Witojcie
Jedziemy dalej z meblowaniem domostwa. Tym razem duża izba – największe pomieszczenie w domu. Inspiracją był środek oryginalnego domu z oryginalnie pozostawionym wyposażeniem – żaden skansen. Raczej znak czasu i niejako przestroga, że nieistotny jest status społeczny, bo gdy przyjdzie czas, to nic ze sobą nie weźmiemy.
Jednak gdy jesteś w takim domu, to miło jest pomyśleć o ludziach i o ich łzach czy uśmiechu. Ktoś przecież wycierał kurze z mebli, ktoś przebierał pościel, ktoś rano wyciągał tę kawę z szafki i parzył drugiej osobie. Ktoś rozmawiał, ktoś się cieszył, ktoś się martwił. Niech ten ktoś będzie już teraz spokojny.
początek

Odpowiednie dla mnie meble oraz ich wymiary, jak zwykle znajdowałem w internetowych ogłoszeniach i starałem się mniej więcej je odwzorowywać. Materiał to przede wszystkim karton i papier.
Jedni powiedzą, że ładne, drudzy, że nie wyszło, ale to dla Was jest ta relacja. 🙂
Podwójne łóżko małżeńskie. Pościel standardowo z kartonu i pomalowanej chusteczki.















Piec kaflowy. Karton, papier milimetrowy, ołówek, farba i lakier. Piec w oryginale był wbudowany w ścianę – z jednej strony wychodził na pokój, a druga strona miała kuchnię kaflową.









Szafka. Wzorowałem się na meblu z PRLu, jednak jest tutaj trochę mojej inwencji – przy projektowaniu dopasowałem ją by weszła między drzwi, a piec.




Szafa. Trzydrzwiowa duża szafa, zamykana na klucz, bez klamek. By otworzyć drzwi wsuwałeś rękę w zagłębienie. W oryginale drewno lakierowane na wysoki połysk.






Stolik z krzesłami











Wazon z kwiatami na stolik. Wykałaczka potraktowana wiertarką modelarską, a kwiaty to pomalowany suszony cząber (przyprawa wykorzystywana w kuchni).









Gotowy środek przy drobnym oświetleniu prezentuje się następująco:







Dziękuję, że wytrwaliście taką ilość zdjęć i za to, że jesteście. Do następnego. 🙂


2 myśli nt. „Dom w wielkości H0 – część 5”
A zegar jakis bydzie? W PeeReLu bylo troche popularnych modeli.
Nie bydzie. Szczęśliwi czasu nie liczą 😛