrowy, w końcu plac betonowy na złomowcu. Stonce miał towarzyszyć ASF EL16, prowadząc ją 'na żyletki’ we wszystkich tych konfiguracjach.

Pomyślałem – skoro Stonka jedzie na złom, może by tak EL16 też jej potowarzyszył. W sensie złomowania. I tak narodziła się w mojej głowie pewna idea.

Idea jak to idea kiełkowała, kiełkowała, aż wyrósł z niej 'model odpoczynkowy’ od Stonkowej drobnicy wózkowej. Jak każdy model odpoczynkowy, musiał być maksymalnie zdetalizowany. Zagadałem więc do Artura i Adama (Panowie, dzięki za masę świetnych zdjęć i porad), postanowiłem, że zmienię wnętrze, dorobię trochę elementów – i się nimi podzielę.

I tak w naszej Pobieralni znajdziecie dodatkowe części do Adolfika w skali 1:25, które za zgodą Adama pozwoliłem sobie opublikować. Bezpośredni odnośnik TUTAJ.

Sam model powstawał względnie szybko. Klei się go wyśmienicie w oryginale, tak jak go Adam zaprojektował. Zacząłem od ostoi i szkieletu:

Koła wydrukowałem na podstawie swojego projektu skali 1:45, zamocowałem 'luźno’ na osiach, aby dopasować potem szerokość, gdyby coś mi się w Stonce 'nie zgrało’.

Przyszła pora na wnętrze. I tu troszkę popłynąłem. Przeprojektowanie i zaprojektowanie części trochę zajęło, no i w pewnym momencie sprawiło, że poczułem chęć odpoczynku od modelu odpoczynkowego 😉

Zaczynamy od podłogi. Części projektowałem jako zamienniki lub uzupełnienia do oryginalnych elementów, zamieściłem proste rysunki, ale w głównej mierze opierać się należy na instrukcji od Adama i numeracji oryginału.

Pora na całe 'centrum sterowania’, czyli konsoletę z przyciskami, wihajstrami i masą tabliczek. Tutaj zaprojektowałem elementy od nowa, robiąc miejsce pod uplastycznione zegary, itp.

Pora na pokrętła wszelakie. Powoli powstają też ściany. Musiałem je wkleić zanim dorzucę pozostałe elementy. Powstały też uszczelki okien.

Wkleiłem całość, razem z łańcuchem nam miejsce jeszcze przed wklejeniem ścian. Przyszła też kolej na siedzisko i kilka skrzynek. Nie było łatwo ich wkleić bez pomazania klejem już zwaloryzowanych elementów. 'Korba’ z wydruku 3d.

Ściany na miejscu, tu kończy się większość dodatków ode mnie – no, może poza stopniami ze zmienionym ryflem, dopasowanym do zamiennika cz. 1 (podłogi kabiny).

Dokleiłem wyposażenie zewnętrzne. Zanim to jednak zrobiłem, pomalowałem całość ścian, dokleiłem uszczelki zewnętrzne okien. Spora modyfikacja to wycięcie drzwi. I przyklejenie ich tak, żeby wyglądały na otwarte siłą.
Malowanie poprzez nakładanie warstw farby różnej gęstości, twardym pędzlem, stosując różną 'fakturę’, bez podkładu, jako podstawa do późniejszych efektów.

Pora na trochę efektów, zabrudzeń, wash. No i powoli dach. A wcześniej napis KASACJA, inspirowany pewnym zdjęciem z internetu.

Zależało mi na uszkodzeniach blachy – utwardziłem krawędzie, podciąłem nożykiem, zaszpachlowałem i odpowiednio przeszlifowałem. Na to kolor, wash, efekty rdzy. Kilka dziur. 'Zdarcia’ blachy osiągnięte bardzo prosto – kapka kropelki na palcu, 'przyklejamy się’, odrywamy warstwę papieru, malujemy na odpowiedni kolor, krawędzie brudzimy i 'rdzawimy’.

Jak już widzieliście, wycieraczki pourywane, szyb nie ma, zamiast nich dykta z klejonego podwójnie 'plecami’ forniru, nieco postarzanego washem i farbą.

Na koniec jeszcze mech, kilka ton rdzy, brudu, zacieków, kurzu. I chyba to mamy.

Galeria końcowa:

Podsumowując, bardzo przyjemny model, łatwy w klejeniu, świetnie spasowany. Jak to każdy 'model odpoczynkowy’ zajął trochę nieplanowanego czasu 😉 Ale efektem jest paczka dodatkowych części, którą, przypominam, możecie pobrać TU.

Adolfik wyląduje na podstawce ze Stonką i jeszcze kilkoma innymi elementami dioramko – podstawki. 'pozostańcie nastrojeni’ jak to mawiają przyjaciele z wysp. Niedługo relacja z budowy podstawki i pozostąłych elementów, no i kontynuujemy relację Stonki. Będzie też obiecana recenzja Adolfików w skalach H0, N i Z od Lecha.

Z modelarskim,
Orzech

2 myśli nt. „Adolfik 1:25 + dodatkowe części – od Orzecha

  • Pingback: SM 42 Orzecha – relacja z budowy cz. 9 - podstawka - Kartonowa kolej

  • Szymon

    Super! Ja też wysłałem swoją pierwszą relację przez maila, ale nie wiem kiedy dojdzie…????

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Udowodnij, że nie jesteś robotem *

    Secured By miniOrange