W ten weekend w Rudzie Śląskiej odbywał się piąty już regionalny konkurs modeli kartonowych. Nie mogło nas zabraknąć u sąsiadów zwłaszcza, że to rodzinne strony jednego z najlepszych projektantów modeli kolejowych – Jana Kołodzieja zwanego pieszczotliwie: Kierownik. Niestety nie udało się go spotkać, choć kilka znajomych twarzy z południowej Polski odnotowaliśmy. Odnotowaliśmy też kilka innych znajomych twarzy – przedstawicieli Imperium, ale kiedy Lord Vader się dowiedział, że przyjeżdżają modelarze z Bielska – czmychnął w nadprzestrzeń 😉
Ogółem na konkursie podziwialiśmy ponad 300 modeli, z czego kilkanaście kolejowych. Były znane już z innych imprez Od2, Pt 47 i Gagarin „cabrio”. Było też kilka świeżaków. Poza skalą 1:25 widzieliśmy kilka ładnych maluszków, a nawet dwa robaczki 410d autorstwa naszego Adasia Kocha.
Poza wystawą można było zobaczyć trochę broni pneumatycznej oraz sprzęt jednej ze śląskich grup paramilitarnych. Impreza może nie tak wielka jak Przeciszów, ale bardzo nam się podobała. Prężnie działająca grupa modelarzy jest gwarancją porządnego eventu. Serdecznie gratulujemy modelarzom i organizatorom.


2 myśli nt. „Ruda Śląska 2015 – relacja”
Oooo, byłem w niedzielę od południa do końca. Szkoda że się nie spotkaliśmy 😉
Ano szkoda drogi Kierowniku, my byliśmy jakoś między 11.00 a 12.00. W przyszłym roku też chcemy przyjechać, więc trzeba będzie się lepiej zsynchronizować.