W zasadzie Hutnik teraz zaczął przypominać lokomotywę – wyposażony jest teraz prawie we wszystko „co na kotle siedzi”: 'smołk czimnej’ i ten jakby garb (kolejna część anatomii parowozu z moim słownictwem). Teraz też 'stim bojler’ nabrał trochę barw (czy raczej je stracił ) poprzez pomalowanie farbką Pactra Black Matt.
A oto kilka zdjęć:






Kilka słów od Ojca Założyciela
Szymonie, ten „garb” to zbieralnik pary.
I polsko-agielszczyzna dla starszej generacji: smołk czimnej – komin, stim bojler – kocioł. 🙂


Jedna myśl nt. „Bn2t Hutnik w skali 1:25 – relacja Szymona, cz. 6”
Poza zbieralnikiem pary jest tam też zbiornik na piasek do piasecznic 🙂