Menu

Parowóz C1n2t Cukrowni „Kruszwica” H0e – cz. 7

1 listopada 2016 - Relacja z budowy

Witajcie Kochani!

To już siódma odsłona buraczanej relacji.

Czas leci, prawda? 🙂

Jeżeli odnieść by się do poprzedniej wiadomości nt. parowozu, to powstało sporo materiału. Jednak tak to jest, gdy się nie ma czasu na to, co by się chciało i trzeba wybierać. Dlatego wolne chwile poświęcam na model i czytanie książek. 🙂 To są moje priorytety, ale nachodzą człowieka takie momenty, w których musi w tej zbitej ziemi znaleźć norkę i poświęcić chwilę na napisanie paru słów.

W części szóstej relacji była jakby zapowiedź tego, co będzie się działo. Kocioł. Idąc za ciosem, dorobiłem drugą połówkę i tak zrodziła się całość.

kociolgotowyc1n2t

Należało go teraz jakoś pomalować. Studiując dokumentację taboru Cukrowni Kruszwica postanowiłem ubrać go w zielone ubranko. Kruszwickie parowozy były pomalowane na dwa schematy. Pierwszym schematem był czarny kocioł z czerwonym podwoziem (koła, ostoja) i tak pomalowany był np. parowóz „Las” nr. 9 czy też „Krauss” nr. 22. Drugi schemat przedstawiał zieleń na kotle, jednak z czarną dymnicą oraz czerwone podwozie (koła, ostoja). Barwy takie posiadały „Kapcie” Kp4 nr. 1 i 2 oraz „Henschle” nr. 3 i 6. Nie dam głowy, czy parowozy produkcji WSABP również były tak pomalowane, gdyż nie spotkałem na swej drodze ich kolorowych fotografii. Jednak wybrałem wariant zielony z racji większej atrakcyjności optycznej. 😉

kociolgotowyc1n2t2

Następnie przyszła pora na wyposażanie kotła we wszelki osprzęt. Aby mniej więcej wiedzieć, co się na nim znajduje, sugerowałem się fabryczną fotografią, którą umieściłem w pierwszej odsłonie relacji. Absolutnie nie twierdzę, że to, co sobie poprzyklejałem, to jest całość jaka znajdowała się w oryginale, jednak mi to wystarczy.

kociolgotowyc1n2t3  kociolgotowyc1n2t4

W jednym ze źródeł („Parowozy wąskotorowe produkcji polskiej” autorstwa Bogdana Pokropińskiego) nadmienione jest, że maszyna pracowała do 1968 roku i posiadała oświetlenie naftowe. Nie mam możliwości potwierdzenia czy zaprzeczenia informacji dot. oświetlenia, ale ja postanowiłem swój parowóz wyposażyć w oświetlenie elektryczne. Dodam jedynie, że podobny parowóz, również produkcji WSABP pracujący w Kruszwicy w 1973 r. posiadał reflektory elektryczne i twierdzę to na podstawie dwóch fotografii. 🙂 Oświetlenie w moim parowozie, to reflektory rolnicze (zdaje się typu Ursus), bądź podobne.

Budowa takiego światełka w modelu, to nic nadzwyczajnego. Zasadniczym elementem jest malutki okrąg wycięty z bloku technicznego czy kartonika. Na niego z jednej strony nanosimy kilka warstw kleju. Ja użyłem wikolu, razy 3. W taki sposób powstał odpowiedni owalny kształt.

kociolgotowyc1n2t5  kociolgotowyc1n2t6 kociolgotowyc1n2t7  kociolgotowyc1n2t8 kociolgotowyc1n2t9

Gdy przymocowałem światła do dźwigara poddymnicznego i czekałem aż klej zaschnie, to wykonałem w międzyczasie pokrętło do zamka centralnego w drzwiach dymnicy. 🙂 Z drucika. 🙂

kociolgotowyc1n2t10  kociolgotowyc1n2t11 kociolgotowyc1n2t12  kociolgotowyc1n2t13

Do ukończenia oświetlenia pozostało wykonać soczewki. Przypominam, że z jednej strony reflektora mamy kuper uformowany z kleju. Drugą stronę pomalowałem farbą „aluminiową”, tzn. o srebrnym odcieniu, tak aby się błyszczało. 🙂 Kiedy farba wyschła, to naniosłem na nią dwie/trzy warstwy lakieru błyszczącego, co w efekcie końcowym prezentuje się tak, jak na poniższych fotografiach.

kociolgotowyc1n2t14  kociolgotowyc1n2t15

By zasilić reflektory ładunkiem elektrycznym potrzebny był turbogenerator.

kociolgotowyc1n2t16  kociolgotowyc1n2t17 kociolgotowyc1n2t18  kociolgotowyc1n2t19

Mocując go na dymnicy dotarliśmy do końca siódmej części relacji. 🙂 Do tej pory maszyna prezentuje się tak:

kociolgotowyc1n2t21  kociolgotowyc1n2t22 kociolgotowyc1n2t23  kociolgotowyc1n2t24 kociolgotowyc1n2t25  kociolgotowyc1n2t26 kociolgotowyc1n2t27  kociolgotowyc1n2t28 kociolgotowyc1n2t29

Mam nadzieję, że Was zainteresowałem oraz dziękuję, że wytrwaliście. 🙂

Zapraszajcie znajomych do naszej kartonowej społeczności!

Do zobaczenia!

Pingwin Rico

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange