Tym razem przedstawiamy model drezyny pancernej Tatra w wykonaniu kolegi Jakuba Olesia. Model o tyle niecodzienny, że w skali pancerniackiej. Jakub pokusił się o mocną waloryzację 🙂
Oto moje zgłoszenie do waszego konkursu.
Kiedy dowiedziałem się, że ogłosiliście konkurs, było już dość późno i wtedy nie miałem możliwości zaczęcia projektu. Jednak później okazało się, że został on przedłużony. Wiec mówię, sobie „czemu nie, jest około tygodnia, a ja mam wolne”.
Wszedłem do działu „Pobieralnia„, patrze co macie, a tam Tatra!
Zawsze mi się ta drezyna podobała i chciałem ją skleić. Dwóch moich kumpli zrobiło ja z GPM’u, jeden w 1:25, drugi w 1:35, to przecież nie powinienem się powtarzać. Trzeba było zrobić coś innego. Moja ulubiona skala to 1:72, a że mam mało miejsca w mieszkaniu na gotowe modele, to właśnie w takiej skali postanowiłem zrobić wasz mały model.
Wersja B&W? W to mi graj, będzie się lepiej kleiło, i detal będzie widać dokładniej. Więc jazda!
- Standardowo zaczynam model po numeracji części. Więc wózek idzie jako pierwszy.

- Elementy poszycia kadłuba wycięte i przygotowane do złożenia.

- Progres z przyklejania ze sobą poszycia.

- Kadłub złożony razem z wózkiem. Będzie wersja waloryzowana z wnętrzem. Bo mogę 🙂

- Zbliżenie

- Chciałem czegoś spróbować na wieży i zobaczyć, jak to wyjdzie. Wyszło dosyć dobrze w mojej opinii.

- Więc mnie totalnie poniosło. 905 nitów 0.3mm. Dwa wieczory roboty. Uwielbiam nitowanie. Świetna terapia.

- Reflektory zamontowane. Lekka waloryzacja i konwersja detali.

- Model złożony, podkład położony. Teraz zaczyna widać cały ten detal przy nitach.

- Kamuflaż zrobione. Następnie wykończenie detali i lekka waloryzacja.

- Dodatek: Z wnętrzem wzorowałem się na modelu GPM

- Dodatek: nigdzie w składzie nie miałem figurki z Hotchkissem M1914, wiec trzeba było machnąć. Drugiego karabinu postanowiłem nie montować.

Reszta zdjęć to galeria końcowa.







Mam nadzieję, ze Wam się podoba. Dziękuję bardzo za możliwość wzięcia udziału w Waszym konkursie, choć szczerze, to bardziej sam pomysł uczestniczenia był motywacja, a nie słowo „konkurs”.
Pozdrawiam serdecznie
Jakub Oleś

