Dziś trochę nietypowo – recenzja / relacja (niepotrzebne skreślić) modelu spychacza DT-75 produkcji (wydruku) Modellen. Model zakupić można na znanym portalu aukcyjnym. Aukcja oferuje wybór różnych konfiguracji reflektorów dachowych i (otwartych / zamkniętych) drzwi, w szczegółowy sposób przedstawia elementy modelu.
Model sprzedawany jest w formie dwuczęściowego wydruku 3d (podwozie na podporach i wybrana konfiguracja kabiny).
Dla kogo ten model? Z pewnością dla każdego, komu marzy się mini dioramka z tym pojazdem lub chciałby dołączyć kolejny – statyczny eksponat do swojego modułu w skali H0 lub TT (producent oferuje swoje produkty w różnych skalach).
To, co zwraca uwagę już po otwarciu przesyłki, to solidne opakowanie, ale też oszczędne i estetyczne – otrzymujemy solidnie zabezpieczony folią bąbelkową wydruk, folię na szyby, opakowane w małe, plastikowe pudełko.

Co do samej jakości wydruku – model został zaprojektowany i wydrukowany tak, jak trzeba. Tj. nie należy się spodziewać detali gwintów śrubek, ale też brak jest uskoku warstw, tak więc wydruk żywiczny został wykonany na bardzo dobrej jakości sprzęcie, z bardzo dobrej żywicy i przy bardzo niskiej warstwie. Podsumowując – model w tej skali posiada wszystkie detale, jakie powinien posiadać i jest przy tym wydrukowany w odpowiedniej jakości. Widać, że producent zna się na rzeczy.



Podwozie należy odciąć z podpór, jednak ja zdecydowałem się na ten zabieg dopiero po pomalowaniu większej części modelu.
Podkład, wnętrze, z użyciem farb akrylowych A’Cryl, Rennesaince oraz vinyli Polycolor z Maimeri (kolor czerwony i biały).


Po pomalowaniu wnętrza i wklejeniu 'zbitych’ szybek, przyszła kolej na sklejenie ze sobą fragmentów kabiny i podwozia – spasowanie idealne, widać też, że od razu brano pod uwagę folię na szybki. Jak widać na zdjęciach, odciąłem reflektory, postanowiłem wykonać wersję z jednego ze zdjęć znalezionych w przepastnych internetach – bez reflektorów dachowych.

Cały model zyskał też warstwę brązowej farby (z Auchan) oraz przypudrowany został wstępnie suchymi pastelami w kolorach brązów i sepii (Koh’i’Noor).



Kolor modelu został nadany poprzez delikatne wklepywanie pędzelkiem niemal suchej czerwonej farby, warstwami. Proces jest dość czasochłonny, ale efekt finalny wart jest tego wysiłku i poświęconego czasu.

Spychacz 'ninja’ otrzymał swoją opaskę (taśma maskująca Tamiya 3mm), pomalowany został dach (po raz kolejny Polycolor).

Czas na trochę efektów – te uzyskuję w dwojaki sposób. Po pierwsze wash z rozcieńczonej wodą czarnej farby oraz brązowych pasteli solidnie rozwodnionych.
Po drugie – tworzę mieszankę suchych pasteli – odcienie brązowego, rdzawe kolory, żółty, biały, całość mieszam 'na sucho’, uzyskując nieregularny odcień rdzy. Następnie nabieram do miseczki nieco proszku, maczam wielokrotnie w wodzie pędzel, aż do uzyskania wody koloru rdzy i 'obmywam’ elementy w 'naturalnych’ kierunkach spływu wody aż do uzyskania zadowalającego efektu. Do 'brudnego’ washu przydaje się też… brudna woda po płukaniu pędzelków.

Dodatkowy efekt to Wild Moss z Green Stuff World – podobnie jak pastele, nabierany mokrym pędzelkiem, nieco rozwadniany i nakładany wszędzie tam, gdzie 'w naturze’ mech mógłby się zagnieździć.

’Gotowy’ model przypudrowuję jeszcze gdzieniegdzie suchymi pastelami, uzyskując efekty rdzy.

Podstawka to wydruk 3d z PLA, poszpachlowany szpachlą do drewna w odpowiednim odcieniu, a następnie wyszlifowany drobnoziarnistym papierem i zabezpieczony najzwyklejszym klejem UHU, dostępnym np. od święta w Lidlu.

Formuję teren resztkami z modeli (które to na takie okazje odkładam, pełen recycling) – nakładam szpachlę do drewna, podszlifowuję, nakładam czarną farbę jako podkład.


Na tak przygotowaną podstawkę nakładam zrywki maty trawiastej (ta to podajże mata jesienna lub wiosenna z Auhagena – także ze ścinek).

Kilka kamieni z ogródka, naturalny piasek ze ścieżki (leżakowany i suszony kilka miesięcy i zbierany latem).

Roślinność to Seafoam Trees z Green Stuff World, siateczka z zielenią na drzewa od miniNatur, roślinność – samoprzylepne kępki kwiatów i trawy – Light green Flowers, Red Flowers, Pale White Flowers polskiego producenta Paint Forge – używam ich od lat do podstawek we wszystkich skalach, jakie kleję (od 1:87 do 1:25).

Nakładam też piasek zmieszany z Vicolem aby uzyskać efekt spychanej ziemii (po przymiarkach modelu). Wygniatam w mokrym piasku ślady, brudzę całość odcieniami brązu (rozwodnione suche pastele).

Po wyschnięciu wklejam model na miejsce, dodaję jeszcze podniszczony płotek – efekt rdzy uzyskany z proszku i reagentów Pentart.
Woda to żywica UV z Green Stuff World – doskonała do takich efektów.

Po pełnym związaniu żywicy dodaję efekty wody i wilgoci – AK Interactive – Wet effects Fluid – nakładam na kałużę z żywicy, fragmenty piasku, ziemię i trawę w pobliżu wody, elementy karoserii spychacza, tak, aby uzyskać efekt zbliżony do unieruchomionego pojazdu na skraju sadzawki / bagienka – notabene obraz inspirowany dwoma różnymi spychaczami DT75 z moich okolic.

Gotowy model można zabezpieczyć chmurką varnishu lub pozostawić jak jest, użyte farby łatwo się 'odkurza’ na sucho, efekty także nie schodzą z modelu.

To tyle, jeśli chodzi o budowę, malowanie i szybki tutorial dotyczący efektów na modelu, jaki można uzyskać dość szybko niemal w całości 'domowymi sposobami’. Jeśli chodzi o sam model, czy ogólnie produkty firmy Modellen (Mediasoft) – gorąco polecam na mini dioramy lub na makiety kolejowe (to nie jest w żaden sposób post sponsorowany, a opinia modelarza po przejrzeniu oferty i zakupie kilku wydruków wymienionego producenta).
Do następnego!
Orzech

