Menu

Polski pancerny wagon motorowy wz. 28 – model w skali 0 – cz. 3 relacji z budowy.

9 lipca 2019 - Relacja z budowy

Zdanie: “…minęło trochę czasu, ale nie próżnowałem…” powinno zaczynać każdy mój wpis. Tak się składa, że moje budowy ciągną się wiele miesięcy i są przerywane innymi projektami, ale jak dotąd nie porzuciłem żadnego projektu 🙂

Pancerny wagon motorowy wz. 28 jest niemal gotowy. Wymaga tylko podstawki ze sporymi chaszczami i odrobinę pudru tu i ówdzie. Wszak ma pokazywać wagon porzucony na bocznicy.

Krótko o malowaniu. Całość nadwozia została pomalowana na bazowy kolor farbką AK RC033 (Khaki green).

A następnie nieco zmodulowałem kolor przyciemniając odcień. Na wszystko poszły washe. Farbki z serii Real Color AK są mocno matowe, więc praca z washem była drogą przez mękę (znacznie przyjemniej pracuje się washem na gładkiej powierzchni).

Pancerny wagon motorowy WZ. 28 - model kartonowy w skali 0

2 myśli nt. „Polski pancerny wagon motorowy wz. 28 – model w skali 0 – cz. 3 relacji z budowy.

Borysio

Z tymi projektami to tak już jest, że jedne są realizowane na bieżąco, a inne czekają na zmiłowanie. Jeden z moich rozpoczętych projektów czeka już 7 lat i nie zarzuciłem go. Ale do rzeczy: Ten pancerny wagon motorowy jest pojazdem szynowym chyba tylko z nazwy bo nawet kół nie widać, ale na na torze jednak stoi. W mojej nomenklaturze zakwalifikował bym go do “pancerki”. Tak właśnie określam, czyli wrzucam do jednego wora wszystko to co widuję na Festiwalach Modelarskich przynależnych ogólnie mówiąc – wojskowości. Widzę tutaj pudełko, czyli pancerz, a na nim działo. Zastanawiam się co tu oceniać ? Czy karton jest równo pazaginany na krawędziach, czy na stykach nie ma zbyt szerokich szpar ? Czy nity są w równych rzędach, równych odstępach i czy mają odpowiednio wyoblone łby. Acha, i czy blachy są elegancko pobrudzone i czy rdza ich za mocno nie pozżerała. Na Festiwalach wagony pancerne stoją obok parowozów. Zakwalifikowane są bowiem do jednej klasy. Osoboście nie odważył bym się podjąć dokonania oceny jednego i drugiego modelu. Marcinie nie krytykuję oczywiście bardzo pięknie, starannie wykonanego modelu bo sam je buduję (chciaż nie takie) i wiem doskonale ile pracy to wymaga. Jednak od dawna nurtuje mnie właśnie ten problem, tj. ocenianie tych modeli w jednej klasie na zadadzie znienawidzonej (zwrot z Waszego Regulaminu) reguły – podoba, nie podoba. Podobnie sprawa się ma z klasą, jaką spotkałem na jednym z Festiwali, “Pojazdy szynowe z ruchomym układem jezdnym”. No i soi obok siebie parowóz i dwuosiowy wagon towarowy. Jak te dwa modele podawać ocenie ? Każdy mój tender jeździ sobie swobodnie na swoich kółkach, ale parowóz na razie nie. Pracuję dopiero nad tym. Ja tylko taak… Jednak nie bez powodu… Otóż pomyślałem, że jako KOORDYNATORowi Waszego wrześniowego Festiwalu da to do myślenia. Na koniec : Oczywistym dla mnie jest jeżeli w jednej klasie (bez podziałów) znajdą się dwa parowozy, w tym jeden z podwoziem ruchomym. Będę pierwszym, który będzie szukał jego budowniczego aby mu pogratulować. Nie spotkałem jeszcze takiego. Może u Was ktoś coś takiego pokaże ? Wówczas dużo się nauczę. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia.

Odpowiedz
    Viking_BB

    Dotykasz dość szerokiego problemu podziału na klasy oraz trudności w ocenie odbiegających od siebie tematycznie modeli. Cóż myślę, że o ile większa ilość klas wpłynęłaby znacząco na ocenianie, to wymyka się kwestiom organizacyjnym. Przypadku MPM w Bielsku-Białej mamy 60 klas kartonowych w seniorach. Sędziowanie kończymy grubo po północy, bo to “podoba-nie podoba” wcale nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać. W komisji jest zawsze co najmniej troje sędziów a spór często bywa zaciekły, i wtedy nie ma “podoba/nie podoba” tylko są konkrety techniczne brane pod uwagę.

    O ile zgodzę się z Tobą, że ciężko zestawić pancerkę szynową z parowozem, to idąc tym tropem powinniśmy rozdzielać także lokomotywy od wagonów, parowozu od Dieseli…

    Poza tym, na każdym konkursie bywa inaczej.

    Tak, czy inaczej, bardzo dziękuję Ci za głos w “ogólnej dyskusji” nad kierunkami rozwoju imprez modelarskich. Ja bardzo cenię sobie zdanie innych modelarzy, którzy potrafią swoje zdanie uzasadnić i podać konkretne przykłady na poparcie swoich tez. Może uda się nam wypracować jak najmniej “kolizyjną” metodę przeprowadzania konkursów.

    Pozdrawiam Cię ciepło i nieustannie zapraszam do B-B 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange