Menu

PX29-1704 – Michał Mancarz prezentuje relację z budowy modelu

24 czerwca 2020 - Modele naszych czytelników, Relacja z budowy

Krótko na mój temat:

Pozdrawiam wszystkich czytelników. Mam na imię Michał, a lat przy okazji już trochę za sobą, bo 29. Pociągi i klejenie modeli nie są moją typową pasją tak jak wielu innych osób, których dzieła (bo inaczej tych prac nazwać nie mogę) mam okazję podziwiać na łamach tej strony internetowej. Lubię jednak usiąść czasem przy biurku i zrobić coś kreatywnego. Proszę pamiętać jedynie, że w klejeniu jestem kompletnym amatorem, oraz nie dysponuję przydatnymi do tego celu narzędziami.

Wstęp do klejenia:

Obiektem mojego zainteresowania był Parowóz Wąskotorowy PX29-1704. Udało mi się go zdobyć podczas pobytu w Warszawskiej „Stacji Muzeum” podczas „Dnia Maszynisty” jeszcze w zeszłym roku. Pamiętam, gdy wskazałem sprzedawczyni na gotowy model i zapytałem o szczegóły, natomiast Pani dała mi do zrozumienia” „Ale wie Pan, że jest to model do samodzielnego sklejenia?”
Oczywiście – wiedziałem i odpowiedziałem z rozmachem „I właśnie o to chodzi!”

Model przeleżał w szafie sporo czasu, ale wreszcie nadeszła właściwa pora!

Przygotowania i spostrzeżenia:
Byłem zadowolony, że model wydrukowany jest na grubej kartce rodzaju blistra, dzięki czemu jest lekko połyskujący nawet bez używania lakieru, a także wydaje się to lepszym rozwiązaniem niż karton dla takiego typowego amatora, którym jestem ja. Pomimo swojej prostoty widać włożony wysiłek przy projektowaniu go. Świadczy o tym przygotowany opis i krótka historia pierwowzoru.

Nie tylko wycinanka – kilka ciekawostek na temat pierwowzoru to bardzo miły dodatek

Nie pozostaje nic innego jak przygotować kilka podstawowych narzędzi:

Wycinanka i instrukcja:

Po rozłożeniu kartki ukazuje mi się wycinanka, oraz – instrukcja złożenia modelu. Jest bardzo czytelna i dobrze zrealizowana. Na uwagę zasługuje również garść zawartych porad! Dla takiego amatora jak ja były one niezwykle pomocne podczas wykonywania modelu. Świetna sprawa!

Klejenie i praca z modelem

Wycinając podwozie modelu – jak widać zastosowałem się do porady i używam uszkodzonego – niepiszącego długopisu. Faktycznie nagięcie krawędzi przy linijce bardzo potem pomaga przy późniejszym składaniu.

Trochę żałuję, że nie dokumentowałem każdego kroku po kolei, na poniższym zdjęciu widać gotowe podwozie, płytę podłogi, oraz wycięty kocioł parowozu. Do kotła jeszcze powrócę, bo sprawił mi delikatny problem.

W moim przypadku najpierw lubię wszystko wyciąć i przygotować elementy, a potem brać wszystko naraz i sklejać. Nie wiem, czy jest to dobra metoda, ale w następnej kolejności wyciąłem kabinę maszynisty.

Z uwagi na zakrzywienie dachu, oraz duży rozmiar części – po złożeniu i wstępnym sklejeniu – dla lepszego przywarcia elementów dach kabiny maszynisty przygniotłem delikatnie linijką, aby elementy lepiej się dopasowały do siebie. Jak widać dach lekko odstaje na końcu, ale naprawiłem to w kolejnym kroku.

Płyta podłogowa przyklejona do podwozia, natomiast na płycie podłogowej znajduje się  już gotowa i przyklejona kabina maszynisty. Kocioł czeka na swoją kolej (i tak, wiem że położony jest odwrotnie w tym momencie 😀 )

Sam kocioł był jedną z trudniejszych rzeczy do przyklejenia… A to dlatego, że nie posiadał on „zakładek” od spodu. Mogłem zostawić fragment białego blistra do zagięcia – wtedy przyklejenie by było łatwiejsze… I owszem – wiem – przód kotła ma zakładki, a z tyłu dociskamy ten element do kabiny maszynisty… Ale mimo wszystko jako amator poradziłem sobie z tym zadaniem średnio i efekt końcowy sklejenia nie zadowolił mnie w pełni. Dobrym pomysłem natomiast było wcześniejsze „Nagięcie” kotła na krawędzi linijki – dzięki temu stał on się bardziej elastyczny i łatwiej było go zaokrąglić – niestety z boku powstało lekkie wgniecenie – bardziej wprawni modelarze wyłapią tę wadę od razu – ja zauważyłem ją dopiero po przyklejeniu, więc… postanowiłem, że zostanie już tak jak jest.

