Starego Vikinga wywiało ostatnio na Bałkany. Otóż w dniach 15 – 16 grudnia 2018 odbywał się w Belgradzie konkurs modelarski „XI Novogodišnji Kup”. Wprawdzie konkurs dla modelarzy plastikowych, niemniej klasa „Scratch” pozwoliła mi wetknąć jedyny karton na stoły konkursowe. Choć nie udało mi się zdobyć żadnej nagrody, to jednak nie wracam na tarczy. Polska ekipa została wyróżniona wielokrotnie (w tym moja osobistościowa córka zajęła pierwsze miejsce w klasie „figurki – Kadet”).
Konkurs
Impreza odbywała się w muzeum lotnictwa przy belgradzkim lotnisku. Pośród samolotów rozłożono krąg stołów, a na nich wylądowało kilkaset modeli.



W konkursie wzięło udział wielu uznanych modelarzy z kilu krajów europy centralnej i południowej. Poziom modeli był bardzo wysoki.
Niestety pojazdy szynowe wystąpiły w ilości wręcz homeopatycznej 🙁
Dworzec kolejowy w Belgradzie
Dworzec kolejowy w Belgradzie przestał pełnić funkcje komunikacyjne w lipcu tego roku, a jego funkcje przejął Dworzec Centralny. Na Dworcu Głównym w czasach jego świetności zatrzymywał się Orient Ekspres. Dziś przedstawia smutny widok.
Parowóz-pomnik przed dworcem
Przed dworcem stoi sobie parowóz. To jeden z przedstawicieli węgierskiej serii 424. To dwukominowa konstrukcja na parę przegrzaną, która była używana od lat ’40 ubiegłego wieku na Węgrzech, w Jugosławii (jako klasa JŽ.11) i na Korei.
Niestety siły przyrody pokrzyżowały nam plany zwiedzania Belgradu. Trafiliśmy na weekend z tak intensywnymi opadami śniegu, jakich Serbia nie doznała od ponad 10 lat. Poskutkowało to paraliżem komunikacyjnym miasta. Musieliśmy zrezygnować z kilu punktów programu zwiedzania na rzecz sprawnego dostania się na konkurs.



































