To ja, ślepy z delirką Jerzy. Dawno już wziąłem na warsztat Ty51, ale dopiero teraz go pokazuję.
Jest to model w wielkości H0, wycięty laserowo z GPM. Cały malowany. Imitacja nitów zrobiona kropkami z kleju wikol, odbłyśniki w lampach są zrobione specjalnym flamastrem, a imitacja żarówek to kropka wikolu na druciku.






Ogólnie fajnie się go składało, nie było żadnych dużych problemów, wszystko w miarę pasowało. Jedynie co mnie boli, to to, że niestety nie jest modelem jeżdżącym. Ale nic straconego, mam drugi. Tak więc, moim zdaniem (jak i wcześniejsze modele które skleiłem z GPM) jak najbardziej nadają się nawet na makietę.


Pozdrawiam Jerzyk.


3 myśli nt. „Ty51 w skali 1:87 – mini relacja i mini galeria modelu”
Wygląda super!!!
Przepiękny! Ja zacząłem niedawno też sklejać Ty51, ale z normalnej wycinanki nie laserowej. Na razie sklejony został kocioł.
Model ładnie zrobiony, wspaniale by uzupełniał każdą makietę jako pomnik. Reflektory lepsze niż w modelu fabrycznym.