Archives

All posts by Viking_BB

W miniony weekend napisała do mnie mama młodego modelarza – dziesięcioletniego Marcela Pietrowskiego. Jak się okazuje, Marcel od dłuższego czasu interesuje się koleją, a kiedy postanowił spróbować swych sił w modelarstwie kolejowym – “wujek Gógiel” podsunął mu naszą stronkę.
Marcel jest mieszkańcem Rudy Śląskiej. Mam nadzieję, ze uda nam się spotkać podczas przyszłorocznej edycji Regionalnego Konkursu Modeli Kartonowych, na która się wybieramy z nagrodami dla najmłodszych modelarzy-kolejarzy.

Marcela interesują głównie pociągi pospieszne i ekspresowe. Właśnie do mnie dotarło, że jakoś brakuje wagonu InterCity do naszej EP09, zatem… może na święta…

Pozdrawiamy serdecznie Marcela i jego rodzinkę, życząc sukcesów modelarskich, i coś mi mówi, że kartonowo-kolejowy Mikołaj w tym roku zawita do Marcela 🙂

Jakiś czas już minął od ostatniego wpisu dotyczącego “Teigrekdwójki”, sporo się wydarzyło od tej pory, ale też robota w miejscu nie stała. Osoby “ufejsbukowione” na pewno zauważyły, że wrzuciłem kilka fotek obrazujących postępy w pracach nad tendrem do mojego parowozu. Nie wszyscy nasi czytelnicy korzystają z “twarzoksiążki”, zatem winien im jestem kolejną część relacji.

Do wanny podoklejałem elementy układu hamulcowego.

Orurowanie jest zrobione z drutów miedzianych o różnych przekrojach. Używam drutów ze skrętki komputerowej, drutów do instalacji elektrycznej o rozmiarach 1,5 mm2 oraz 2,5  mm2. Przyklejam klejem cyjanoakrylowym (rożnych producentów).

Ty2 tender beczkowy

A kiedy już poprzyklejałem te wszystkie malutkie dynksy, przyszła kolej na malowanie. Czarny to Vallejo 71.057. Wnętrze skrzyni węglowej oczywiście jest zobijane i przyrdzewiałe. Wynika to z faktu, iż węgiel był sypany z podajnika wieżowego albo łyżką dźwigu, a nie układany skrzętnie i delikatnie bryłka po bryłce. Na razie położony jest tam kolor bazowy, na którym będę budował efekt obić, rdzy i pyłu węglowego.

Nie obyło się bez małego zgrzytu. W zestawie elementów wycinanych laserowo do tego modelu, co prawda są tabliczki z orzełkiem i oznaczeniem serii tendra, ale nie ma z numerem inwentarzowym. Użyłem dowolnego numeru z zestawu do innego modelu. Niestety producenci byli inni i widać różnicę w wykonaniu tabliczek.

Lampy na moim tendrze (na parowozie będą takie same) to produkt firmy mariomodelario. Wykonane zostały w technice druku 3D. Pomalowałem odbłyśniki farbką 71.064 Vallejo, a szkiełka świateł tylnych zrobiłem z opakowania po tabletkach. Ciężko o czerwone, więc jeśli zauważycie takie w apteczce domowej – zachomikujcie 🙂 Przy wklejaniu szkiełek (to folia ochronna na ekrany smartfonów) trzeba bardzo uważać. Użyłem rzadkiego kleju cyjanoakrylowego ale na jednym ze szkiełek zostawiłem wilgotny ślad palca i opary CA mi się zmatowiły od wewnątrz lampy 🙁 Trzeba to będzie zamaskować jakimś pyłem albo cuś.

Wielka radość w domu Gucia…

Bardzo mnie cieszy, kiedy nasi czytelnicy piszą do nas atoli, żeby o coś zapytać, pochwalić nas, wskazać błąd, czy po prostu pogadać. Ostatnio napisał do nas pan Wojciech Berestecki. Poprosiliśmy pana Wojciecha, żeby pokazał nam swoje modele i napisał nieco o swoim modelowaniu, i ku naszej uciesze otrzymaliśmy odpowiedź. Pan Wojtek skleja wąskotorówki w skali 1:25. Ma pokaźną półkę z modelami i lata doświadczeń w naszym ukochanym hobby.

Pójdźcie do mnie wszyscy…

Kochani, jeśli macie fotki swoich modeli, to zapraszamy do przesłania ich do nas. Zamieścimy je wraz z opisem na naszej stronie w kategorii “Modele naszych czytelników”. Nie będziemy nikogo oceniać ani krytykować, wszak każdy skleja, jak umie i lubi. Sprawmy, żeby nasz portalik był miejscem jeszcze bardziej przyjaznym i otwartym 🙂

Pan Wojciech o swoim modelowaniu:

W pierwszej chwili miałem nie odpisywać na Pańską zachętę o przedstawienie swojej historii związanej z modelarstwem, ale w końcu się zdecydowałem, choć nie widzę w niej nic ciekawego, ot modeluję bo lubię i trochę dla wypełnienia pustki na emeryturze.

Moja przygoda z kartoniarstwem zaczęła się bardzo wcześnie, prawie równocześnie z powstaniem “Małego Modelarza”, we wczesnych latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W “Domu Harcerza”, bo takie kiedyś istniały, były różne sekcje i jedna z nich to właśnie modelarska kartoniarska, tam zaczynałem. Później były przerwy jedne dłuższe drugie krótsze i tak to życie się toczy. Nie wiem dlaczego bardzo lubiłem kolej, w młodości często jeździłem jako pasażer kolejką w Białośliwiu i sentyment pozostał. Obecnie jestem już emerytem więc już nie te ręce i oczy dlatego wybrałem skalę 1:25.

Ile modeli skleiłem? na to pytanie nie ma odpowiedzi, bo to jest nie policzalne. Obecna moja kolekcja była sklejana już kilkakrotnie, więc z poprzednimi modelami było podobnie. Najtrudniejsze są do wykonania modele firmy ADW.

Tak w wielkim skrócie przedstawia się moja przygoda z kartoniarstwem.

Pozdrawiam Wojciech Berestecki.

Oto półki pełne taboru 🙂