Menu

Kozma Minin – relacja z klejenia testowego od Orzecha

14 grudnia 2020 - Galeria modelu, Recenzje, Relacja z budowy, Warsztat

No i zaczęło się. Na tapecie skład Kozma Minin w 1:45 od Adam Koch. Sam model ukaże się nakładem wydawnictwa Świat z Kartonu.

Zbierałem się długo do tej relacji, w planach było naskrobanie całości po zwaloryzowaniu i pomalowaniu wszystkich modeli całego składu Kozmy, ale tak będzie szybciej i lepiej – dziś część dotycząca parowozu z tendrem, wagonu platformy i wagonu artyleryjskiego. Te dwa ostatnie x2. 

O relacji słów kilka

Relacja przedstawia szybkie klejenie surówek przed poprawkami oraz elementów po poprawkach. Kolory z racji braków tuszu są, jakie są, ale docelowo modele mają zyskać nitowanie, dodatkowe drobiazgi, elementy drewniane, plastikowe, ładunek, wyposażenie, aby następnie uzyskać nowy, podniszczony wojenką lakier, nieco przyprószony zębem czasu, rdzą i kurzem. Zapowiadało się na długi tekst, więc skondensowałem to nieco, aby szybko się czytało, bez długich opisów wychwyconych błędów czy sklejania elementów, te pierwsze zostały przesłane do Adama i w zasadzie natychmiast poprawione (a była to tak naprawdę kosmetyka) te drugie widać na zdjęciach 😉

Parowóz

Na pierwszy ogień poszedł parowóz. Części pasowane pod kątem wymiarów i sklejalności, ew. Niedociągnięcia wynikające z czasu klejenia lub koniecznych poprawek będą docelowo szpachlowane no i oczywiście nieco zmienione przed malowaniem. 

Kleimy ostoję wraz z budką maszynisty i szkielet. Sporo elementów – tu docelowo w poprawionej wersji doszły wzmocnienia szkieletu, prawdopodobnie będą też wzmocnienia poszycia. 

Rama, grubość elementów szkieletu to 0.5mm.
Jak widać, wnętrze bogate jest w grafikę, widoczną przez otwory drzwiowe.
Fragmenty silników, część elementów w formie grafiki.

Dłubanie kół i napędu – elementy uproszczone, dostosowane do skali, w kolorze ładnie się to prezentuje, chociaż przy brakach tuszo może mniej atrakcyjnie, no nic, model i tak będzie do przepracowania i zabawy, więc ew. Poprawkami, brakami koloru, itp. ja osobiście na tym etapie się nie przejmuję.

Koła i napęd, ładnie odwzorowane, otwory w kołach można wyciąć.

Kabina, poszycie (pancerz), troszkę to zeszło w jedną stronę ale po korekcie części i podmianie wygląda dobrze. 

Poszycie po poprawkach, doklejone paski od strony budki maszynisty.

Włazy, komin, budka maszynisty, drobnica wszelaka. Włazy można wykonać otwarte, widać wtedy ‘co nie co’ pod pancerzem. Jeszcze zderzaki, sprzęgi. Póki co bez całej ‘drutologii’.

Zawiasy i rączki zyskają efekt przestrzenny w kolejnych etapach.

Tender

Pora na tender. Standardowo od szkieletu zaczynamy. Tender jest raczej prosty w wykonaniu, dużo przy tym ‘pancerniaku’ podklejania, więc i sporo papieru schodzi. Poszycie, włazy, drzwi. 

Szkielet 0.5mm, podobnie jak pod poszycie pancerza.
I jeszcze widok na cały tender.
Fragment skrzyni węglowej.

No i jeszcze wózki i koła, zderzaki, sprzęgi. I tak to wygląda razem z parowozem.

Jak widać podstawce brakuje fragmentu – zostało to skorygowane w kolejnej wersji wycinanki.

Przyszła też kolej na kolejową podstawkę, niestety jedyne jej zdjęcie powyżej, razem z parowozem i tendrem. Tu jeszcze w wersji sprzed poprawek. Ja osobiście podstawkę zrobię inną dla całego składu (około 2,5m szczęścia), ale ten element również testowo skleiłem. Dla chętnych torowisko w skali i koziołek oporowy już jest na stronie Kartonowej Kolei.

Platforma

Idąc za ciosem, platforma numer jeden. Ten model jeszcze przed poprawkami, nieco przeskalowany na wysokość, ale wykorzystam go do mikro – dioramy z prototypowym GAZem.
Klei się podłoga i rama – kilka elementów trzyma konstrukcję stabilnie, a grafika dopełnia całości.

Zestaw części do budowy platformy.
Elementy poprzeczne ramy. Platforma podklejana kartonem 1mm.

Sprytnie zaprojektowane hamulce i maźnice.

Elementy cechuje prostota, jednak jest trochę zabawy z ich wycięciem.

Doszły burty, zawiasy, drobiazgi. Odboje i koła drukowane w 3d – zostały już przetestowane przy okazji tendra, znacznie przyspiesza to pracę i rezultaty spływają do Adama szybciej. 

Drukowane zderzaki, element powtarzalny w całym składzie.
Koła i drewniane ośki, niestety, wklejone na stałe.
Zawiasy stanowią subtelny detal, dopełniający całości.

Pokusiłem się też o drukowane w skali sprzęgi, hurtowo pod cały skład, wg. Wymiarów wycinankowych, wszystko się ładnie zgrało. Uwagi przesyłane do Adama podczas klejenia, nie ma się co rozwodzić nad detalami. Dostałem te poprawiony egzemplarz (skorygowana wysokość oraz zmieniony rozmiar kółek) – tu klejenie było maksymalnie szybkie.

