Witajcie w pierwszym wpisie Pingwiniastego… od dłuższego czasu…
Miło znów do Was powrócić! 🙂
W tej odsłonie przedstawię dwa drobiazgi w skali H0, czyli zestaw reflektorów dla parowozu wąskotorowego. Są to standardowe reflektory montowane na polskich parowozach od lat 60 XX wieku.
Można by powiedzieć, że to taki symbol naszej kolei. 🙂
Takie światełka do mojego parowozu chodziły za mną dość długo. Wahałem się między zamówieniem „fabrycznych” z jakiejś manufaktury, a zrobieniem własnych.
Postawiłem na to drugie, bo nie zamierzałem dłużej czekać z decyzją. 😉 W jednej z firm na takie reflektory czeka się do 2 tygodni. W żadnym wypadku, to żaden kłopot, ale byłem dość zdeterminowany i chciałem na już. 😉
Całość z przerwami zajęła mi 2,5 dnia. Całość, czyli od pierwszych wykreśleń, do schowania parowozu w gablotce. Wybrałem wykonanie tylko dwóch reflektorów z przodu lokomotywy z racji łatwego demontażu ich poprzedników. Od strony skrzyni węglowej model światła ma odlane wraz z całością, a jednak (na chwilę obecną) chciałbym uniknąć, aż takiej ingerencji w strukturę. 😉
Wymiany tylko dwóch reflektorów nie uważam za jakąś profanację. W latach 60 niektóre parowozy właśnie tak się prezentowały. A przynajmniej jeden.
Jak widać na zdjęciach prawie wszystko oparło się na papierze milimetrowym. 🙂
Odbłyśniki są z taśmy metalowej, która w domu była od zawsze. Skąd? Nie wiem. 🙂
Sam parowóz, to jeżdżący model Roco z zestawu 31030.





















2 myśli nt. „Reflektory PKP w skali H0 (dla H0e)”
Elegancko 🙂
Super wykonanie