We w części drugiej przedstawiam koła, czy może raczej kółka. 🙂
Pomimo, że makro w aparacie przy takiej wielkości elementów wszystko wyciąga na wierzch, a i same koła nie powalają powtarzalnością, to ja jestem z nich bardzo zadowolony (!).
I tak:
– obręcz to pasek zawinięty na patyczku
– przeciwwaga jak widać wycięta w kartonie i wklejona w obręcz
– szprychy, to paseczki wklejone w gotowy „zestaw”
– obrzeże, to okrąg wycięty w kartonie, na który przykleiłem, to co powstało wcześniej.
Między kolejnymi etapami odbywało się oczywiście zalewanie klejem i szlifowanie.
Powyżej to koła napędowe, a przecież są jeszcze toczne. 🙂













