Menu

Farbki akrylowe Bilmodel – test

1 maja 2018 - Techniki modelarskie, Warsztat

Dostałem ostatnio do przetestowania kilka farbek akrylowych produkcji polskiej firmy Bilmodel. Te farbki można już kupić w sklepie MARTOLA. Do tej pory Bilmodel kojarzyłem tylko ze “śmierdziuchami”, ale każdy ma prawo poszerzać asortyment, nieprawdaż?

Postanowiłem przeprowadzić test na arkuszu podobnym jak w przypadku testu AK RealColors, gdzie nanosiłem farbę na goły karton, na podkład oraz na powierzchnie pokryte płynami Chipping oraz Crackel.

Dżin z butelki

Farbki konfekcjonowane są w małych buteleczkach wielkości tych od Vallejo czy Hataki, ale korki są z zabezpieczeniem “Push and open”, a w środku radośnie grzechoczą kuleczki. Kształt dzióbków buteleczek tez jest nieco inny niż u konkurencji.

Farbki dość zabawnie się rozwarstwiają, gdyż nośnik jest zielony, a farbka dostarczona do testów w kolorze brązowym, co lekko konfunduje. Przy nanoszeniu farby pędzlem pojawiają się smugi i nierówności w kryciu, przy farbie rozcieńczonej współczynnik krycia jest znikomy. Konsystencja produktu jest na tyle rzadka, że jedynym sensownym sposobem nanoszenia wydaje się być aerograf. Farbki kryją nawet nieźle, dając matową powierzchnię. Trzeba Wam jednak wiedzieć, ze w porównaniu z innymi schną dłużej na powierzchni pokrytej primerem. Co więcej, dość szybko wnikają w niezabezpieczony karton mocno go deformując. Na szczęście są bezzapachowe.

Łuska się, czy się łuszczy?

Teraz słów kilka o efekciarstwie. Na podłoży pokrytym preparatem Crackle medium pojawiła się siateczka spękań, ale tylko w strefie, gdzie warstwa farbki była cieńsza. Natomiast Bilmodele zupełnie nie chciały pracować z płynem chipping effect. Zamiast łuszczyć się w spodziewany sposób – rozmazywały się.

“To jest AMELINUM!”

Osobnym tematem jest metalizer. Nie jest może gęsty, za to bardzo lepki. Skutkiem czego potrzebował znacznie większego ciśnienia pracy aerografu. Schnie tak samo powoli, jak farbka. Powierzchnia była raczej srebrzankowa niż metaliczna. Metalizer testowałem na moim kanciastym tendrze do prób farb 😉

A teraz to zgumuj!

Próba rozpuszczania pomalowanej i wyschniętej powierzchni:
Odporna na: whithe spirit od AK Interactive, wamodowski rozcienczalnik do emalii;
Nieodporna na: aceton, alkohol izopropylowy, levelling thinner od Gunze.

I na koniec…

Wypadałoby podsumować powyższe, zatem jednym zdaniem:
Te farbki nie będą moimi ulubionymi, za długo schną i kiepsko pracują z używaną przeze mnie chemią. Ale, każden jeden modelarz ma swoje preferencje, zatem – próbujta ludziska!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem *

Secured By miniOrange