410D

All posts tagged 410D

Moja mała spalinówka Zastal 410d nabiera kształtów 🙂

Przedział silnikowy pomalowałem białym podkładem polimerowym od AK Interactive, bo akurat Mr.Hobby nie miałem pod ręką. Podkładu akrylowego używam głównie do figurek, które maluje moja córka – tam sprawdza się świetnie. Odradzam jednak jego stosowanie na kartonie – zwłaszcza na większych powierzchniach. Niestety jest on na bazie wody i nie schnie za szybko, w związku z czym może nam pofałdować powierzchnię części 🙁 Ja zauważyłem małe odkształcenie w górnej części poszycia 🙁

Ścianki kabiny przeszkliłem rezygnując z trzeciej warstwy papieru z otworami na folię (taki patent zaproponował Adaś w wycinance). U mnie trzecia warstwą jest po prostu folia. Użyłem zgrzanej folii do laminarki. Bardzo mi przypadła do gustu, bo jest w miarę sztywna przy niewielkiej grubości (jest nieco cieńsza niż folia z okładek do bindownicy).

Pomalowałem też wstępnie czołownice. Jako, że moja lokomotywa ma nosić ślady ciężkiej pracy na bocznicy, postanowiłem poobijać ją trochę i zrobić efekt złuszcznonej nieco farby. Posłużyłem się płynem do robienia takiego efektu: AK Heavy Chipping acrylic fluid . Trzeba z nim uważać, bo daje bardzo mocne odpryski. Mam wrażenie, że w tworzeniu efektu odłażenia czarnej farby z żółtego podłoża nieco przesadziłem, ale może uda się to nieco stonować zakurzeniem i nie będzie się tak rzucać w oczy.

Sama technika nie jest skomplikowana. Załóżmy, że będziemy robić czarną farbę (wierzchnią) odłażącą z żółtej (spodniej).

  1. Malujemy podkładem element;
  2. malujemy element kolorem żółtym (spodnim) – może to być farba akrylowa – i czekamy do pełnego wyschnięcia;
  3. nanosimy na element warstwę płynu Heavy Chipping (pędzlem lub aerografem) i czekamy aż wyschnie;
  4. malujemy element farbą czarną (wierzchnią) musi być akrylowa;
  5. powierzchnię farby wierzchniej moczymy wodą (np. przy pomocy pędzla);
  6. drapiemy lub szorujemy zmoczoną farbę wierzchnią wykałaczką, pędzlem o ostrym włosiu, ostrą gąbką, czy co tam mamy pod ręką;
  7. zostawiamy element do pełnego wyschnięcia
  8. zabezpieczamy powierzchnię cienką warstwą lakieru bezbarwnego (w zależności jakich chcemy potem używać efektów: akrylowego lub emaliowego) lub sidoluxu (jeśli ktoś używa tego specyfiku jako warstwy rozdzielającej).

Zderzaki najczęściej robię z nawiniętego na pręcik cienkiego papieru (posługuję się papierem milimetrowym, bo ułatwia precyzyjne wycinanie). Łatwiej wtedy zgubić szew, który powstaje przy sklejaniu ich z kartonu. Śrubki – jak zwykle – od Mario Modelario.

Powstała też podstawa pulpitu sterowniczego. Postanowiłem spiąć wszystkie siły i wykonać ażurek, który był narysowany. Dziurki mają jakieś 0,6–0,7 mm 🙂

A postawiwszy wszystko “na sucho” na właściwych miejscach otrzymamy takie cuś, co już przypomina lokomotywę.

 

 

Panie kochany, czego oni tam nie mają!

Jakoś tak się złożyło, że najczęściej odwiedzaną stroną w naszym serwisie jest POBIERALNIA. Zaglądnąłem tam i ja (Tamiya ?) – oj sporo tam modeli. Znalazłem modelik w sam raz dla siebie na tzw. produkcję równoległą. Wybór padł na lokomotywę przetokową 410d produkcji Zastalu. Model został zaprojektowany przez naszego Mistrza Adama, a przeze mnie pomniejszony do mojej ukochanej skali 1:45.

Po mojemu, choć nie bardzo

Model jest dość fajnie rozdetalowany, zatem imć projektant nie pozostawił mi wiele pola do popisu. Rzecz jasna modelik będzie pomalowany i będzie nosił ślady eksploatacji, jednak nie przewiduję wielu dodatkowych części. Uplastycznię nieco grill chłodnicy, i pewnie nieco wnętrze.

do rzeczy!

