Dziś kolejny odcinek mojej małej krucjaty przeciw paintowej zarazie. Choć moja organiczna niechęć do Painta jest wysoce subiektywna, to artykuł będzie bardzo obiektywny, acz nie pozbawiony ironii czy wręcz sarkazmu. Wiem, że takie zabiegi retoryczne są poza możliwościami zrozumienia języka rodzimego u niektórych osób, jednak jestem pewien, że nasi czytelnicy do takowych nie należą.
Propagowanie modelarstwa to nie tylko wskazywanie dobrych rozwiazań, praktyk i nawyków, ale także piętnowanie tych złych – i to jest właśnie idee fix niniejszego wpisu. Pokażę Wam dlaczego Paint to zło i do czego nadają się obrazki, które przez painciarzy nazywane modelami i zostały rozporoagowane w internetach.
Na fejzbócznej grupie „Modele Kolejowe i Tramwajowe” w zakładce „Pliki” znajduje się cały zbiór obrazków PNG do pobrania. Ściągnąłem zatem jeden z nich: 120a bonanza.png. Rzekomo jest to model wagonu w skali 1:87. Ano, zaraz się przekonamy czy aby na pewno.
Na grupę wchodzicie na własną odpowiedzialność – administracja jest tam jakaś nerwowa.
Próba nr 1
Na początek użyjemy programu gimp (to program do edycji grafiki rastrowej), i utworzymy w nim pusty dokument o rozmiarze A4 (to chyba zrozumiałe) i rozdzielczości 600 dpi. Dlaczego? Bo to rozdzielczość zapewniająca dobrą jakość wydruku, choć to tylko połowa możliwości dzisiejszych drukarek domowych, które pracują w rozdzielczości 1200 dpi (a niektóre nawet 2400 dpi).

Następnie otworzymy w gimpie nasz ściągnięty plik 120a bonanza.png, po czym zaznaczymy całość, skopiujemy i wkleimy do naszego dokumentu jako nową warstwę.

UPS!!! Wkleił się jakiś malutki!!! Matkobosko Bitmapowo!!! Auuuuuu!!! Dlaczego???
Ano dlatego, że jego ma on tylko 1112×801 pikseli! Zatem trzeba powiększyć tę warstwę. Przeskalujmy ją zatem, aby krótszy z boków miał 210 mm (długość boku kartki A4).

No i mamy minecraftową* pikselozę 🙁 Wszystko jakieś grube i postrzępione.
Niestety, tylko w filmach da się niskorozdzielczy obraz powiększać w nieskończoność, polepszając równocześnie jego jakość. Rzeczywistość jest niestety smutniejsza.
OK, spróbujemy troszkę inaczej.
Próba nr 2
Otwieramy w Gimpie plik 120a bonanza.png, włączamy na bocznych linijkach milimetry i co widzimy??? Że masz plik ma 39,2 na niecałe 28,2 cm. A to oznacza, że mamy rysunek, który jest większy od formatu A4.
Zmieńmy zatem wymiary pliku. Wybieramy „Skalowanie obrazu”, gdzie ustawiamy rozdzielczość obrazu na 600 px/in (pikseli na cal) I ustawiamy wysokość obrazka na 210 mm (przypominam, o rozmiarze A4) i co widzimy???

Kolejna blaga! Otóż nasz plik nie ma rozmiaru A4 (210×297 mm) tylko jakiś taki ogryziony (210×291 mm).

I znów to jakieś takie… kwadracikowe 🙁
Próba nr 3
Tym razem spróbujemy wciągnąć nasz plik 120a bonanza.png do Inkscape’a. Tworzymy zatem nowy dokument i importujemy nasz plik z bonanzą i ustawiamy tak, by zajmował kartkę A4.

Pozwoliłem sobie narysować w Inkscapie wektorową część o identycznych wymiarach, co ta paintowa.

Wydrukujmy teraz obie i porównajmy. Górna z Painta, dolna wektorowa.

Gołym okiem widać, że PAINT TO ZŁO!
Ostatnia refleksja
Jeśli masz więcej niż 9 lat i nadal uważasz**, że obrazki namalowane w Paincie można nazwać modelami kartonowymi i bezwstydnie propagować w internetach, to odpowiedz na ostatnie pytanie: „Czym w domu kroisz chlebuś?”…

…a potem weź się za naukę porządnego projektowania i przestań ściągać z internetu obrazki, które po wydrukowaniu nadają się tylko do ostatniej posługi w sławojce***.
* Minecraft to gra, gdzie uniwersum zbudowane jest ze sporych sześcianów o jednakowej długości krawędzi.
** Owszem, jako Miszcz Modelarstwa masz prawo uważać, że Paint jest narzędziem do projektowania modeli kartonowych, ale takie samo prawo ma reszta modelarzy do uważania Cię za modelarskiego płaskoziemca.
*** Miejsce, gdzie powinien wylądować kod programu MS Paint przed 20 listopada 1985****… a tak na poważnie: zadaszona drewniana budowla służąca do defekacji. Model takiej budowli ma w ofercie GPM!

**** MS Paint zaczęto rozpowszechniać w listopadzie 1985 roku. Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że jest jeszcze szansa na ocalenie świata!!!



4 myśli nt. „Paint to zło, czyli dlaczego nie powinno się ściągać byle czego z internetów.”
Jeśli jesteś w stanie pokroić chleb pierwszym 'narzędziem’ to tym bardziej pokroisz chleb drugim.
Ale racja – bardzo fajny artykuł
Paint nie jest złem, gdyby ten model powstał w rozdzielczości 600 dpi to wydruk byłby udany.
Paint nie ma większości narzędzi do swobodnej pracy z grafiką. Jest protezą, a nie programem. Mówię to ja – grafik.
mam wrazenie ze plik 120a bonanza.png bedzie mnie teraz dreczyć po nocach 🙁