Właśnie zjechał z taśmy montażowej. Model jak widać na zdjęciach. Nie jest trudny w budowie ale trzeba zwrócić uwagę na parę szczegółów.

Kolejność montażu elementów czołowych – ja wybrałem inną niż w instrukcji, najpierw kleiłem boki, dopiero później dokładałem przód i spód.


Według mnie jest to lepsze, można docisnąć sklejki (trójkąty), żeby uzyskać pewniejsze łączenie. Podobnie z klejeniem pudła wagonów, tu trzeba też przemyśleć kolejność montażu podłogi. Nie wiem, co lepsze, czy najpierw przykleić podłogę do ścian i następnie doklejać dolną część podłogi czy najpierw na stole połączyć obydwie części podłogi i dopiero teraz doklejać do ścian.



Odwieczny problem sklejania profili zamkniętych.
Najważniejsza rzecz to taki dylemat. Czy robimy model do postawienia tylko na płaskiej powierzchni (stół, gablota) czy to ma być model na szyny. Jeśli ta druga wersja to niestety czeka nas przeróbka. Rozmiar szyn wydrukowanych w modelu i wózków nie pasuje do rozstawu H0! Widać to na zdjęciu poniżej.

Na szczęście ten rozmiar jest za duży, więc łatwo go zmniejszyć.
Wózki zostały rozcięte i zwężone do 20 mm, koła poszerzone aby mogły stać na szynach i gotowe.

Ja dysponuję modelem z wydania I, może następne wydania będą poprawione, pisałem do nich, ale nie wiem czy zostanie to uwzględnione, trzeba po prostu na to uważać.
Zmodyfikowałem też sposób montowania wagonów na wózkach. Model jest długi, na makiecie może sobie stać, ale do transportu w takiej końcowej formie za bardzo się nie nadaje. Ponadto miałem taki kaprys, aby model można postawić nie tylko na prostym odcinku toru, ale również na łuku. Zastosowałem prymitywny, ale chyba skuteczny sposób widoczny na fotografiach poniżej.


W tym wykonaniu wózki są skrętne (ale delikatnie, bez szaleństw) i skład fajnie się poddaje wygięciu co widać na fotografiach.






Do zobaczenia na szlaku (kolejowym), Adam

