Menu

Württemberska platforma kłonicowa z początku XX w – metoda suchej pasteli

15 kwietnia 2015 - Galeria modelu, Techniki modelarskie, Warsztat

Model platformy

Na mój warsztat trafiła ostatnio niemiecka wycinanka firmy Schreiber-Bogen, w której zamieszczono historyczny mini skład towarowy. Tak oto mamy możliwość sklejenia parowozu T3, wagonu krytego oraz platformy kłonicowej. Ta ostatnia posłużyła mi jako bryła do ćwiczenia brudzingu metodą suchych pasteli. Model jest dość mocno uproszczony. Sporo tu sklejania na “skrzydełka”, dużo też typowo niemieckich patentów modelarskich (no rury i cięgna w postaci pasków kartonu, zadrukowany rewers arkusza z częściami). Nie omieszkałem dorzucić kilku rzeczy od siebie (druciki w miejsce kartonowych pasków oraz kilka nitów).

W zasadzie model skleił się w 3 popołudnia, a potem był przez kilka wieczorów malowany. Farby to emalie: zielony revell, ciemnoszary ModelMaster, deski platformy to ciemnoszary revell. Malowanie odbyło się za pomocą aerografu. Na koniec został przykurzony suchymi pastelami. Spód wagonu: rdzawy uzyskany z wymieszania brązu i pomarańczowego, nieco wyżej szary z białym i odrobiną pomarańczowego, wnętrze przestrzeni ładunkowej: szary z czarnym.

Galeria modelu

Wymiary modelu

Długość: 25 cm
Wysokość: 6,5 cm
Szerokość: 6,5 cm

Waloryzacja modelu

Metoda suchej pasteli jest dość prosta. Kupujemy w sklepie dla plastyków kolorowe suche pastele. Wybór jest spory, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Do paprania taboru będziemy używać głównie czerni, szarości, białego i brązów, zatem trzeba rozważyć, czy kupić kilka pojedynczych kolorów, czy szkolne pudełko z 24 pastelami, gdzie cała gama zieleni róży i fioletów będzie nam zbędna. Ścieramy drobnym tarełkiem lub zeskrobujemy delikatnie skalpelem z pasteli trochę kolorowego proszku, a następnie nanosimy go miękkim pędzelkiem na powierzchnię modelu. Potem trzeba dobrze nasz model “przedmuchać” aby pozbyć się luźnego proszku. Na sam koniec warto jest efekt utrwalić cieniutką warstwą bezbarwnego lakieru lub preparatu typu “pigment fixer” (Fijador de pigmentos – hiszp.).

Metodą tą uzyskujemy efekt zapylenia, upaskudzenia węglem, rdzawych nalotów na elementach podwozia itd.

Kiedy nasz wagon jest już konkretnie zapylony, musimy zrobić ślady oleju na maźnicach i widłach maźniczych. Przygotowujemy kroplę błyszczącego lakieru bezbarwnego i mieszamy ją z ćwiercią kropli brązowej farby… Jak przeliczyć proporcję zapytajcie jakiegoś podręcznego matematyka 😉 Ślady oleju robimy to malując cieniutkim pędzelkiem wymienione miejsca naszą wspaniałą mieszaniną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange