Witajcie.
Żeby nie było, że nic się nie dzieje – testowo klei się Kozma (stąd mała przerwa w SM42), projektuję tramwaj, o którym więcej niedługo, trochę drukuję też modeli do SP45, sporo też pracy i innych zajęć, więc i relacji nie było kiedy wrzucać.
Większość modeli 3d, które widzicie w moich relacjach niedługo będzie dostępnych do pobrania. Nie są to jakieś wodotryski, raczej robię zestawy elementów, które potem składam do kupy i obrabiam, niemniej jednak może się komuś przydadzą.
Budka maszynisty jak wiecie względnie zamknięta, dla przypomnienia wygląda tak:

Wkleiłem ścianki i zabrałem się za drzwi:



Postanowiłem wkleić otwarte drzwi, dlatego podciąłem górne ścianki i wkleiłem na miejsce.

Pierwsze próby z kolorem wypadły tak sobie, trochę zajęło, zanim dobrałem taki, który mnie usatysfakcjonował, eksperymentowałem oczywiście na drzwiach i kabinie.




Po sklejeniu drzwi, dorobiłem kratkę i stopnie. Oczywiście stopnie musiałem okleić moskitierą, dla efektu 3d.


Pora na wszelkie drzwiczki, żaluzje i kratownice. Te ostatnie rukowane częściowo w 3d, dobrałem tak szerokości żeber, aby było względnie widać przygotowane wcześniej wnętrze (przydaje się latarka). Drzwiczki jak widać troszkę obrobione, brakowało paru pasków. W zasadzie to ‘pary pasków’, sztuk dwie.








Żaluzje wklejone na miejsce, robi się podstawa komina.


Należało dobrać kąty docięcia, aby dopasować do czoła budki maszynisty.

Kolej na ‘drobnicę’ – włazy, klapy i inne drobiazgi. Część elementów oklejona na szkielecie 3d celem uwypuklenia.



Doszły też rączki, klamki, druk 3d, wcale nie wyszło szybciej, ale za to dokładniej (przynajmniej w moim przypadku).





Przedziały maszynowe doklejone do budki maszynisty, było trochę naciągania na kropelkę, nic wielkiego, ogólnie spasowanie całkiem niezłe.


W międzyczasie reflektory. Bazy w 3d, reszta oryginalna wycinanka. Trochę malowania, i wklejone na miejsce.




Cały blok buda + przedział maszynowe wklejone na ostoję, ponownie naciąganie na kropelkę, dociskanie pomostów, wyszło nieźle – miejsce na przedziały trochę mniejsze niż po sklejeniu z budą. Reflektory też na miejscu.


Jeszcze rzut ogólny na obecny stan:

Teraz wklejenie klamek z drugiej strony budy, malowanie, oszklenie (częściowe) kabiny i kalki. Zostały wózki jezdne i barierki, no i podstawka – tu jeszcze zakładam drugie tyle roboty co nad ostoją i budą. No a jeszcze trzeba podrukować rzeczy do SP45 i skleić parę modeli testowo 😉
Do zobaczenia wkrótce!
Orzech


2 myśli nt. „SM 42 Orzecha – relacja z budowy cz. 6”
Wspaniały model. Ja kleję model ST43 tegoż wydawnictwa, świetnie się klei:)
Kasiu, podeślij jakieś fotki. I bardzo proszę o kontakt na naszego konkursowego maila – wciąż mam coś dla Ciebie, co z racji koronawirusowej zadymy schowałem do szafy i – przyznaję ze wstydem – zapomniałem Ci przekazać.