Wurtt. T3

All posts tagged Wurtt. T3

To już ostatnia opowieść o modelu tendrzaka TKh 100-55. Prace (z przerwami) trwały niemal rok, i udało mi się skończyć model przed Bielskimi Warsztatami Modelarskimi w zasadzie rzutem na taśmę.

Parowóz jest przykurzony i poobijany na wiele sposobów: washe, suche pigmenty, malowanie, gąbkowanie.

Poniżej galeria fotek wykonanych przez kolegę Macieja Feodorowa. Chciałbym też bardzo podziękować kolegom ze sklepu Strefa Marzeń, za wsparcie i porady w dziedzinie farb, oraz koledze Stefanowi Stachowiczowi z firmy KOTEBI, za wsparcie przy produkcji elementów wycinanych laserowo. Wielkie dzięki dla Patryka K., któren to Patryk podsunąwszy mi temat na model, walnie przyczynił się do ogólnego wizerunku lokomotywy.

To już przedostatnia część relacji z budowy lokomotywy TKh100-55. Ostatnio dokleiłem do lokomotywy lampy naftowe – wzór zaczerpnięty z modelu Ty 23 wydawnictwa Modelik. Te, które oferowała wycinanka… ZGADLIŚCIE: nie odpowiadały mi ani troszeczkę 🙂
Na każdej czołownicy pojawiły się także sprzęgi:

  • śrubowe (to ten hak z uchami do przypinania wagonów);
  • powietrzne (to te rurki z zaworami to łączenia przewodów hamulcowych lokomotywy i wagonów).

Z tyłu pojazdu jest też opuszczany mostek, przez który kierownik pociągu mógł przejść do wagonów osobowych.

Tak to wygląda. Dla porównania – moneta “ajn ojro”, gdyż nasza rodzima modelarska groszówka porównawcza (patrz słownik) ma słabe oddziaływanie na forach zagranicznych, gdzie również publikuję zdjęcia modelu.

Na dzień dzisiejszy zostały do zrobienia elementy sterujące rozrządem pary, oraz dodanie reszty efekciarstwa weatheringowego 🙂

Dawno, dawno temu…

…w latach 90. XIX wieku w Królestwie Wirtembergii zaczęto produkować małe tendrzaki towarowe. Serię tych parowozów oznaczono jako T3. Konstrukcja była wzorowana na znakomitej Pruskiej serii o takim samym oznaczeniu. Pierwsza seria (14 szt.) charakteryzowała się krótkimi skrzyniami bocznymi, natomiast 96 pozostałych maszyn zbudowano z przedłużonymi skrzyniami bocznymi. Układ osi parowozu to “C” – trzy powiązane osie napędzane.

DRG 89 339

Foto: T3 z Wikipedii

Po przejęciu taboru wirtemberskiego przez Rzeszę Niemiecką parowozy te oznaczono jako Baureihe 89.3–4. Po 1945 roku lokomotywy te wycofano z użytku lub przekazano do obsługi przemysłu. Z początku dysponowały tylko hamulcem rzutowycm (mechanicznym), później wyposażano je w systemy ciśnieniowe hamulców. Do dziś zachowały się trzy maszyny tego typu.

Tymczasem w słonecznej Italii…

safrestory05

“Canossa” w 1908 roku. Foto: www.safre.it

Dwie T3 pierwszej serii zostały zakupione do pracy we Włoszech w rejonie miasta Reggio Emilia. Prawdę powiedziawszy, to zmontowano je w Italii. Kotły przywieziono z Niemiec, a podwozie wykonała firma współpracująca z Niemcami. Lokomotywy dostały tam własne imiona “Owen” i “Canossa”. W okresie faszystowskim zaczęto je nazywać “Germini”, co jest zlepkiem włoskich słów Germania i gemini (niemcy i bliźniaki). Po kilku latach wymieniono im skrzynie boczne na długie oraz systemy hamulcowe.

Nieco później, ale też dawno…

Zapewne mało kto z Was wie, że jeden egzemplarz tego typu maszyny pracował także w Polsce!!! Oznaczono go numerem TKh 100-55. Wyprodukowany został w fabryce Heilbronn w 1912, a na kolejach wirtemberskich oznaczony był jako T3 889. Zakupiono go w 1936 na kolej Polkowice-Rudna. Skreślony z inwentarza 12.04.55. Niestety nie znalazłem żadnej fotki tegoż parowozu.

Ciężkie wybory w obecnych czasach…

Modele tej lokomotywy zostały wydane w wycinankach Schreiber-Bogen oras HS-Design. Są bliźniaczo podobne, z czym że ta druga oficyna wypuściła je na papierze barwionym w masie. Oba, dość uproszczone, są w skali 1:45. Postanowiłem skleić tę lokomotywę i ubogacić model o różne efekciarstwa, posiłkując się zdjęciami zachowanych egzemplarzy. Do wyboru mam trzy wersje malowania, wszystkie trochę “na czuja”. Czerwono-zielono-szara, czerwono-zielono-czarna – bo takie malowanie miały te maszyny w Wirtembergii, albo czerwono-czarno-biała – bo najprawdopodobniej tak była pomalowana polska T3. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko na szybko ulepić próbny modelik ze skserowanych arkuszy wycinanki S-B, a później pomalować go we wszystkie trzy warianty. Tak też uczyniłem.

porownanie_barw1

porownanie_barw_2

porownanie_barw_3

Sklejenie kanciaka/próbnej paskudy ma kilka dobrych stron. Otóż można prześledzić proces powstawania modelu i wyłapać newralgiczne momenty, przy okazji zapoznajemy się z bryłą maszyny i możemy dumać nad poprawkami stosowanymi w modelu waloryzowanym. Można też popaprać go na kilka kolorów i ułożyć sobie plan malowania.

U mnie powoli powstaje wersja alternatywna, bazująca na wycinance Schreiber-Bogena. Ile się ostanie z pierwowzoru, napiszę w ostatnim odcinku relacji z budowy. Na razie wygląda to tak:
zrzutekranu1

Na koniec: gorące podziękowania dla kolegi Patryka K. za pomoc w zdobywaniu materiałów dotyczących T3.

Linki

www.fvme.de tu można zobaczyć, jak odbudowuje się właśnie jedną z lokomotyw.
http://livesteamt3.blogspot.com/ relacja z budowy jeżdżącego modelu T3 w skali 1:8.