Kolejnym elementem do przyklejenia były światła, oraz kominy. Kominy… Również nie miały zakładek od spodu, więc można powiedzieć, że podobnie jak w przypadku kotła „wszedłem ponownie do tej samej rzeki”. Natomiast zaletą kominów jest fakt, iż są one wyprofilowane od spodu i dobrze dopasowują się do krzywizny kotła.

Krótkie spojrzenie na instrukcję, no i klejenie moim zdaniem najtrudniejszego elementu modelu – kilkuczęściowego komina głównego. Jak widać do doskonałości wiele brakuje temu elementowi, ale… udało się! Dokleiłem też dodatkowe elementy podwozia, które nie tylko urealistyczniają model, ale czynią go stabilniejszym obniżając środek jego ciężkości.

Kolejnym elementem do sklejenia był tzw. tender. W stosunku do lokomotywy był on łatwiejszy, ale nie pozbawiony trudności – szczególnie wyzwaniem były dla mnie jego wypukłości, oraz nierówności.

Efekt klejenia daleki jest od profesjonalizmu, ale ja byłem z niego zadowolony. Najważniejszy jest przecież fakt sklejenia modelu i efekt końcowy.

Oczywiście nie mogło zabraknąć świateł 🙂 Ogólnie rzecz biorąc – w klejenie wkręciłem się tak mocno, że przy dokumentowaniu tendra zapomniałem o większej ilości fotek 🙂

Nie pozostaje więc nic innego jak zrobić kilka fotografii gotowego modelu. Zabawa była przednia, cały proces wymagał dokładności i cierpliwości, a nawet prosty model jak widać jest dużym wyzwaniem dla kogoś, kto jest w tym temacie amatorem. Ostatecznie jednak stwierdzam, że wyzwaniu podołałem, a Parowóz ze swoją węglarką będzie teraz ozdobą przyciągającą wzrok.

Mam nadzieję, że zarówno moja relacja zdjęciowa jak i opisowa przypadła Wam do gustu. Serdecznie gratuluję pomysłu dla założyciela strony „Kartonowa Kolej”, oraz wszystkich osób które wspierają tę inicjatywę.
Życzę dalszego rozwoju, sukcesów i powodzenia w „zarażaniu” ludzi pasją do modelarstwa! 🙂

Dziękujemy ogromnie! – redakcja 🙂

Dziękuję też mojej koleżance, która była inspiracją i motywacją do wykonania tego projektu. Tak, Droga „Wiedźmo” Ty wiesz, że o Tobie mówię 🙂

Stoi na stacji Parowóz papierowy
Px29, model wąskotorowy
z własnego wysiłku, sklejony ręcznie
prezentuje się dumnie, wygląda bajecznie

Mimo, że autor w sklejaniu jest nowy
model wśród ozdób – nietuzinkowy!

Pamiętaj więc, modelarzu młody
Twórcze zabawy, nie wychodzą z mody
Sklejaj modele bez żadnej obawy
Bo najważniejszy element – element zabawy!

Pozdrawiam serdecznie!
Michał 🙂

5 myśli nt. „PX29-1704 – Michał Mancarz prezentuje relację z budowy modelu

Artuto

Sklejony jak najbardziej poprawnie. Polecam retusz krawędzi.
Za to autor powinien dostać w ucho za ustawienie kół w parowozie 😀

Odpowiedz
    Michał

    Serdecznie dziękuję za opinię 🙂
    Rozmyślałem nad retuszem krawędzi, ale bałem się popsuć model, gdyż mógłbym nie poradzić sobie z doborem odpowiedniego koloru flamastra (o ile retuszuje się flamastrami 😀 )
    Także zostawiłem model w spokoju tak jak jest 🙂

    Odpowiedz
  • Pingback: Kolejowe wycieczki Mikołaja Łuszczyńskiego – cz. 2 - Kartonowa kolej

  • Łukasz85

    Super model! Ile kosztował? Chciałbym zbudować taki ale jeżdżący a ta kartkówka byłaby super szablonem dla mnie.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Udowodnij, że nie jesteś robotem *

    Secured By miniOrange