Sprzęg po pomalowaniu i delikatnym weatheringu.
Wydruk wydaje się prosty, ale wymaga trochę pracy przy złożeniu.

Wagon artyleryjski

Mamy parowóz, tender, platformę, kolej na wagon artyleryjski. I tu podobnie, jak z parowozem i tendrem – sporo szkieletu, za to konstrukcja bardzo stabilna. Brakuje trochę wzmocnień poszycia na linii wózków jezdnych, ale łatwo można sobie dorobić, wklejając paski tektury 1mm – poszycie nie będzie falować. W przypadku wagonu artyleryjskiego, pierwsze klejenie bez kolorów (i tak cały skład pojedzie do malowania).

Elementy wagonu artyleryjskiego wycięte i gotowe do sklejenia.
Szkielet wraz z pod poszyciem. Zasadniczo otwory warto wyciąć przed sklejeniem elementów.

Wagon klejony na CA i Vikol, stąd przebarwienia. Poszycie, po korektach części bocznych, trafiło na swoje miejsce. Warto pamiętać o kolejności klejenia. I o tym, aby działka wkleić, zanim poszycie boczne przykleimy na miejsce. Ja zapomniałem. Więc wydrukowałem stanowiska karabinów w 3d i wkleiłem ‘po’.

Elementy poszycia przed sklejeniem.
Poszycie oklejamy od góry, na boki…
… i na końcu wklejamy czołownice.
Widać wzmocnienia boków paskami tektury 1mm.
Wspomniane stanowiska karabinów, wklejone po sklejeniu poszycia.

Wózki jezdne zyskały efekt przestrzenny. Ot, byłem ciekaw, jak wyjdzie. Wyszło fajnie. Wykorzystałem fragment kolorowego elementu. Wyciąłem, podkleiłem, gotowe. Konstrukcja wózków nie odbiega od tej w tendrze, rozmiary kół też się zgadzają, koła wydrukowałem zatem w 3d.

Elementy wózków przed sklejeniem.
Gotowe elementy wózków, widać 'efekt 3d’.
Wózki sklejone, osie zostaną wklejone, jednak koła nie, aby dopasować je do torów.

Podobnie zderzaki i sprzęgi. Doszły też włazy i osłony. Szybko i bezproblemowo. 

Koła i wózki na miejscu, włazom brakuje klamek – zabieg celowy, zostaną dodane później jako osobne elementy.

W międzyczasie dostałem ‘cynk’ od Adama, że wieże jeszcze czekają zmiany, więc nie mam ich sklejać. Pomyślałem – ‘ok, ale i tak chcę zobaczyć wagon z wieżami’ – w ruch poszła drukarka 3d, kilka przeróbek projektu z Thingiverse, drobnica z wycinanki, poskładałem w całość i tak prezentuje się gotowy wagon. 

Wieżyczki uzupełniane elementami papierowymi z wycinanki. Różnią się od oryginałów.
Wieżyczki gotowe, lufy i cała konstrukcja przypominają bardziej oryginały z T34.
I jeszcze widok zamontowanej (obrotowej) wieżyczki.

Po drobnych poprawkach (głównie korekta elementów pod grubość papieru) rozpocząłem prace nad wagonem numer dwa. Szybko i bezboleśnie, nie będę więc zagłębiał się w proces twórczy. Koła 3d, wózki częściowo w 3d, podobnie zderzaki i sprzęgi, tak, aby jak najszybciej zabrać się za wieże z kartonowego projektu po poprawkach od Adama. 

Szybkie klejenie szkieletu, pod poszycia i poszycia drugiego wagonu.
Wózki i koła wydrukowane na drukarce. Jak widać wagon idealnie wyważony, oparty na środkowej wieżyczce trzyma poziom.

Wieżyczki otrzymały zmiany kosmetyczne, przesłałem drobne uwagi do niektórych części, ale tak naprawdę kleiło się je szybko i zasadniczo bez większych problemów. Wyglądają też niezwykle efektownie. 

Na tle pierwszego wagonu.
W trakcie klejenia wieżyczek. Zza kadru nieśmiało wygląda prototyp GAZ-MM-V, drukowany w 3d.
I gotowe wagony. Wieżyczki obrotowe.

I to tyle na dziś. Dla dopełnienia testów zostało sprawdzić instrukcję do wagonów, jest jeszcze kilka poprawek do parowozu (m.in wzmocnienia poszycia), no i wagon p-lot, którego ja osobiście nie mogę się doczekać. Będzie też trochę skrzyń, skrzynek i skrzyneczek, karabiny, działa i działka od Adama, a być może nawet jakieś pojazdy w skali na platformy od Orzecha (gdybyście byli ciekawi jak prezentuje się GAZ na platformie, to już niedługo). 

Za jakiś czas mam też nadzieję na kolejną część relacji z klejenia Kozmy. Więcej zdjęć na moich profilach NutOnlyPapercraft na facebooku i instagramie, w formie relacji zdjęciowych. 

Śledźcie uważnie aktualizacje na stronie i nasz profil, będzie się działo 🙂

2 myśli nt. „Kozma Minin – relacja z klejenia testowego od Orzecha

  • Pingback: SM 42 Orzecha – relacja z budowy cz. 7 - Kartonowa kolej %

  • Pingback: Platforma + Gaz-AA - Kartonowa kolej

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Udowodnij, że nie jesteś robotem *

    Secured By miniOrange