Silniki zrobione. 🙂
Trochę upaćkane smarem i kurzem, tu i tam…
Być może dla niektórych za bardzo, ale brudzenie parowozu kolei buraczanej, to pojęcie względne lub też niejednoznaczne. Co mam na myśli? Jedni zrobiliby parowóz czystszy, natomiast ja kieruję się lekko w tą drugą stronę. 🙂
Aaa i powstał również pomost tudzież podstawa pod budkę i skrzynie wodne.












3 myśli nt. „Parowóz C1n2t Cukrowni „Kruszwica” H0e – cz. 5”
Super projekt !
Ja właśnie kleję wg planów Tw53-2566 .
Jakiego kleju używasz i jakich farb
Jak tylko Patryczek zwany „Pingwiniastym” będzie przy kompie – to odpisze udzielając wyczerpujących informacji. Cierpliwości 🙂
A gdzie można zobaczyć Twoje dokonania?
Pozdrowienia z Beskidów śle Viking_BB
Hejo!
To ja! Come back!
Tak w zasadzie, to wstałem po nocnej zmianie. 😉
Farby, to wszelkiego rodzaju Pactra (razem z ichnimi lakierami), a klej, to cyjanoakryl Bond.
Dzięki za odwiedziny!