Ostoja modelu jest bardzo solidnie zaprojektowana. Części montowane są na wpusty co gwarantuje ich poprawne położenie, jednak przy przeskalowaniu musiałem pamiętać o zmianie grubości podklejki. Sporo zabawy jest ze schodkami – tu postanowiłem zastosować imitację blachy ryflowanej.

Grill chłodnicy będzie miał siatkę, a pod nią żaluzje – taki układ widać na fotkach rzeczywistego pojazdu. Dlatego też musiałem dokonać kilku przeróbek w tej części modelu.

Układ napędowy tej lokomotywy jest podobny do rozwiązań z SM 02 i SM 03, mianowicie moment obrotowy silnika jest przekazywany na wał ślepy (z dodatkową przeciwwagą), a z niego poprzez wiązary na obie osie.

Swego czasu zwiedzając parowozownię w Jarocinie w hali postojowej zobaczyłem mała zieloną lokomotywę spalinową, ale o dziwo nie znałem tego typu.
410d Jarocin
Zdjęcie ze strony http://www.kpinfo.pl

Zacząłem się dopytywać co to i skąd to i okazało się, że jest to unikatowa i jedna z nielicznych zachowanych lokomotyw serii 410D.

W sieci niewiele znalazłem, głównie przedruki z książki B. Pokropińskiego: “Lokomotywy spalinowe produkcji polskiej”, czego streszczenie zamieszczam poniżej, czyli wykład dla cierpliwych:
Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce z Chrzanowa, znana dzisiaj jako Fablok, budowała lokomotywy spalinowe już na początku 1930 roku, jednak produkcję lekkich lokomotyw manewrowych rozpoczęła dopiero na początku 1950 roku, kiedy odpowiednie silniki wysokoprężne stały się dostępne. Po około dziesięciu latach zdecydowano, że Fablok powinien skoncentrować swoje wysiłki na konstruowaniu ciężkich lokomotyw, więc produkcję lekkich manewrowych lokomotyw przeniesiono do Zastalu – min. model Ls60.
W biurze projektowym firmy Zastal zaczęto opracowywanie nowej lokomotywy, która może ostatecznie zostać wprowadzone do produkcji, jako następca modelu Ls60. Szczegółowy projekt został ukończony w 1971 roku i prototyp, oznaczony jako typ 410D, został wdrożony do produkcji w 1972 roku.
Pierwsze lokomotywy z silnikami o mocy od 44 do 75 KM, okazały się zbyt słabe do wielu zadań, więc ich silniki zostały zamienione na mocniejsze SW400 / L1, zbudowane na licencji firmy Leyland z mocą 105 KM (w pierwotnej wersji ten typ silnika był używany głównie w autobusach i kombajnach). Jednym z głównych mankamentów pierwszych lokomotyw było prymitywne mechaniczne przeniesienie napędu, więc postanowiono zainstalować hydrauliczny przekaźnik napędu pomiędzy silnikiem i skrzynią biegów. Elektro-pneumatyczne sterowanie sprzęgła był również nowością. Obie te cechy miały poprawić obsługę i jakość pracy.
W porównaniu z LS60 (Sm03), przy tej samej wadze(4,8 ton), 410D mogła rozwijać bez większego wysiłku maksymalną prędkość 22,4 km/h, czyli była prawie dwukrotnie szybsza.
Mimo tego PKP nie zakupiła tych maszyn, w związku z czym wszystkie wyprodukowane egzemplarze (51 szt.) zostały sprzedane do przemysłu. Lokomotywy te miały wysoki wskaźnik awaryjności transmisji, więc nie były zbyt popularne, a dzięki dużej dostępności i wysokiej wydajności lokomotyw 409Da lokomotywy serii 410D były stopniowo wycofywane z użycia i złomowane.
Do dzisiaj zostało zaledwie kilka z nich, min. w Jarocinie i Jaworzynie Śląskiej.

Dlatego tym bardziej wzrosło moje zainteresowanie tą lokomotywą więc zacząłem czytać, szukać, robić zdjęcia w Jarocinie i powstał pomysł aby zaprojektować model kartonowy, który zainteresuje tą konstrukcją brać modelarzy i pasjonatów kolejnictwa.
Skala była oczywista: 1:25, a co do stopnia trudności to stwierdziłem, że będzie to kompromis pomiędzy szczegółami i jakością odwzorowania a łatwością montażu – z założenia model dla początkujących, ale również baza pod waloryzację dla bardziej doświadczonych modelarzy.

Poniżej kilka zdjęć surówki modelu. Lokomotywa jest sklejona tylko z jednej strony 😉 aby sprawdzić, czy wszytko pasuje – i o dziwo pasuje idealnie. Model udostępniony w pobieralni.

My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful pictureMy beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture