Nowa lokomotywa Sm02 pierwszy raz od 1961 znowu pojawiła się Naszych szlakach.
Zarówno model jak i efekt końcowy bardzo mnie cieszą, bo na każdym etapie powstawania projektu miałem bardzo dużo frajdy, bo jak tu nie lubić przeglądania zdjęć i filmów z Sm02 vel Ls40 w roli głównej. Kombinowanie przy rysowaniu jak i sama budowa (relacje 1 i 2) też dawały uśmiech w gratisie.
Model nie sprawił mi najmniejszych problemów, a zastosowane przez mnie „wynalazki” projektowe bardzo fajnie się sprawdziły. Cały model i jego budowa podzielona została na 3 etapy: rama wraz z podwoziem, przedział silnikowy i kabina. Dopiero po zmontowaniu poszczególnych podzespołów łączy się wszystko w całość, dzięki czemu jest łatwiej, bo operuje się jakimś większym fragmentem a nie całą lokomotywą. Wszędzie robiłem wzmocnienia z tektury 1mm a elementy łączone są na „pióro i wpust” – dziadek stolarz tak montował meble, ale w modelarstwie kartonowym też to się świetnie sprawdza. Dzięki temu wszystkie większe bryły są bardzo sztywne i pięknie trzymają symetrię i nie zapada się poszycie. Prowadziłem relację równolegle na forum Wydawnictwa Świat z Kartonu i dostałem tam kilka rad, które wprowadziłem do projektu: wszędzie zaznaczyłem środki okręgów do wycięcia i w miejsca doklejenia części wstawiłem ramkę (większe) lub całkowicie wypełniłem kolorem (mniejsze elementy), dzięki temu przy pewnych nieścisłościach w klejeniu nie będzie wychodził biały kolor. Model jest przeznaczony dla niezaawansowanych sklejaczy, ale spokojnie będą mogli go zmontować również fanatycy waloryzacji, bo dodałem zapas koloru i „przestrzenne” żaluzje silnika jako opcja.
Wychodzi przez to więcej części w samym modelu (tutaj aż 8 stron A4) ale myślę, że efekt z budowy Sm02 wynagradza wycinanie sporej ilości części i wręg 🙂
Na początek kilka zdjęć z końcowego etapu budowy przedziały silnikowego i jak wygląda jego szkielet:
Tutaj gotowa lokomotywa:
I kilka zbliżeń:
Model mojej Sm02 będzie wydany nakładem Świata z Kartonu, już rysuję instrukcję, więc nie będzie to zbyt długi czas oczekiwania 🙂
Na stronie wydawcy dodam też opcjonalną wersję malowania jako Ls40 w pięknym niebieskim malowaniu. A następnie – skoro już mam podwozie gotowe, zrobię jeszcze Ls60, ale w jakimś inniejszym malowaniu jako lokomotywa przemysłowa 🙂



















Jedna myśl nt. „Galeria Sm02 – projekt własny 1:25”
Sklęję tego szkrabka w zerówce, jak bum cyk cyk 🙂