Menu

ST43 Marcina Friedricha – opis budowy i galeria modelu

23 lutego 2021 - Galeria modelu, Modele naszych czytelników, Relacja z budowy

Model ST43 został wydany przez wydawnictwo Answer w skali 1:25 kilka lat temu. Ponieważ swoją pracę na kolei rozpoczynałem na tych lokomotywach, z sentymentu postanowiłem model zbudować. Nieco przerażony byłem ilością detali m. in. na wózkach jezdnych, poza tym dotychczas wszystkie modele wykonywałem w skali 1:45. A więc budowę rozpocząłem dokładnie 08.10.2020, jak sugerowano w wycinance od wózków jezdnych.

Opis budowy

Generalnie połowę czasu budowy zajęła mi właśnie ta część lokomotywy. Mnogością detali, a więc katorżnicze wycinanie wahaczy, łbów od śrub, gięciu sprężyn itp. dwa miesiące jak z bicza. Bardzo szczegółowe okazały się silniki trakcyjne, dla modelarza masochisty sam miód. Budowa na tym etapie przebiegała sprawnie poza brakiem 12 szt. wydrukowanych przez wydawnictwo podkładek pod mocowanie maźnic tzn. w sumie powinno ich być 24 a było 12. Planując prace z wyprzedzeniem da się uniknąć takich niespodzianek i dodrukować braki.

Po wózkach przyszła kolej na ostoję. Wszystkie arkusze zawierające poszycie lokomotywy przed wycięciem pomalowałem akrylowym lakierem bezbarwnym za pomocą wałeczka welurowego. Ponieważ wszystkie elementy były dość długie z obawy przed zwichrowaniem postanowiłem zastosować się do rady wydawcy i stosować klej bez dodatku wody, a więc niezastąpiony butapren. W zasadzie nie mam się do czego przyczepić, budowa przebiegała bez żadnych przeszkód, wszystko pasowało idealnie. Zbiornik paliwa w wycinance jest bardzo delikatny tak więc postanowiłem wszystkie ściany wzmocnić, oraz dodatkowo oszkieletować.

Problemy pojawiły się przy dachu. Środkowa część szkieletu była zbyt wysoka, cała wręga podłużna biegnąca przez środek jest do skrócenia o 1mm. Pomiędzy wręgi poprzeczne wstawiałem widoczne na zdjęciach wzmocnienia, dzięki którym poszycie dachu nie zapadało się na kolejnym etapie. Porażką okazało się poszycie części dachu nad kabinami. Te elementy wykonałem przy pomocy niezawodnej szpachli samochodowej. Do retuszowania wyciętych elementów stosowałem farbki Hataka z kolorami z serii tabor PKP. Dach w całości pomalowałem Pactrami kolor szary A39 z dodatkiem koloru rdzawego przy waloryzacji.

Na zakończenie do budowy modelu zakupiłem jedynie koła wycinane laserowo. W ramach smaczków od siebie dodałem dwie duże gaśnice, stoją w kabinie B, tak jak to miało miejsce w realu oraz kuchenkę na pulpicie. Dodałem też skrzynkę z urządzeniem czuwaka przy zbiorniku paliwa. 

W sumie przy modelu spędziłem cztery miesiące, sam model jest raczej wymagający i nie należy do łatwych. Prace zakończyłem 07.02.2021.

Marcin Friedrich.

Galeria skończonego modelu

2 myśli nt. „ST43 Marcina Friedricha – opis budowy i galeria modelu

Mikołaj Łuszczyński

WOW! PIĘKNE!

Odpowiedz
Szymon

Robi imponujące wrażenie ???? ja sklejam też rumuna ST43 ale w H0 i od Zetki

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange