Archives

All posts by Adam

Wywołany do tablicy prze Kolegę Pingwiniastego musiałem zrobić wycieczkę z wąskotorówką w tle tak, aby zahaczyć choćby o kalendarzowe lato. Więc też tak się stało, gdyż z z moim Kubą pojechaliśmy dzisiaj pozwiedzać sobie stację w Pleszewie.

Na dzień dobry przywitał nas szynobusik gotowy do odjazdu w stronę Kowalewa, co tez kilka minut później nieśpiesznie uczynił.

Później już było oglądanie z nieukrywaną radością (moją i syna) wszystkiego w obrębie wzroku.

Były więc: lokomotywy, szynobusy i pociąg techniczny z Lidką na czele i odchwaszczarką w zestawie.

Bardzo, ale to bardzo podobają mi się wszelakiego rodzaju zwrotnice i krzyżówki torów, a jak dodatkowo splata się – lub rozplata – szlak normalnotorowy z wąskotorowym – dla mnie bajka 🙂

Jak widać Kubie spodobały się też zwrotnice, tyle że siły brakło na przełożenie 😉

Potem poszliśmy sobie obok byłego kanału oczystkowego (teraz rewizyjny dla spalinówek) w stronę parowozowni. Zostały w niej wymienione drzwi, jeszcze jakby zrobić coś w tym stylu z resztą budynku, byłoby super. Dzięki uprzejmości jednego z Panów tam pracujących mogliśmy wejść na chwilkę do środka gdzie spała sobie grzecznie pięknie odmalowana Sm03.

Przez szybę wagonowni udało nam się dostrzec Lyd1-253 i wagon motorowy Mbxd2. Stał tam też wagon letniak zbudowany na bacie 4-osiowej platformy.

Później spacerek wzdłuż peronu do auta. Budynek dworca jest w remoncie – niestety nie wiem czy nadal będzie pełnił pierwotną funkcję – ale odnowa jest mu bardzo potrzebna.

Bardzo fajna wycieczka, klimatyczna i wąskotorówką pachnąca.

Adam i Kuba

Tytułem wstępu.

Dawno, ale to dawno nic nie kleiłem. Jakoś mi zaczęło brakować zapachu kleju, wszechobecnych ścinków na podłodze i radości po sklejeniu każdego elementu. Nie mogłem się zebrać, aby wykończyć moją WR-360, więc na warsztat wtoczył się model Panzerjagerwagen z wydawnictwa GPM – skala 1:25 oczywiście.

Dlaczego akurat to ustrojstwo? Ano bo i konstrukcja ciekawa, bardzo ładnie wydany model i trudność niewielka, a efekt widoczny na zdjęciach wydawcy zapowiada się bardzo przyzwoity.

Trochę historii.

Sam wagon powstał jako wzmocnienie pociągów pancernych BP44, ponieważ musiały one walczyć coraz częściej z sowieckimi formacjami pancernymi. We wieżach artyleryjskich były zamontowane haubice – niezbyt dobre w walce z czołgami – więc dodano na każdym końcu składu po platformie kolejowej z zabudowaną na niej wieżą od czołgu Panzer IV H uzbrojoną w bardzo dobrą armatę przeciw pancerną 75 mm KwK 40 L/43. Panzerjagerwageny nie miały własnego napędu i nie mogły operować samodzielnie.

Model.

Sama wycinanka (fajne słowo) została wydana przez GPM pod numerem 228 i składa się z 8 stron z częściami, 1 strony z elementami szkieletu do podklejenia (na drugiej stronie tejże wydrukowano rysunki, więc warto ją skserować wcześniej, bo nie będzie wiadomo co i jak skleić) i opisu po polsku, angielsku i niemiecku. Opis budowy – dla mnie trochę słaby, brakuje mi tam opisania kilku drobnych szczegółów, jak np. wyciąć szczeliny w podłodze (ja tego nie zrobiłem, bo mi to wyglądało bardziej na błąd w druku niż część właściwa), nie wiadomo też czy białe elementy po sklejeniu widoczne od spodu trzeba malować, czy nie. Ja namiętnie wszystko jechałem farbką, ale w relacjach w sieci jakoś nikt tego nie robi. Co do grafiki – bardzo fajna: cienka, czarna linia, ciekawy kamuflaż (nie wiem czy prawdziwy, bo jakoś nigdzie takiego nie znalazłem, ale wygląda fajnie), delikatna waloryzacja, jak dotąd bardzo dobre spasowanie. Jedyny na razie problem, to na lewej podłużnicy przesunięte miejsce przyklejenia podwozia (część 1MP). No i gdzie jest swastyka na znaczku DR na przodzie? Namalowano tam jakiś kwadracik. Ja rozumiem poprawność polityczną, ale prawda historyczna dla mnie wymaga, aby ten konkretny znaczek tam był.

Budowa:

Autor walkę z modelem podzielił na trzy etapy: wagon, podwozie i wieża. Ja jestem pod koniec pierwszego.

Budując ramę wraz z podłogą posiłkowałem się genialną starą metodą (rodem z okrętów z Małego Modelarza) usztywnienia konstrukcji za pomocą deseczki i pinezek – działa bezbłędnie. Trzeba też zwrócić uwagę przy klejeniu samych cewników ramy, bo jak to zrobić jest pokazane na małym obrazku obok części, a nie na rysunku instrukcji. Ja najpierw wyciąłem, ponacinałem krawędzie zagięć i je pomalowałem, skleiłem wszystko „na płasko” i dopiero wtedy kształtowałem gotową część – wyszło nawet dobrze 😉

Na zdjęciach widać dokładnie kolejne etapy powstawania modelu.

Pozdrawiam

Adam

Ponad tydzień temu skończyłem model wąskotorowej lokomotywy z Australii o wdzięcznym imieniu Sandy.

Znalazłem jednak w sieci kilka jej zdjęć, które pokazywały wnętrze i trochę inaczej zrobiony dach niż na rysunku z którego korzystałem. Wprowadziłem więc sporo zmian do projektu i musiałem Sandy zbudować na nowo. Dodałem tez trochę twórczej waloryzacji – nie jest zbyt nachalna, ale bardzo fajnie wygląda na lokomotywie. Dodałem też mały wagonik, który służy do przewozu ściętej trzciny cukrowej.

Lokomotywa wraz z wagonem będą wydane jako zestaw.

Tak wygląda Sandy wraz z platformą:

Fajnie ? Pewnie, że fajnie 🙂 Ale może być fajniej.

Zrobiłem zatem kilka zdjęć w plenerze z samym wagonikiem jak i z całym pociągiem towarowym:

Model wkrótce będzie wydany – o czym na pewno poinformuję.

Adam