Jak tylko Irek wstawił swoją galerię modelu Ld21, od razu przeszukałem swoje zbiory w komputerze i namierzyłem taki oto rysunek wąskotorowej lokomotywy górniczej na tor 600mm Atlas z 1917 roku znaleziony wieki temu na Google.
Jak nic budujemy !

Na początek przegooglałem jeszcze raz przepastne trzewia internetu i nic poza tym rysunkiem nie udało mi się znaleźć. Projekt i tak już w mojej głowie się pojawił, więc jeżeli czegoś nie było widać, to oglądając podobne konstrukcje dorabiałem kolejne elementy.
Co do samej lokomotywy, to cały układ paro-rozdzielczy i silnikowy wraz z wiązarami znajduje się wewnątrz ramy, co zdecydowanie ułatwia budowę, na zewnątrz jest tylko wiązar do smarotłoczni.
Kolorystyka też wzorowana na podobnych lokomotywach, które do dzisiaj pracują ciężko w kopalniach.
Jak już miałem rozrysowanego Atlasa, to postanowiłem dorobić wagonik. Natchnienie dało mi to zdjęcie (źródło https://alamy.com):

Wagonik gotowy – trochę samotny – więc na jego bazie zrobiłem drugi do transportu narzędzi, a całość zamyka gustowna podstawka z fragmentem toru.
Na początek wszystkie elementy składowe w solowych odsłonach:






















A całość wygląda tak:











I na sam koniec. Niestety nie mam żadnego zdjęcia przedstawiającego rzeczywisty wygląd tej lokomotywy, jednak sama konstrukcja jest dla mnie na tyle ciekawa i na pewno niszowa, że postanowiłem ją przybliżyć modelarzom kartonowo-kolejowym i zaprojektować. Nie ukrywam, że efekt końcowy bardzo mi się podoba 🙂
W stosunku do modelu na zdjęciach poprawiłem w projekcie szerokość ławeczki, wydłużyłem o 2 cm. podstawkę, a jako ładunek do wagonika wcisnąłem na arkuszach beczkę i wiaderko. Całość zajmuje 4 strony A4 i będzie wkrótce wydana, o czym od razu poinformuję.
Adam


3 myśli nt. „Atlas zajechał – czyli wąskotorowy parowóz bezpaleniskowy w skali 1:25”
Jest super! Muszę kupić jak tylko zostanie wydana.
Kiedy będą dostepne wagony z kopalni czy takie do wożenia drewna jak w Bieszczadach?
Oooo, bracie, tego nawet wróżki nie maja w szklanych kulach! 😉