Znalazłem swego czasu w sieci piękną stronę o wąskotorówkach pracujących na plantacjach trzciny cukrowej i bananów.
Urzekła mnie różnorakość taboru tam stosowanego, kolorystyka, a przede wszystkim „inność” do Naszych wąskotorowych ciuchci.
Pierwszym modelem w tym stylu była zaprojektowana dla wydawnictwa Świat z Kartonu lokomotywa Davenport wraz z wagonem do przewozu melasy.
Postanowiłem dorobić kolejną tego typu (o ślicznej nazwie własnej Sandy) i powstała mała 2-osiowa lokomotywka dieslowska pracująca w Moretom przy przetwórni trzciny cukrowej.
Przy projektowaniu posługiwałem się tym rysunkiem (link):
Podgląd na części i instrukcję:
A tak mniej więcej będzie wyglądać po sklejeniu:
Teraz model poszedł do testowego sklejenia, dorobię jeszcze wagon i już niedługo będzie w druku.






2 myśli nt. „Sandy – czyli wąskotorowy diesel na antypodach.”
Coś CIę ciągnie do Australii. To już kolejny post o kolei w tamtych rejonach 🙂
Podana w wątku strona jest pełna rysunków i zdjęć ichniego taboru, który jest zupełnie inny niż Nasz: otwarte kabiny maszynisty, pstrokate kolory i wagony zupełnie u Nas niespotykane.
Do tego lubię małe kolejowe projekty, które można z radością zaprojektować, skleić w tydzień lub dwa i mieć coś fajnego na półce 🙂