Na początek 3 garści pełne informacji
W tym roku po raz drugi braliśmy czynny udział w bielskich Warsztatach Modelarskich. To już czternasta edycja tej imprezy, choć – niestety – ostatnio przygasającej. Może to wina marnie rozesłanych po świecie wici, a może zbieżność terminów z innymi imprezami modelarskimi na południu Polski. Nie mnie osądzać. Tak czy owak, zjawiliśmy się liczniej niż w zeszłym roku, i wystawiliśmy znacznie więcej modeli. Poza modelami kolejowymi mieliśmy kilka ślicznych żaglówek w wykonaniu naszego Patryka K. oraz figurki rycerzy malowane przez Olivkę. Udało nam się rozdać 20 modeli, które trafiły w ręce młodych ludzi odwiedzających wystawę.
Poza naszymi modalami kolei było niewiele. Kilka Modeli autorstwa sędziwego kolegi modelarza z Niemiec (w zasadzie to był pociąg zestawiony z modeli 1:25 opracowanych przez Jana „Kierownika” Kołodzieja), i dosłownie kilka mniejszych modeli na stoiskach modelarzy kartonowych. Zabrakło w tym oku makiet z jeżdżącymi kolejkami 🙁 ale Beskidzka Grupa Modelarska ma zbyt napięty terminarz, żeby móc się wszędzie pokazać.
Sama impreza to świetna okazja do zawarcia nowych znajomości, wymiany spostrzeżeń i doświadczeń. Pojawiły się stoiska z modelami i chemią modelarską, które przewietrzyły nieco nasze portfele. Oczywiście nie zabrakło „starych wyg” i „stałych bywalców” czyli modelarzy, którzy często biorą udział w imprezach modelarskich na południu Polski czy u naszych sąsiadów zza Olzy. Na uwagę zasługuje też seria modeli wykonanych z patyków i szyszek autorstwa młodych modelarzy ze Skoczowa. Można było zobaczyć kilkanaście przenajrozmaitszych modeli wystawionych przez ekipę Bielskiej Strefy Modelarskiej 🙂
Teraz przechwałki:
Choć impreza nie miała formuły konkursu, to przewidziano wyróżnienia. Z dumą oświadczam, że dostaliśmy dwa!!! Po pierwsze za najciekawszy kartonowy model kolejowy – to nagroda dla Patryka K. zwanego też „Rico” za parowóz Tr 203; druga nagroda: Puchar Prezydenta miasta dla najlepszego młodego modelarza dla Olivki Jakubiec.
Tkich trzech, jak ich dwóch, to nie ma ani jednego!
Myślę, że trzeba poziękować też uroczej parze huncwotów (Olkowi i Bartkowi), którzy w ramach wolontariatu pomagali organizatorom przy okiełznaniu imprezy, i niepostrzeżenie acz w systematyczny sposób podżerali „ciasteczki” 😉
Teraz fotki
Sala wystawowa
- Sala wsytawowa o poranku
- Trofea ufindowane przez Prezydenta miasta oraz firmę Tololoko
Nasze stoisko
- Od strony zwiedzających
- Od strony wystawiających
- Koleje
- Koleje
- Żaglowce i figurki
Nie nasze stoiska
Wymiana poglądów doświadczeń i klszulek 😉
- Dywagacje Vikinga i Mirka
- Mirek
- Viking
Zgarniamy nagrody
- Olivka „Vikingowa córcia”
- Nagroda Olivki
- Patryk K. „Rico”
- Nagroda Patryka
- Nagrodzony model i dyplom
- Trofea naszych bohaterów

























