farby akrylowe

All posts tagged farby akrylowe

Jakiś czas temu przyglądałem się farbie firmy Hataka. To farbki polskiej produkcji, dostępne na rynku już od jakiegoś czasu, i tak się jakoś poskładało, że w ofercie znalazły się zestawy dedykowane kolejarzom 🙂 Ostatnimi czasy, przy okazji zakupów w sklepie KoTeBi połasiłem się na zestaw do malowania polskich lokomotyw z epoki Vb.

Zestaw składa się z 6 kolorów:

  • Blue Grey (RAL 7031) – niebiesko-szary na dach;
  • Yellow Green (RAL 6018) – żółto-zielony na jaśniejszy zielony pasek;
  • Mint Green (RAL 6029) – niebiesko-zielony na ciemniejszy zielony pasek;
  • Colza Yellow (RAL 1021) – rzepakowy żółty na czoło lokomotywy;
  • Jet Black (RAL 9005) – czarny na ostoję;
  • Bright Red Orange (RAL 2008) – pomarańczowy na czołownicę.

Jak już wspominałem onegdaj, farbki Hataka wymagają nieco innej techniki i logistyki przy malowaniu niż np. Vallejo. Są dość gęste, nie rozwarstwiają się tak szybko jak MIG-i. W buteleczkach są metalowe kuleczki ułatwiające rozmieszanie. Maja też inną właściwość (o której producent przypomina na każdej buteleczce) – szybko schną.

Co i jak sprawdzałem?

Na goły bristol naniosłem farby na 3 sposoby: płaskim pędzelkiem, aerografem prosto z buteleczki oraz aerografem rozcieńczoną farbę. Farby są dość gęste, zatem wymagają dość sporego ciśnienia pracy, a jako że bardzo szybko schną, to trzeba jednak dodać odrobinę opóźniacza, w przeciwnym wypadku, co kilka psiknięć czeka nas czyszczenie końcówki iglicy.

Jeśli chodzi o malowanie pędzlem – polecam nieco farbkę rozcieńczyć i nanosić kilka cienkich warstw. Z racji gęstości farbki, łatwo o ślady ciągnięcia pędzla na malowanej powierzchni.

Na drugiej kartce próbowałem jak farbki zachowują się na podkładzie o różnych kolorach: białym, czarnym i szarym. Wyszło zupełnie jak poprzednio. Hataka charakteryzuje się większą transparentnością niż Vallejo i wymaga pewnej wprawy przy równomiernym nakładaniu, jednak świetnie będzie się sprawdzać w sytuacji, kiedy stosujemy preshading.

Istotną zaletą tych farb jest ich bezwonność.

Na koniec, kiedy już próbki wyschły, porównałem je z wzornikiem RAL firmy Becker Acroma. Zielenie wyszły odrobinkę jaśniejsze niż we wzorniku, ale reszta kolorów, w zasadzie jest trafiona w punkt.

Dziś ojca prowadzącego słów kilka o farbkach Hataka.

Od niedawna na naszym rynku modelarskim dostępne są farbki akrylowe firmy Hataka-hobby. To polska firma oferująca swoje produkty pojedynczo i w zestawach tematycznych. Nabyłem „na próbę” farbkę o numerze A041 „Night Black” i postanowiłem ją porównać do farbek Vallejo: 71.057 (seria Model Air) oraz 70.950 (seria Model Color). gdyż wszystkie trzy odpowiadają ujednoliconemu kolorowi FS 73038. Obie firmy oferują swoje produkty w plastikowych zakręcanych buteleczkach o pojemności 17 ml, jednak niezaprzeczalnym plusem farbek Hataka w porównaniu do farbek hiszpańskich jest stalowa kuleczka ułatwiająca mieszanie.
Hataka vs Vallejo

Co i jak testowałem

Postanowiłem sprawdzić jak Hataka sprawuje się w aerografie i na pędzlu. Malowałem karton typu brystol oraz karton kredowy bez podkładu. Obserwowałem zachowanie farby, kolor, powierzchnię i zmywalność. Malowanie aerografem odbyło się przy tym samym ciśnieniu 1,4 – 1,7 bara.
DSCN0015

Pierwsze wrażenia

Farbka po 4 dniowym postoju na półce nie rozwarstwiła się, a „wstrząśnięta, nie mieszana” jest jednolita. Gęstość oceniłbym pomiędzy serią Air i ModelColor Vallejo. Wydaje się być jednak tłustsza niż Hiszpanki (tu chyba jest podobna do farbek Mig Ammo). O ile Vallejo mają słodkawy zapach, to polska farbka jest w zasadzie bezwonna.

Trzymaj się pędzla, bo biorę drabinę!

Rozprowadzanie płaskim pędzlem nierozcieńczonej farbki to raczej zły pomysł. Użyłem odrobiny wody do rozcieńczenia farbek Hataka oraz Vallejo ModelColor, farbka Vallejo Air jest wystarczająco rzadka. Na brystolu wszystkie trzy farbki „siadają” nieźle i nie ślizgają się. Na kartonie kredowym jednak nasza zawodniczka ma tendencję do „ślizgania się” i widać smugi po pędzlu. Na plastiku (ramka z modelu plastikowego) maluje się całkiem przyzwoicie.

Erło… Ałero… Pistolet natryskowy

Hataka jest nieco za gęsta i do aerografu wymaga rozcieńczenia. Przy proporcjach farba/thinner = 5/2 ma przyzwoitą konsystencję i zapewnia swobodne malowanie. Nie zatyka dyszy, nie osiada na iglicy. Trzeba jednak przyjąć metodę malowania polegającą na natryskiwaniu cieniuteńkich warstw farby i ewentualnym przesuszaniu powierzchni malowanej powietrzem z aerografu (jeśli masz jednofunkcyjny aerograf – chuchaj na model). Łatwo jest „przelać” i robi się nam niefajny efekt niejednolitego połysku.

„I nikt nam nie powie, że czarne jest czarne…”

Kolor czarny (podobnie jak biały) może mieć różne odcienie. Osoby, które mają styczność z drukarstwem wiedzą o czym mówię: jest różnica pomiędzy kolorami „black” i „rich black” 🙂 Jest też róĻżnica pomiędzy odcieniami czerni Hataki i Vallejo. Polska farba ma zimny odcień – niebieskawy, hiszpańska ciepły – żółtawy. Widać to jeśli zrobimy pędzlem „maza” mocno rozcieńczoną farbą.

Krycie, gładkość i inne takie

Przy malowaniu pędzlem zdecydowanie najlepszym kryciem charakteryzuje się Vallejo ModelColor – to farba typowo pod pędzel. Hataka wymaga 4–5 cienkich warstw, aby nie miała prześwitów. Bardzo łatwo uzyskać widoczne przejścia pędzla. Przy malowaniu aerografem krycie także jest znacznie słabsze niż w przypadku Vallejo. Nie zawsze jednak musi to buc wada.
Powierzchnia polskiej farbki ma największy połysk z całej trójki, rzekłbym wręcz satynowy (znów pewna zbieżność z produktami MIG-Ammo).

A jak się tego pozbyć???

Farbka Hataka potraktowana alkoholem (w moim przypadku izopropanol) zmywa się zupełnie – lepiej nawet niż Vallejo. Na White spirit jest natomiast odporna. Z plastiku (bez podkładu) można obie farbki swobodnie zdrapać. To oczywiście wskazówka dla osób używających washy.

Wnioski końcowe

Hataka to farbki nie dla wszystkich. Przy takich właściwościach nadają się raczej do skomplikowanego strukturalnego malowania aerografem. Słabsze krycie to zaleta w przypadku stosowania preshadingu czy modulacji kolorów. Można na niej budować efekty washami emaliowymi i kontrolować je benzyną lakową (White spirit). Dużym plusem jest opakowanie z kulką, minusem zaś konsystencja – farbka wymaga rozcieńczenia. Polskie farbki są też nieco droższe od swoich hiszpańskich konkurentek. Cena to 10,5 – 11 zł za butelkę 17 ml Hataki i o złocisza mniej za Vallejo. Myślę, że mogę polecić Hatakę modelarzom przyzwyczajonym do farb MIG Ammo, malującym swoje modele z efektami preshadingu i modulacji koloru.

Semafor generalnie

Dawno dawno temu, kiedy nie było jeszcze elektrowozów, ruchem pociągów kierowano za pomocą urządzenia zwanego: semafor. Poza parowozem i szynami to chyba najbardzoej jednoznacznie kojarzący się z koleją przedmiot. Skoro infrastruktura to też część kolei – podlega modelarskiemu zainteresowaniu. Dla klejących makiety czy dioramy, semafor jest wręcz obowiązkowy!

Semafor w ujęciu Answera

Muszę przyznać, że ten model był półkownikiem (patrz słownik) przez ponad rok. Laserowo wycięty model nabyłem w wydawnictwie Answer razem z innymi modelami, i jakoś tak zawsze coś go wyprzedziło. Model zawiera trzy nieduże arkusiki o różnych grubościach kartonu. W końcu nadejszła wiekopomna… i na początek ZONK! Do modelu nie dołączono instrukcji montażu. Znaczy się jest rysunek złożonego modeliku, ale cieżko rozpoznać gdzie idą które części, a i numeracji jako takiej nie ma. Co prawda, na Konradusie jest relacja z budowy, ale większej i bogatszej wersji (1:25), i mija się nieco z rzeczywistością w skali zero.

Semafor po mojemu

Chciał, nie chciał, trzeba było wysilić resztki intelektu zaplątanego w zwoje mózgowe i… udało się! Sam model jest nieskomplikowany, i wszystko do siebie pasuje. W ruch poszły też farbki: bazowy kolor to pactra, a efekciarstwo to vallejo. Jedynie czerwony jest kombinowany: Cytadel „Mephiston red” a na nim odrobina lakieru, dla wyrównania faktury. Pewną zagwozdkę sprawiły mi folie do przesłon lamp, ale i na to się znalazł sposób. Wykonałem je z koszulek na dokumenty. Koszt około 1 zł za sztukę, dostępne w każdym papierniczym w wielu kolorach.

Podpowiedź dla malujących modele. Jeśli użyjecie pactry jako koloru bazowego, to można używać vallejo jako washy. Redukują się idealnie w zasadzie do zera przy pomocy alkoholu izopropylowego (zwykła okowita zapewne też im poradzi), a pactra jest nań odporna!!!

Tak oto do mojej kolekcji trafił waloryzowany model semafora kształtowego w skali 1:45 wydawnictwa Answer. Na ostatnim zdjęciu widać semafor z powstającą ostatnio lokmotywą TKh100-55 oraz sylwetką kolejarza w skali zero.