Korzystając z wolnego dnia (święta 15 sierpnia) wybrałem się z Olivką do Chabówki na fotki i przejazd pociągiem retro. Cyknęliśmy sporo zdjęć taboru, choć niestety nie do wszystkich wagonów dało się wejść 🙁 Salonka, kuszetka i wagon ogrzewczy były pozamykane, a chcieliśmy zrobić fotki wnętrz.
Pociąg retro z Chabówki do Kasiny Wielkiej (i z powrotem) ciągnęła często i radośnie pogwizdując „Królowa Karpat” czyli OKz 32. Skład 3 wagonów BCi i jednego boczniaka wypełniony był podróżnymi. W Kasinie, w trakcie godzinnego postoju na nawodnienie parowozu, wszyscy poszli do Karczmy, a my poszliśmy w stronę opuszczonej nastawni. Tam na nieczynnych już torach (za Kasiną linia kolejowa jest zasypana przez zwałowisko) obserwowaliśmy wiele stworzonek od pająków, biedronek i pluskwiaków po jaszczurki. Te ostatnie dały się nawet fotografować, o ile nie robiło się gwałtownych ruchów.
Do Chabówki zamierzamy jeszcze nie raz wrócić, i Was zachęcamy do wybrania się na wycieczkę do Skansenu. Jest tam sporo do obejrzenia a w okresie letnim w weekendy kursują pociągi retro. Wspaniała atrakcja, zwłaszcza, że młodsi czytelnicy parowozy znają już tylko z wierszyka J. Tuwima.

