Serdeczności!
Nadeszła część 11 relacji z budowy słodkiego parowozu. 🙂 Jest to jednocześnie ostatnia odsłona.
Zaskoczeni? 😉
Od ostatniego wpisu doszły przede wszystkim czołownice i sprzęgi.
Powiem szczerze, że sprzęgów nie mogłem się doczekać, bo sposób wykonania ułożyłem sobie w łepetynie już sporo wcześniej. 🙂
To tak:
– drut
– karton
– łańcuszek z drogerii Rossmann.
Wszystko łączymy za pomocą kleju. 😉
A teraz…
GALERIA KOŃCOWA!
Tak, tak Kochani. To już koniec budowy słodkiego parowozu. Nie ma już co dodawać, ani co brudzić. Przytłumiłem jeszcze trochę te jasne zapylenie – głównie dach i silniki. Pociapkałem co nieco. Tak już będzie. 🙂
Wszystko co mieliście zobaczyć, to już widzieliście, więc w galerii tylko takie ogólniki. W zimowym nastroju, bo przecież wciąż sypie (przynajmniej u mnie – na południe od Katowic ;-))
Zapraszam!
Na sam koniec powiem Wam, że jestem w jakimś stopniu więcej, niż zadowolony z powstałego efektu. Model wykonałem na podstawie, powiedzmy sobie szczerze, prostego rysunku z książki „Parowozy wąskotorowe produkcji polskiej” autorstwa Bogdana Pokropińskiego.
Sam rysunek, jak i powstały (z modyfikacjami względem rys.) parowóz i tak nie jest odzwierciedleniem oryginału. Co zresztą widać, jeżeli porównamy zdjęcie i model. Tutaj nie trzeba być nie wiadomo jakim znawcą. Jednym słowem, model zbudowałem na podstawie dostępnych źródeł i nie każdemu musi się podobać. Szanuję to. 🙂
Model powstawał 5 miesięcy i 4 dni. Czy to dużo, czy mało? Jak na projekt własny parowozu, to chyba mało. 😉
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i szczególnie tym, którym chciało się napisać te kilka słów. Kolej wąskotorowa, zwłaszcza w skali H0e, nie jest wielce popularna, więc tym bardziej dziękuję za wiadomości i kibicowanie.
Patryk (Rico)
Do następnego!













3 myśli nt. „Parowóz C1n2t Cukrowni „Kruszwica” H0e – GALERIA KOŃCOWA”
Ładny parowozik
Ja cię, no piękny. Aż się chyba wezmę za Tx-4 (chyba), taki co stoi u mnie we Wrocławiu na placu Staszica.
Jednak tx-2