Witajcie!
Sporo czasu nie pokazywałem postępów przy modelu. Na pewno lipiec, sierpień i wrzesień…, a mamy październik.
W tym czasie prace dotyczyły kół napędowych i tocznych. W tym wpisie będą przede wszystkim napędowe, ale toczne wykonałem analogicznie.
Koła nie są malowane, a jedynie retuszowane. Nie ma w tym wielkiej filozofii, a instrukcja zawiera się w kilku punktach:
1. Przygotowanie obręczy i środka
2. Wycięcie szprych
3. Skserowanie szablonu z wycinanki i uzbrojenie go w „ograniczniki”, czyli elementy z drutu, które zapobiegają przemieszczaniu się części.
4. Połączenie wszystkiego ze sobą, czyli wklejenie szprych pomiędzy obręcz, a środek. Najpierw wpasowałem „na lekki wcisk”, a potem niewielką ilością kleju przytwierdzałem na stałe NA KRAWĘDZIACH. Kropelka na wykałaczce od strony obręczy i kropelka od środka koła.
5. Retusz.

Proste, prawda? 😉
Obecnie kółka leżą pod przykryciem, bo czekają na ośki, które powoli już się produkują.
Z pozdrowieniem!





Jedna myśl nt. „Parowóz Ol49 w skali 1:45 – cz. 5”
I bum. Dużo lepsze niż laserowe w moim wykonaniu. Zresztą ostatnio zastanawiam się czy w ogóle w modelikowe warto inwestować. Coraz mniej skomplikowanych części dają, a elementy szkieletu zwykle za małe.