Menu

Tramwaj z miejscami leżącymi – relacji cz.1

17 czerwca 2022 - Opis taboru, Relacja z budowy

Tak, tak, już w tytule widać wyraźnie mój pociąg do czarnego humoru. Otóż z miejsc leżących można było skorzystać dopiero po śmierci, bo dziś porozmawiamy sobie o tramwaju pogrzebowym, który zaprojektowano do wożenia trumien.

Nie tak dawno, dawno temu, nie tak znów daleko, daleko…

W trakcie I Wojny Światowej odległość szpitali (Lainz oraz Pflegeanstalt am Steinhof) w zachodniej części Wiednia* do centralnego cmentarza na drugim końcu miasta była zbyt duża dla wygłodzonych koni wiedeńskich przedsiębiorstw pogrzebowych, a wojsko skonfiskowało sprawne ciężarówki. Zaszła więc potrzeba użycia innego środka transportu – tu na scenę wchodzi „Leichenwagen” (wagon doczepny) le 7031.

Pierwsze takie linie istniały między dużymi szpitalami a Wiener Zentralfriedhof (Cmentarzem Centralnym w Wiedniu). „Bilet” kosztował od 370 do 450 koron i był znacznie droższy niż opłata dla pasażerów „stojących”. Później zbudowano także pojazdy le 7032 oraz le1 7033.

Do 1928 roku tym niezwykłym środkiem transportu przewieziono na miejsce spoczynku ponad 33 000 zmarłych – wtedy wóz został zezłomowany.

Jedyne dostępne w internetach zdjęcie tego tramwaju pochodzi z gazety „Wiener Bilder” z 24 grudnia 1922 r.

Dwa łyki techniki…

Wóz doczepny le 7031 powstał z przebudowanego wozu typu B 46 – wykorzystano głównie podwozie. Pojazd został zaprojektowany tak, aby mógł pomieścić 12 trumien. Każda z nich była ulokowana w oddzielnym przedziale, poprzecznie do kierunku jazdy. Wagon ten był zazwyczaj ciągnięty przez czerwone (osobowe) tramwaje typu A lub B.

Model został zaprojektowany przez mojego kolegę Mariusza Barona w wielkości H0, a następnie – na moją prośbę – przeskalowany do 1:45. Z mojej strony model został poddany kilku modyfikacjom.

* Dla mojego pradziadka mieszkającego we wsi pod Bielskiem (dziś Bielsko-Biała) Wiedeń był stolicą państwa. Było t miasto o bardzo dobrze rozwiniętej sieci tramwajowej.

4 myśli nt. „Tramwaj z miejscami leżącymi – relacji cz.1

Kuba

Kuszetka pierwsza klasa 😉 Fajnie byłoby się „przejechać” takim tramwajem w ostatnią podróż 🙂 Trzeba koniecznie to uwzględnić w swojej ostatniej woli.
A tak serio – ciekawy temat. Jeszcze się nie spotkałem z takim modelem, ba – nawet nie wiedziałem , że takie pojazdy szynowe istniały. I jak tu nie lubić modelarstwa 😀
Standardowo życzę powodzenia w budowie.

p.s. tak, tak – również mam ciągoty do czarnego humoru 😉

Odpowiedz
Szymon

A krzyżyk z przodu to logo nowej fabryki? Coś jak Konstal 😀

Odpowiedz
    Viking_BB

    Hahaha nooo coś jakby 😉

    Odpowiedz
      szymon r

      czy może raczej logo Trupowego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego TPK Wiedeń…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange