stacja

All posts tagged stacja

Wywołany do tablicy prze Kolegę Pingwiniastego musiałem zrobić wycieczkę z wąskotorówką w tle tak, aby zahaczyć choćby o kalendarzowe lato. Więc też tak się stało, gdyż z z moim Kubą pojechaliśmy dzisiaj pozwiedzać sobie stację w Pleszewie.

Na dzień dobry przywitał nas szynobusik gotowy do odjazdu w stronę Kowalewa, co tez kilka minut później nieśpiesznie uczynił.

Później już było oglądanie z nieukrywaną radością (moją i syna) wszystkiego w obrębie wzroku.

Były więc: lokomotywy, szynobusy i pociąg techniczny z Lidką na czele i odchwaszczarką w zestawie.

Bardzo, ale to bardzo podobają mi się wszelakiego rodzaju zwrotnice i krzyżówki torów, a jak dodatkowo splata się – lub rozplata – szlak normalnotorowy z wąskotorowym – dla mnie bajka 🙂

Jak widać Kubie spodobały się też zwrotnice, tyle że siły brakło na przełożenie 😉

Potem poszliśmy sobie obok byłego kanału oczystkowego (teraz rewizyjny dla spalinówek) w stronę parowozowni. Zostały w niej wymienione drzwi, jeszcze jakby zrobić coś w tym stylu z resztą budynku, byłoby super. Dzięki uprzejmości jednego z Panów tam pracujących mogliśmy wejść na chwilkę do środka gdzie spała sobie grzecznie pięknie odmalowana Sm03.

Przez szybę wagonowni udało nam się dostrzec Lyd1-253 i wagon motorowy Mbxd2. Stał tam też wagon letniak zbudowany na bacie 4-osiowej platformy.

Później spacerek wzdłuż peronu do auta. Budynek dworca jest w remoncie – niestety nie wiem czy nadal będzie pełnił pierwotną funkcję – ale odnowa jest mu bardzo potrzebna.

Bardzo fajna wycieczka, klimatyczna i wąskotorówką pachnąca.

Adam i Kuba

Będąc w Tomaszowie Mazowieckim na Święta u rodziców mojej lepszej połówki nie mogłem (znowu) oprzeć się pokusie odwiedzenia tamtejszej stacji kolejowej. Oczywiście w czasie tejże towarzyszył mi znany, lubiany, wszechwiedzący i niezwykle skromny mój syn Kuba.

Na początek trochę historii bezczelnie skopiowanej z Wikipedii:

„Tomaszów Mazowiecki – stacja kolejowa w Tomaszowie Mazowieckim, w województwie łódzkim, w Polsce.

Chociaż jest to czterokierunkowy węzeł kolejowy, ruch pasażerski zawsze był tu niewielki. Pociągi towarowe przeważnie są tu przejazdem, chociaż czasami są załadowywane/rozładowywane w dalszej towarowej części stacji. Blisko położona(ok.13 km) Tomaszowska Kopalnia Surowców Mineralnych „Biała Góra”, które eksploatuje największe złoża piasków kwarcowych w Europie (stanowiące około 80% krajowych zasobów piasków szklarskich i formierskich) zapewnia ruch towarowy na stacji, ponieważ pociągi z piaskiem przejeżdżają często przez stację.

Tomaszów Mazowiecki otrzymał połączenie kolejowe w 1884 roku. Dworzec zlokalizowano na trasie Koluszki – Dęblin (wtedy Iwanogród). Stacja została zbudowana w pobliżu ówczesnej osady Wilanów (dziś dzielnica miasta), w znacznej odległości od centrum miasta. Było to podyktowane wytycznymi rządu rosyjskiego, zgodnie z którymi linie kolejowe nie mogły przebiegać w pobliżu większych ośrodków miejskich (związane to było ze strategią wojskową). Położenie dworca w znacznej odległości od miasta pozwoliło w przyszłości uniknąć miastu problemów związanych z przebiegającymi w centrum torami kolejowymi oraz pozwoliło na lokalizację w pobliżu tego węzła wielkich zakładów chemicznych. Nietrudno jednak zrozumieć, że ówczesnym mieszkańcom Tomaszowa taka lokalizacja wcale się nie podobała. Autor pierwszej monografii miasta Tadeusz Seweryn uznał to za „dzieło przekupnej i złośliwej biurokracji rosyjskiej”.

Kolejną linię łącząca stację Tomaszów Mazowiecki ze stacją Radom uruchomiono w 1948 roku. Budowa została rozpoczęta przez Niemców ( korzystających z niewolniczej pracy ) w okresie II wojny światowej, dokończona po wyzwoleniu. Dziś trasa ta jest zelektryfikowana.

Niemcy planowali również połączenie kolejowe z Piotrkowem Trybunalskim.

Od węzła Tomaszów Maz. odchodzą także tory do Spały i Nowego Glinnnika.

Na terenie stacji postawione są semafory świetlne.

Od stacji odchodziła bocznica do dawnych Zakładów Włókien Chemicznych Wistom.

W 2005 roku budynek stacji przeszedł remont elewacji.”

 

Dość przynudzania. Czas na konkrety 🙂

Wizytę, jak zawsze, zaczęliśmy od spaceru wzdłuż peronu. Warto zwrócić uwagę na piękny kwietnik a’la późny Gierek.

Jak widać, stacja posiada dość dużą ilość torów, a to za sprawą bocznic i torów towarowych do byłego molocha przemysłowego czyli Zakładu Włókien Chemicznych Wistom. Przy torze nr 2 nadal stoją 2 dobrze zachowane żurawie wodne.

Potem obowiązkowy obchód dworca i budynków kolejowych. Na ostatnim zdjęciu piękny rozkład jazdy pokazujący w pełni przyszłość PKP:

Tuż obok dworca znajduje się rampa używana swego czasu do załadunku i rozładunku pojazdów bojowych z pobliskiej jednostki wojskowych. Obecnie w nieciekawym stanie, ale coś tam przy torach i zwrotnicach grzebano, możliwe że znów będzie używana.

Potem zrobiliśmy sobie rundkę wokół starego zwałowiska piasku i żwiru z pobliskiej kopalni Biała Góra z wagonów na ciężarówki. Dzisiaj obraz nędzy i rozpaczy, ale rozmiary robią wrażenie. Zaraz obok stoi ogromna wieża wodna zdecydowanie niemieckiego pochodzenia z czasów wojny. Również w tej okolicy stoją 3 nastawnie. Stara murowana, zrobiona po wojnie blaszana (podobna jest w Kaliszu) – obie nieczynne. Tuż obok przejazdu znajduje się „nówka nie śmigana” nastawnia zrobiona z kontenerów – ale żal mi było toto fotografować. Tu za przejazdem na miejscu żelbetowej parowozowni zburzonej w latach 80-tych znajduje się złomowisko – niestety ogrodzone. Ale bardzo miły Pan pilnujący tego miejsca powiedział mi, że pozostał po parowozowni tylko mały budynek z podstacją transformatorową i jeden tor. Tuż obok złomowiska biegnie tor w kierunku Spały, którym czasami latem śmiga parowóz z pociągiem specjalnym. Nad torami rozwieszona jest też kładka dla pieszych, ale ze względu na fatalny stan jest zamknięta.

Mieliśmy tez szczęście, bo na stację akurat podjechał ekspres Korczak do Krakowa składający się z EZT ED160. Ależ to piękna maszyna – bardzo duża i robiąca niesamowite wrażenie jakością i mocą.

 

Na koniec dwa filmiki: – jeden z przyjazdu ED1260 na stację i przejazd ET22 przez przejazd („masło maślane” , ale jak to inaczej napisać 😉 )

Pozdrawiam kolejowo

Adam


 

Przejeżdżając dzisiaj przez Pleszew wraz z rodzinką nie mogłem sobie odmówić wizyty na stacji kolejowej ku radości moich pociech i nieradości mojej lepszej połówki.

Na torze stał sobie wygrzany w wiosennym słońcu składzik Lyd1-253 wraz z wagonem osobowym pieszczotliwie zwanym Rumunem, a na peron tuż przy budynku podstawiał się przygotowany na jutrzejsze jazdy Mbxd2-216, który rozkosznie mruczał swoim silnikiem.

Dzięki uprzejmości maszynisty, mogłem wraz z dzieciakami zwiedzić wagon motorowy. Fajny klimat, iście z lat PRL-u. Drewniane ławki, aluminiowe popielniczki i kosze, napisy w stylu „nie wychylać się” i wszechobecna farba olejna w pięćdziesiątej szóstej warstwie.

Strasznie mi i moim pociechom się to wszystko podobało. Nawet mogliśmy usiąść na chwile w kabinie maszynisty. Widać radość na buziakach, czyli wycieczka udana 🙂

Na stacji oprócz mojego ukochanego taboru wąskotorowego stały jeszcze trzy lokomotywy normalnotorowe w koszmarnym, błękitnym malowaniu SKPL. Cóż, o gustach się nie dyskutuje…

Na stacji trwały prace związane z rozbiórką jednego z torów (niestety ze splotem 3-szynowym) i przy okazji zrobiłem kilka zdjęć jak wygląda koziołek oporowy „od podszewki”. Leży sobie bidula na ziemi i czeka na swój dalszy los…

Zapraszam wszystkich do odwiedzenia tego klimatycznego miejsca, tym bardziej, że zarówno wagon motorowy, jaki spalinówka z osobowym prowadzą regularne przewozy pasażerskie do Kowalewa. Można się przejechać, kliknąć miliony zdjęć, poczuć to bujanie, usłyszeć stukot kół i warkot silnika niespiesznie jadącej bany.

18