W dniach 10–12 kwietnia 2015, odbył się w Oświęcimiu 7. Ogólnopolski Konkurs Modeli Kartonowych o Puchar Prezydenta Miasta Oświęcim. Odwiedziliśmy Oświęcim w niedzielę. Impreza jest większa niż w Żywcu, a konkursowi kartonówek towarzyszy także wystawa makiet jeżdżących H0.
Kartony
W konkursie brało udział sporo modeli, choć taboru kolejowego nie było wiele. W zasadzie prawie każdy z nich widziałem już wcześniej na innych wystawach/konkursach. Królowała skala 1:25 – trudno się dziwić, jest w naszym kraju bardzo popularna. Wystawionych było kilka pięknie sklejonych kartonówek H0 na makiecie oświęcimskiego klubu „Piętrusek” – jednak poza konkursem.
Na stole z różnymi kanciakami stała sobie lokomotywa „Rocket” – model wydany przez Małego Modelarza pół wieku temu. Ten egzemplarz był sklejony raczej ze skanów, niemniej jest to efektowny czajniczek.
Na innym stole stała reszta taboru kolejowego. Tak oto mieliśmy okazję obejrzeć zestawione w linii: Modelikową wersję Ty23 z Modelikowymi wagonami CiD.
Tuż obok stał krótki skład również wydany przez Modelik: Tkt2 z cysterną KPEV z 1901 roku.
Można też było zobaczyć GPM-owego Gagarina z wagonem samowyładowczym FALNS wydanym niedawno przez Modelik. W ST44 modelarz pokusił się o zrobienie oświetlenia oraz zdejmowanego dachu, celem pokazania wnętrza lokomotywy.

Nie tylko Karton
Na imprezie można też było zobaczyć makiety kolejek elektrycznych. Jest to bardzo efektowna dziedzina modelarstwa, jednak bardzo kosztowna. Modele ze sterowaniem cyfrowym nie dość, że jeżdżą to potrafią dymić i wydawać realistyczne odgłosy pracy silnika, hamowania, syren i gwizdawek. Są modelarze, którzy do kartonowych pudeł dokładają zestawy kołowe od modeli plastikowych, i tak budują modele „hybrydowe”.
Poniżej zdjęcia makiety modułowej klubu „Piętrusek”.


Była także makieta o dużej powierzchni, sterowana cyfrowo. Dzieciaki mogły własnoręcznie kierować pociągami.

Ciekawostką była analogowa makieta stacji Oświęcim z lat 60 XX wieku. Makieta, jak poprzednie wykonana w skali H0 (1:87)

Od lat 5 do 105
Imprezę dość tłumnie odwiedzali widzowie, w rodzinnych składach, co bardzo cieszy. Jest szansa, że spośród odwiedzających wystawę młodych ludzi wyłoni się kolejne pokolenie modelarzy kartonowych. Imprezie towarzyszyła giełda modelarska, gdzie zaopatrzyłem się w świeżo wydrukowany cyfrowo model wagonu chłodni KPEV. Na forach internetowych wrze dyskusja nad wadami i zaletami druku cyfrowego. My nie będziemy się nad tym rozwodzić, tylko zachęcać do sklejania. Firma Modelik rozpoczęła serię wydawniczą modeli w skali 1:45 drukowanych cyfrowo wraz z elementami ciętymi laserowo. Ceny przystępne, więc – do dzieła drodzy modelarze.
Na zdjęciu poniżej Rodzina Vikingów opuszcza imprezę.

Autorem zdjęć do niniejszej relacji jest pan Wiesław Jakubiec (modelarz sklejający plastiki).









