Tak sobie powolutku kleję maluszka. Wnętrze w zasadzie już jest prawie skończone, jeszcze tylko kilka drobnych poprawek malarskich, i może gaśnica…
Niestety pomniejszanie modelu ciągnie za sobą groźbę kłopotów związanych z grubością kartonu. Tu też w kilku miejscach musiałem podciąć odrobinkę, a w 1 miejscu brakło mi jakieś pół milimetra – wszystko jest oczywiście do skorygowania, lub ewentualnego zaszpachlowania. Ze swojej strony we wnętrzu kabiny dodałem wypukłości na pulpicie sterowniczym i uplastyczniłem napęd hamulca. W ASF EL16 jest on łańcuchowy. Adam po prostu go narysował, a ja zrobiłem 3D 😉





