Witajcie w ostatniej części relacji. Dziś na warsztacie barierki, na koniec zaś galeria końcowa.
Podejść do barierek było kilka, w tym druk 3d, zaginanie plastructu na gorąco. Ostatecznie wygrało podejście hybrydowe – drut i plastruct.
Na ksero wzorów wycinankowych nakleiłem taśmę dwustronną. Na taśmę następnie naklejałem pręty, odpowiednio wygięte. Łączenia zalewałem rzadkim CA.
Po oznaczeniu, jak głęboko wklejać gotowe barierki, nawierciłem otwory w uprzednio wklejonych i utwardzonych CA podstawach.
Barierki wszelkie umieściłem w otworach, wkleiłem, doklejając także boczne elementy przednich barierek. Barierki pomalowałem na czarno, przetarłem suchym pędzlem na biało i następnie 'oblałem’ mocno rozcieńczonymi wodą pastelami, uzyskując efekt rdzy. Pozostało nałożyć weathering na podstawy i wyretuszować pomosty.
Efekty możecie obejrzeć poniżej.
Barierki wyschły, pozostało nic innego, jak umieścić model na podstawce w towarzystwie Adolfika. Nie kleiłem do szyn, z założenia łatwiej będzie całość transportować w częściach, gdyby zaszła taka potrzeba. Podstawka wchodzi na półkę niemal 'na styk’. Kilka fotek, galeria końcowa.
Blat roboczy czysty, trochę smutno się zrobiło, szukam już kolejnego modelu na matę. Nie wiem, czy tym razem będzie to model kolejowy, zobaczymy. Na pewno w planach mam ukończenie kilku projektów własnych, niektóre z nich trafią na pewno do naszej pobieralni, czuwajcie zatem!
Z modelarskim pozdrowieniem,
Orzech


2 myśli nt. „SM 42 Orzecha – relacja z budowy cz. 11”
Łaał… No robi piękne wrażenie! Model malowany, tak? Ja swoich nie maluję, zresztą aktualnie posiadam kilka farbek od Pactry, ale używam ich tylko do plastikowych samolotów i Lxd2 od modelika, którego ratuję po tym jak zabrałem się za niego „kiedy miałem 10 lat…”. Nie muszę mówić, jak się skończyło… 😉
Pingback: SM42 Marcina Friedricha – relacji część ostatnia - Kartonowa kolej