W trakcie zajęć modelarskich w Strefie Marzeń od jakiegoś czasu kleiłem sobie model cysterny typu „HALLE” wydanej przez ADW. Jakoś nigdy nie pamiętałem, żeby zabrać na „kółko modelarskie” aparatu, żeby uwiecznić postępy w powstawaniu modelu. Ostatnio postanowiłem do własnego życia wprowadzić pewne zmiany. Pewnie niektórzy z Was zauważyli, że nie ma mnie już na Fejsie – to jedna z tych zmian. Od teraz w piątkowe i sobotnie popołudnia w Strefie oddam się projektowaniu nowych modeli, a sklejaniem zajmę się w domowym zaciszu.
Model z ADW
Model ten wyszedł już dość dawno temu sumptem ADW w mojej ulubionej skali 1:45 (nie ma za co Adaś!), a zaprojektowany został przez Adriana Wandtke. Model przedstawia przedwojenną niemiecką cysternę do przewozu benzyny. Do modelu dokupiłem sobie zestaw elementów wycinanych laserem oraz (bo kto bogatemu zabroni!) kalkomanię – o dziwo, dostępną w sklepie GPM-u.
…jak feniks z popiołów”
W trakcie klejenia ostoi (a w zasadzie po sklejeniu całej kratownicy i wideł maźniczych) zdarzył się straszny wypadek. Otóż upuściłem model i złapałem go pomiędzy kolana znacznie zmieniając jego geometrię na taką składającą się głównie z linii łamanych. Z ust mych wyrwało się gromkie: „Kobieta oddająca własne ciało do dyspozycji większej liczbie osób w celu osiągnięcia przez nie zaspokojenia seksualnego i pobierająca za to wynagrodzenie!!!”* Chcąc, nie chcąc, trzeba było ramę skleić ponownie z odtworzonych elementów. Układ hamulcowy –jak to zwykle bywa, wymaga cierpliwości, uwagi oraz drucików i pręcików. Niektóre elementy hamulców znajdziemy w zestawie „laserków”.
Swoją drogą ceowniki w wycinance zaprojektowane są z 2 warstw: zewnętrznej i wewnętrznej, i mniejsze „c” wklejamy do większego „C”. Jest to dość trudna technika, i początkujący modelarz może się zniechęcić do dalszej budowy już na początkowym etapie pracy 🙁 Sporo uwagi i wprawy wymaga też wycięcie ażurowych poręczy i drabinek. Ja korzystam z nożyka oraz maty i, do prawdy, nie wiem jak ludzie radzą sobie z nożyczkami przy wycinaniu takich elementów.



Sam zbiornik raczej nie nastręcza trudności. Tu też pokusiłem się o kilka nitów i śrub.
Walorka
Model chcę zrobić w malowaniu zaproponowanym przez autora wycinanki, ale ze śladami eksploatacji. Czeka mnie pewne wyzwanie, bo żółty kolor to trudny temat z racji kiepskiego krycia tego koloru. Mam jednak „kanciaka”, na którym ćwiczę malowanie żółtym kolorem z zastosowaniem „preshadingu”.

* …definicja wykrzyknika z Wikipedii


3 myśli nt. „Cysterna typu „HALLE” w skali 1:45 – cz. 1”
Bardzo ładnie wyglada ta odrestaurowana rama. Mnie też się zdarza od czasu do czasu coś wypuścić z rąk i wydaje podobny okrzyk, z tym że to swojskie słowo poprzedzone jest samogłoską siódmego przypadku deklinacji. Jeżeli pomalowałeś tę beczkę, to napisy na niej będziesz również malował, czy znajdują się one w zestawie kalkomanii ? Litery są duże, więc malowanie nie byłoby zbyt trudne. POZDRAWIAM
Rysiu. Napisy na ramę są na zestawie kalkomanii, są tez napisy na tablice oraz – rzecz jasna – na zbiornik.
🙂