Na początek: intro tytułem wstępu!*
Zapewne wielu z Was już się zorientowało, że nie jestem (ja – Viking_BB – podmiot domyślny) młodzieniaszkiem, zatem to i owo jeszcze pamiętam (choć do Matuzalema jeszcze mi daleko). Uśmiechając się do własnych wspomnień, chciałbym Wam dziś przybliżyć nieco pojazd, który zapadł mi w pamięci ćwierć wieku temu.
Początkiem lat ’90, kiedy już nie trzeba było oddawać paszportu w magistracie, w moim regionie popularne stały się wypady po zaopatrzenie na „Czeską stronę”. Poczucie więzi z czeska stroną Śląska Cieszyńskiego mieszkańcy mojego regionu mają we krwi chyba jeszcze od czasów Monarchii Austro-Węgierskiej, a po południowej stronie Beskidów czujemy się jak u siebie.
Starsi czytelnicy zapewne pamietają mizerotę zaopatrzenia naszych sklepów w czasach tuż po „przemianie ustrojowej”** oraz rozkwit prywatnej małej przedsiębiorczości, tudzież handlu obwoźnego towarami pochodzącymi z prywatnego importu, któren to import był zorganizowany w wahadłowy ruch mrówek*** na moście Przyjaźni. W Czechosłowacji w sklepach były pyszne łakocie oraz tani etanol – i nie mam tu na myśli rozcieńczalnika do Tamiyi. W Czeskim Cieszynie szybko zdano sobie sprawę z tego faktu i podniesiono ceny dóbr eksportowych, zatem zaczęliśmy jeździć nieco dalej – do Frytka Mistka po tańszy towar. Transport zapewniały nam Czechosłowackie Koleje Państwowe, których hitem były spalinowe szynobusy serii M.152.0.

Foto: wikipedia
Co jest nie tak z tą matematyką
Z początku tytuł niniejszego artykułu może brzmieć nieco pokrętnie, ale teraz wszystko wyjaśnię. Otóż w 1988 roku u naszych południowych sąsiadów zmienił się system oznaczania taboru, skutkiem czego szynobusy serii M 152 dostały oznaczenie 810. Co więcej, modernizacje osiemsetdziesiątek noszą numery 811 – 813.
Skąd? Jak? Ile?
W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku władze Czechosłowacji postanowiły wyposażyć narodowego przewoźnika w nowoczesne szynobusy zastępujące wysłużone wagony motorowe serii M 131.1. Nowa seria miała stanowić trzon taboru do przewozów lokalnych.
Pierwsze dwa prototypy oznaczone M 151 wyposażone były w silniki autobusowe, jednak się nie sprawdziły i po koniecznych zmianach konstrukcyjnych do produkcji weszła seria M 152.
A ile to ma koni? Są alufelgi?

Dwuosiowy pojazd został wyposażony w silnik typu LIAZ ML 634 o mocy 155 kW oraz automatyczną przekładnię hydromechaniczną. Zabiera na pokład 95 pasażerów oferując im 55 miejsc siedzących i 44 stojące, a podróżni mają do dyspozycji jedną toaletę. Cało wita długość pojazdu to 13.970 mm.
Ogrzewanie przedziału pasażerskiego może się odbywać z oddzielnego generatora elektrycznego lub ciepłem odprowadzanym z silnika. Wozy te są wyposażone w sprzęgi i, w razie potrzeby, można je spinać w pociągi, a z pierwszego wozu sterować drzwiami i ładowaniem akumulatorów całego pociągu.
Charakterystyczną cechą tego pojazdu jest łatwość do wpadania w drgania i hałas drganiom towarzyszący, skutkiem czego osiemsetdziesiątki dorobiły się kilku przezwisk (podobnie, jak nasze EN57):
- šukafon – zlepek wylgarnego określenia czynności seksualnej i przyrostka „fon” znaczącego „wydający dźwięk”,
- orchestrion – po naszemu: szafa grająca,
- technopárty – po naszemu: umc, umc, umc.
W sumie wyprodukowano 678 sztuk tych pojazdów plus dwa przystosowane do ruchu po torach rosyjskich/radzieckich. Po rozpadzie Czechosłowacji tabor został podzielony między Czechy i Słowację.
O której odjeżdża przyczepa?
Do osiemsetdziesiątek skonstruowano wozy doczepne oznaczone 010 posiadające 56 miejsc siedzących oraz niezależne ogrzewanie. Poza doczepami nasze motorački doczekały się wielu przeróbek i modernizacji zarówno w Czechach, jak i w Słowacji. Zmieniano im czoła, zmieniano prześwit na wąskotorowy, przerabiano na pojazdy dwuczłonowe, a nawet stały się bazą do zbudowania pojazdów technicznych utrzymania trakcji serii 892.

Foto: Wikipedia
Ja to już gdzieś widziałem…
205 węgierskich Bzmot to nic innego jak M 152.
Osiemsetdziesiątki trafiły także do rodzimego SKPL i można je zobaczyć na stacji Pleszew.
A gdybym chciał to skleić?
A klej Waść, na zdrowie! – do wyboru mamy opracowanie Betexy „Motorové vozy 810 a Máňa” w skali 1:35, „Motorový vůz 810” w skali 1:48 wydany przez Bestr, oraz darmowe modele w skali H0 wersji modernizowanych, w tym dwuczłonowej.
P.S. Od kolegi Zdzisława Kołody info o darmowych modelach H0 dostępnych tutaj.
*Pleonazm zamierzony
**Info dla młodziaków: w 1989 roku nasz kraj zmienił ustrój społeczno-polityczny: coś, co nazywano komunizmem, a komunizmem nie było zamieniliśmy na coś co nazywamy demokracją a demokracją nie jest. Z resztą: ustrój, jaki jest każdy widzi. (przemyślenia polityczne są moje – prywatne i nie podlegają dyskusji na łamach kartonowej kolei).
***Mrówkami nazywano ludzi przekraczających pieszo kilka razy dziennie granicę i wnoszących na teren naszego kraju za każdym razem maksymalną dozwoloną ilość dóbr materialnych dopuszczoną w małym ruchu granicznym bez cła. Przeznaczenie dóbr materialnych: handel z zyskiem w kraju rodzimym.


2 myśli nt. „152 równa się 810, czyli najpopularniejszy czeski Motoraček.”
Pierwszy link z modelami jak dla mnie już nie działa,a szkoda
Niestety, już nie są dostępne 🙁