Menu

Parowóz Ol49 w skali 1:45 – cz. 11

30 sierpnia 2018 - Relacja z budowy

Hejo!

Tu Pingwin, przedstawiam kolejną część relacji z budowy parowozu Ol49 wydawnictwa Modelik.

Ostatni wpis był, zdaje się, 30 czerwca 2018 – czyli na początek wakacji. Minęły dwa miesiące – i dodaję kolejny.

Niby długo, niby krótko, ale minęło. To były dobre dwa miesiące. Pingwin się wyjeździł, wypoczął, a ostatnio dużo pracuje zawodowo, by zarobić na życie i na modele. 🙂

U Ol49 przyszedł czas na kocioł. Obicie skrzyni ogniowej jakoś dociąłem i w końcu uległo, ale przy ołtarzu to się nakląłem i zrobiłem byle cokolwiek było.

Wręgi ołtarza, czyli “pulpitu sterowniczego” parowozu, same do siebie przylegały, ale by to okleić, to tragedia. Nic nie pasowało, nawet po podzieleniu poszycia na kilka elementów. Więc niewiele myśląc zerwałem wręgi i zostawiłem jedną pionową, by na czymś oprzeć kartonowe elementy.

  

Po tej mordędze myślałem, że pójdzie gładko, więc wziąłem się za popielnik, którego konstrukcja również powaliła doskonałością spasowania. Docinałem wszędzie i zdrowo.

  

Oczywiście podparcie kotła w konstrukcji parowozu również musiałem dorobić, gdyż brakło…

Czerwony, ciemniejszy element w centrum fotografii.

  

Ale tu nie koniec poprawek wszelkich, ponieważ trzeba było jakoś podnieść podłogę w budce parowozu.

Nie chciałem zrzucać całości poziomowania na jeden element, więc troszeczkę opuściłem kocioł na podporach skrzyni ogniowej – koło popielnika i troszkę podniosłem podłogę w samej budce, dorabiając taką konstrukcję.

Poza tym, raczej wszystko pasowało. 😉

  

Na dzień dzisiejszy całość tego co mam, wygląda tak:

  

  

  

Z letnim pozdrowieniem!

Jedna myśl nt. „Parowóz Ol49 w skali 1:45 – cz. 11

Arturo

Ja nie miałem żadnych problemów z oklejeniem kotła. Natomiast z popielnikiem to nieźle się nakląłem, ale podszedłem na opak do problemu. Podstawę kotła, to z nitami, lekko zeszlifowałem punktoeo, by weszła gładko w boczne podpory. Przerysowałem popielnik i mój aktualny to 80% oryginalnego. Tu mógłbym jeszcze poprawić, ale po ludzku mi się już nie chce 🙂
Też podklejałem dodatkowo podłogę. Również myślałem o dodaniu na czerwonej poprzecznicy elementu podnoszącego walczak, ale wtedy musiałbym podnieść i konstrukcję przy silnikach. Tak teraz myślę, to trzeba było jednak w tą stronę 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange