Witajcie w części 3 relacji buraczano-parowozowej. 🙂
Gdyby ktoś zachodził w głowę, dlaczego jest akurat taka częstotliwość, to odpowiem, że niestety nie kleję tak szybko. 😉 Po prostu modelu jest już wykonana jakaś część, a na relację zdecydowałem się dość późno.
Prędzej czy później relacja dojdzie do takiego punktu, że będzie przymus poczekania na kolejną odsłonę, aż się coś poskleja.
No nic, jedziemy!
Przede wszystkim doszły kolorki na ostoję i kółeczka.
Jako, że w H0 lubię jako tako brudzić modele, to się za to wziąłem. 🙂 W 1:45, to się nie odważę. Przynajmniej nie teraz.
Parowóz w założeniu ma być lekko styrany pracą w polu. Dla osób nie siedzących w temacie nadmienię, że buraczane linie wąskotorowe biegły przez pola, lasy, wsie, podwórka. Częściowo na ich historię składa się pierwszowojenna kolej polowa, tzw. heeresfeldbahn, gdzie tory patentowe układano dość szybko i prosto do celu (ku frontowi). Ładownie buraków (i ich bocznice) znajdowały się bezpośrednio w polu bądź też w jego pobliżu. Zdarzały się odgałęzienia do PGR-ów.
To wszystko stanowi o moim brudzeniu, które jest mieszanką smaru z podzespołów lokomotywy (czarna farba i lakier błyszczący) oraz zapylenia z ziemi (farba cielista i brąz).
Zdjęcia wykonałem w słoneczku, mogą być trochę zmienione odcienie (inaczej to widzę na żywo, w sztucznym świetle, inaczej też w słońcu i na komputerze), ale przecież będzie jeszcze okazja do zobaczenia kolorków. 🙂
Kółka mają inną odległość od siebie (co widać jak byk), ale podejrzewam, że jest to spowodowane ich lekką jajowatością. Niektóre musiały się rozepchać przez przeciwwagi oraz szprychy. Aby parowóz stał stabilnie i równo na podłożu zeszlifowałem delikatnie obręcze. W efekcie końcowym (na dioramce) raczej nie będzie tego widać. 🙂
Biję się w pierś i przy następnym kolejowym modelu postaram się bardziej tego pilnować.
Kółka czyste oraz ostoja:
Brudzenie:
Oraz elementy złożone w całość:

Pomimo tych wszystkich błędów, porażek, potknięć, wad, pomyłek i niedociągnięć, to nawet jestem zadowolony. 🙂







Jedna myśl nt. „Parowóz C1n2t Cukrowni „Kruszwica” H0e – cz. 3”
W tym modelu, nawet potknięcia są mini 🙂